Notowania

Śmiesznie niskie pensje za czas strajku. Na wsparcie ze zbiórki Polaków muszą jeszcze poczekać

Dla nauczycieli to była trudna majówka - tuż przed jej rozpoczęciem dostali wypłaty za czas strajku. Ci, którzy w proteście brali udział, otrzymali pensje odpowiednio zmniejszone. Na przykład do kwoty 355 złotych. Fundusz strajkowy jest, ale pieniędzy szybko z niego nie dostaną.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Demonstracja nauczycieli przed MEN (Fot: PIOTR MOLECKI)

Nauczyciele przystępowali do strajku z postulatem zwiększenia ich pensji o 1000 zł. W trakcie rozmów ze stroną rządową "odpuścili" i domagali się 30-procentowej podwyżki. Nie wywalczyli nawet tego - po 19 dniach zawiesili strajk, wrócili do pracy i... odczuli we własnych portfelach skutki strajku.

Nauczyciele dostali pensje po strajku. "Ponad połowa mniej. To straszne"
Strajk nauczycieli. Dostali wypłatę i się zaczęło. "Nieźle dostaliśmy paskiem po..."

Dla części z nauczycieli wysokość pensji za czas strajku była szokiem. Pedagodzy już w ubiegłym tygodniu zaczęli się dzielić wysokością swoich poborów. Kilka przykładów:

"Dostałem 777 zł wynagrodzenia". "Dostałam wypłatę 60 złotych i 50 groszy, bo zgodziłam się na odciągnięcie raty pożyczki z kasy - 1000 zł". "Dzisiejsze przelewy - mój i męża - 1240 zł i 859 zł". "Dostałam 570 zł". "Dostałam 355 zł pensji".

Kwoty najlepiej podsumowuje wpis z facebookowego profilu "Protest z wykrzyknikiem": "Nieźle dostaliśmy paskiem po…".

Oglądaj też: Strajk nauczycieli. Wiceszef ZNP o funduszu strajkowym

Nie dziwi zatem, że po otrzymaniu śmiesznie niskich pensji, nauczyciele zaczęli dopytywać o pieniądze zebrane przez Komitet Społeczny "Wspieram Nauczycieli". W końcu każdy kolejny milion złotych był szeroko opisywany przez media. Tuż przed majówką na koncie leżało niemal 8 mln zł. Kwota niebagatelna, ale podzielenie jej przez 600 tys. (o tylu strajkujących na początku strajku mówił przewodniczący ZNP Sławomir Broniarz - red.) daje kwotę niespełna 14 zł.

500 zł dla niezrzeszonych

Nauczyciele mogą jednak liczyć na bardziej znaczące wsparcie. O kwotę 500 zł będzie mógł wnioskować każdy nauczyciel, który strajkował przynajmniej przez 9 z 19 dni trwania strajku i nie jest członkiem związku zawodowego. Informacja o trybie składania wniosków powinna wkrótce znaleźć się na stronie ZNP. Komitet, jak informował od samego początku, zamierza zadbać o to, "by pieniądze ze zbiórki zostały przekazane tym najbardziej potrzebującym". Dotychczas zebrana kwota pozwoli na pomoc około 16 tys. osób.

Maksymalnie 500 złotych zapomogi będzie mógł otrzymać nauczyciel, który przez strajk znalazł się w trudnej sytuacji finansowej
Fundusz strajkowy. Na koncie ponad 7 mln zł. Wiemy, kiedy ruszą wypłaty

Zgodnie z informację opublikowaną na Facebooku przez Komitet, "wniosek o przyznanie pomocy ze społecznego funduszu strajkowego" pojawi się najpóźniej 10 maja. Jak wyjaśniła w rozmowie z money.pl rzecznik ZNP Magdalena Kaszulanis, data została wskazana przez Komitet ze względu na konieczność ustalenia sytuacji w samorządach.

Te ostatnie jednak są w trudnej sytuacji - prawo nie przewiduje możliwości wypłaty wynagrodzenia za czas strajku. Z tego względu niektóre miasta wycofują się z zapowiedzi wypłacania pełnych wynagrodzeń nauczycielom. Z kolei prezydenci Krakowa i Poznania na antenie TVN24 przypomnieli, że ostrzegali o problemie od początku. Istnieje jednak pewnego rodzaju "furtka". Samorządy przekazują bowiem pieniądze na pensje dyrektorom szkół w pełnej wysokości i to oni będą musieli zdecydować o podziale. Mogą próbować wyrównać pensje, np. poprzez wypłacenie nagród czy dodatków.

Wsparcie dla członków ZNP

W nieco lepszej sytuacji są członkowie Związku Nauczycielstwa Polskiego. ZNP opublikował już wzór wniosku o zapomogę. Żeby ją otrzymać trzeba spełnić dwa warunki - znajdować się w trudnej sytuacji materialnej i nie otrzymać pieniędzy za czas wynagrodzenia.

(Money.pl)
Wniosek o zapomogę dla członków ZNP (Fot: Money.pl)

Na zapomogi w związkowej kasie zarezerwowano 4,8 mln zł. Wnioski można składać w ciągu 3 miesięcy od zakończenia udziału w strajku. Co ważne, nie jest to specjalna forma wsparcia "strajkowego", ale zapomoga z "Funduszu specjalnej pomocy", o którą związkowcy mogą ubiegać się choćby w razie poważnej choroby. Jak poinformowała w rozmowie z money.pl Magdalena Kaszulanis, dotychczas do ZNP nie wpłynął żaden wniosek o zapomogę.

Według danych GUS w Polsce jest 587 936 nauczycieli. Liczba, których według ZNP "w kulminacyjnym momencie było 600 tys.", jest wyższa, gdyż w proteście brali udział nie tylko belfrzy, ale także i inni pracownicy oświaty.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
06-05-2019

AndrzejI bardzo dobrze. Za strajk nie ma kasy nigdzie! Jak ja bym strajkował tak w korporacji to by mnie wywalił jeszcze. Teraz idźcie do tych co wam … Czytaj całość

06-05-2019

Buksy na seluNiestety , znajomosc matematyki wsrod nauczycieli jest na poziomie przedszkola . Strach pomyslec , ze ci niekumaci roszczeniowcy ucza nasze dzieci !

06-05-2019

HhhhhA nieroby socjalne dostały Rydzyk dostał 117milionów ale nauczyciele ważyli się mieć swoje zdanie i coś chcieć zamiast robić jak ciemna masa jesteś … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (348)