Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. TOS
|

Śmieciowy problem w Suwałkach. Radny chce karania osób, które korzystają z nie swoich pojemników

9
Podziel się:

Kontenery na śmieci pod budynkami wielorodzinnymi są przypisane konkretnym klatkom. Jednak często zdarza się, że wykorzystują je też inne osoby. Suwalski samorządowiec chce wypowiedzieć im wojnę.

Śmieciowy problem w Suwałkach. Radny chce karania osób, które korzystają z nie swoich pojemników
Śmieciowy problem w Suwałkach. Radny chce karania osób, które korzystają z nie swoich pojemników (money.pl, Rafał Parczewski)

Radny Tadeusz Czerwiński z Suwałk apeluje do prezydenta miasta o wprowadzenie prawa miejscowego, które pozwoli karać osoby podrzucające śmieci do cudzych, osiedlowych kubłów - pisze "Kurier Suwalski".

Czerwiński wyszedł z propozycją już w kwietniu, pisząc do prezydenta Czesława Renkiewicza interpelację. "Od wielu lat do boksów śmietnikowych budynków wielorodzinnych podrzucane są duże ilości odpadów przez obce osoby, które nie pokrywają kosztów związanych z gromadzeniem śmieci. Obecnie obowiązujące przepisy nie pozwalają na ukaranie osób, które w ten sposób pasożytują na mieszkańcach budynków wielorodzinnych" - tłumaczył się w piśmie radny.

"Straż Miejska, nawet w przypadku wskazania konkretnego sprawcy, odmawia ścigania, ponieważ nie ma konkretnych przepisów to umożliwiających. Uprzejmie proszę o podjęcie działań mających na celu wprowadzenie w Suwałkach przepisów, w ramach prawa miejscowego, umożliwiających karanie takich osób" - zaapelował samorządowiec.

Zobacz także: Jak zatrzymać wzrost opłat za śmieci? "Wyślę pismo o zaopiniowanie propozycji prezydenta Trzaskowskiego"

Odpowiedź przyszła dość szybko, jednak miasto jednoznacznie stwierdziło, że nie ma podstaw prawnych do wprowadzenia takich kar. To nie zniechęciło Czerwińskiego, który w odpowiedzi przesłał kolejną interpelację. "Nie zgadzam się z tą odpowiedzią. Uważam, że karanie pasożytów jest wręcz obowiązkiem miasta" - napisał radny. I podkreślił, że takie przepisy udało się wprowadzić w Jaśle.

I rzeczywiście, w mieście tym straż miejska walczy z osobami, które podrzucają śmieci, choć warto podkreślić, że dotyczy to przede wszystkim odpadów wielkogabarytowych. "Resztki mebli, dywany, kanapy, wc, opony – to tylko niektóre rzeczy, jakie można zobaczyć pod kontenerami, na osiedlach w Jaśle. Wiele osób wciąż nie zdaje sobie sprawy z faktu, że wyrzucanie śmieci poza wyznaczonymi do tego miejscami jest karalne" - piszą na swojej stronie internetowej jasielscy strażnicy.

W Jaśle na szeroką skalę działa monitoring, a kamery wyłapują osoby nielegalnie podrzucające śmieci. "Jak się okazuje, mimo obecności kamer, mieszkańcy w dalszym ciągu podrzucają odpady i – rzecz jasna – płacą za to słono. Mandat może wynosić nawet do 500 zł plus koszt wywozu kontenera" - ostrzega straż miejska z tego miasta.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(9)
Lukasz2
rok temu
Ten pomysł to nieporozumienie jak ktoś wyrzuci jedną siatkę do innego pojemnika to się nic nie stanie
Rumak
rok temu
No to pewnie bez kar nie ma pieniędzy więc im więcej powodów do kar tym więcej darmowej forsy.
Kacyk
rok temu
Zastanawiam się jak szybko skończy się ta maskarada z obwinianiem i obciążaniem ludzi za śmieci. Zdecydowanie protestuję i namawiam do sprzeciwu wszystkich obywateli i jednostki, wprowadzające ograniczenia dla składowania, zbędnych odpadów, za które i tak płacimy słone pieniądze. Jest to poważne nieporozumienie i wprowadzanie ludzi w błąd, jednocześnie ich obwiniając za nie swoje grzechy i nakazując ludziom płacić za odpady, za które już raz zapłacili w sklepie przy kupnie towaru.
Hmmmm
rok temu
Przesadza. Chyba mu sąsiad kilka razy podrzucił śmieci do jego kubełka, radny to widział przez okno i próbuje znaleźć haka na sąsiada.... Bo mówiąc szczerze, rozumiem gdyby w tych Suwałkach na ulicach leżały np. meble o dużych gabarytach czy coś, ale przyczepiać się do wszystkich śmieci (np. wielkości siarkonośnych zskupow) to trochę trąci dulszczyzną ....
MiK
rok temu
Przecież opłata za śmieci jest powszechna i obowiązkowa, płaca wszyscy, w przeciwieństwie do wcześniejszego okresu, kiedy każdy sam podpisywał umowę na rożne rodzaje usługi. To co za różnica gdzie wyrzucę, przecież to był argument za wprowadzeniem tej ustawy, każdy płaci tyle samo i ma full opcję, nikt nie będzie wyrzucał do lasu albo do sąsiada z bloku.