Miedź, strategiczny metal, drożeje w niesamowitym tempie
Notowania miedzi na giełdzie metali LME w Londynie powiększają zwyżki po tym, jak w piątek wzrosły o niemal 3 proc. Inwestorzy wykorzystują osłabienie kursu dolara, w którym wyceniane są metale bazowe - informują maklerzy.
Miedź w dostawach trzymiesięcznych na LME jest wyceniana wyżej o 0,3 proc. - po 13 254 dol. za tonę, po wzroście wcześniej o 1,1 proc. i skoku w piątek o prawie 3 proc.
Na Comex w Nowym Jorku miedź kosztuje 5,92 dol. za funt, w dół o 0,52 proc.
Na giełdzie metali SHF w Szanghaju miedź jest wyceniana po 102,3 juanów za tonę, to wzrost o 1,64 proc.
Na zakończenie poprzedniej sesji miedź na LME kosztowała 13 115 dol. za tonę, po zwyżce o 360 dol.
Notowania wystrzeliły. Co dalej ze złotem? Analityk wyjaśnia
Ceny miedzi na LME i SHF podtrzymują zwyżki, ponieważ utrzymująca się słabość notowań dolara powoduje, że metale bazowe wyceniane w tej walucie są tańsze dla kupujących, którzy dysponują innymi walutami.
Dolar "odczuwa presję" z powodu ataków amerykańskiej administracji na Rezerwę Federalną i jej niezależność, a także wskutek nieprzewidywalnej polityki prezydenta USA Donalda Trumpa.
Szwankują łańcuchy dostaw
Analitycy wskazują jeszcze jeden czynnik, który wpływa na ceny tego metalu - największe kopalnie miedzi na północy Chile od początku stycznia zmagały się z nagłym kryzysem. W ramach protestu pracownicy kontraktowi zatrudnieni przez firmy dostarczający sprzęt blokowali drogi prowadzące do kopalni. Domagali się renegocjacji kontraktów i korzystniejszych warunków zatrudnienia. Tysiące pracowników zmianowych w kopalniach nie mogło pracować.
Stowarzyszenie górnicze Sonami (Sociedad Nacional de Minería de Chile) wskazywało, że z powodu takiej sytuacji szwankowały łańcuchy logistyczne i transport tysięcy ludzi zatrudnionych w kopalniach.
Źródło: PAP, Reuters