Spadkobierca Hermesa pozywa Bernarda Arnaulta. Żąda 14 mld euro odszkodowania
Nicolas Puech, spadkobierca domu mody Hermes, złożył pozew przeciwko Bernardowi Arnaultowi, domagając się 14 mld euro za rzekome bezprawne przejęcie jego akcji.
Nicolas Puech pozwał Bernarda Arnaulta, zarzucając mu nielegalne przejęcie należących do niego akcji Hermesa. Według doniesień AFP wartość spornego pakietu Puech oszacował na 14,3 mld euro. Spór dotyczy akcji, które miały trafić do Arnaulta bez zgody spadkobiercy.
Jak wcześniej ustalił dziennik "Liberation", Arnault miał uzyskać akcje Puecha za pośrednictwem jego zarządcy majątku Erica Freymonda, który już w 2023 roku został oskarżony przez spadkobiercę o przejęcie 6 mln akcji. Jednak Freymond zmarł w lipcu tego roku. Puech twierdzi, że nigdy nie zgodził się na tę transakcję, dlatego skierował sprawę do sądu i wskazał jako pozwanych nie tylko Arnaulta, ale i grupę LVMH oraz powiązane z nią podmioty Agache i Financiere Agache.
Maja Sablewska kupuje odzież używaną? "Na Hermesa nie byłoby mnie stać z butiku"
"LVMH i jego akcjonariusz zapewniają, że nigdy nie dopuścili się przywłaszczenia akcji firmy Hermes International w jakikolwiek sposób czy też bez czyjejś wiedzy i nie posiadają żadnych "ukrytych" akcji" - przekazała grupa LVMH w opublikowanym w środę komunikacie.
W czyich rękach jest imperium Hermesa?
AFP przypomina, że większościowy pakiet Hermesa znajduje się w rękach rodziny założyciela marki Thierry'ego Hermesa. Reszta rodziny kontroluje udziały poprzez spółkę H51, a Puech odziedziczył swoje akcje po pradziadku. Bernard Arnault, stojący na czele LVMH, od lat pozostaje największym konkurentem Hermesa na rynku dóbr luksusowych i w przeszłości dążył do zgromadzenia takiego pakietu akcji, który dawałby wpływ na rywala.
Portfolio LVMH obejmuje m.in. dom mody Louis Vuitton, a także media "Le Parisien" i "Paris Match" oraz klub piłkarski Paris FC. PAP zaznacza, że Arnault jest jednym z najbogatszych przedsiębiorców na świecie.
Źródło: PAP