Państwowa spółka mówi o pozwie. Na liście poseł PiS. Jest reakcja

- Mam bardzo dużą pewność co do tego, że roszczenia w tej sprawie są nieuzasadnione - tak doniesienia dotyczące pozwu, jaki złożyć ma Enea przeciwko byłym władzom spółki komentuje w rozmowie z money.pl Paweł Jabłoński, poseł PiS i były wiceszefem rady nadzorczej firmy.

Warszawa, 29.12.2023. Poseł PiS Paweł Jabłoński (C) podczas posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka w Sejmie w Warszawie, 29 bm. Posłowie mają rozpatrzyć i zaopiniować dla Komisji Finansów Publicznych rządowy projekt ustawy budżetowej na rok 2024. (sko) PAP/Paweł SupernakPoseł PiS Paweł Jabłoński, były członek rady nadzorczej Enei
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Paweł Supernak
Robert Kędzierski

W czwartek Enea poinformowała o planach dotyczących dochodzenia roszczeń wynikających z działań byłych władz koncernu. Chodzi o lata 2018-2019, kiedy podejmowano decyzje związane z budową bloku energetycznego Ostrołęka C na węgiel. Inwestycję rozpoczęto w 2018 r., jednak w połowie 2021 r. podjęto decyzję o rozbiórce (a następnie o budowie bloku na gaz). Enea twierdzi, że wartość roszczeń sięga 656,2 mln zł.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"To pomylone". Tego pytania ws. TVP nikt nie zadaje. Dlaczego?

Paweł Jabłoński komentuje doniesienia

Na liście osób, przeciwko którym ma zostać złożony pozew, ma znaleźć się m.in. Paweł Jabłoński, były wiceminister spraw zagranicznych. W 2018 r. był wiceszefem rady nadzorczej Enei. Spółka współfinansowała inwestycję. Polityk w rozmowie z money.pl odniósł się doniesień o planach firmy.

- O pozwie wiem tylko z doniesień medialnych. Nie otrzymałem w tej sprawie żadnych dokumentów. Kiedy je otrzymam, będę się do nich odnosił - stwierdził.

Chciałbym podkreślić jedno. Nie mam sobie absolutnie nic do zarzucenia. Jeśli jednak taki pozew faktycznie miałby zostać złożony, narazi spółkę na przegraną i duże koszty procesowe. Mam bardzo dużą pewność co do tego, że roszczenia w tej sprawie są nieuzasadnione. Z kilku powodów. Także dlatego, że ten ewentualny pozew byłby sprzeczny z pokontrolnymi rekomendacjami Najwyższej Izby Kontroli - stwierdził Paweł Jabłoński.

- Trochę mnie więc dziwi, że ktoś może planować działania narażające spółkę na stratę. Jeśli Enea przegra proces, to poniesie duże koszty sądowe - dodał.

Decyzje były słuszne?

Zapytaliśmy też posła Jabłońskiego o to, czy decyzje o budowie bloku węglowego, a następnie o jego rozbiórce, wciąż uznaje za prawidłowe. - Na tym etapie nie chciałbym komentować szczegółowo tego, dlaczego określone decyzje w sprawie Ostrołęki zostały podjęte. Jeśli dojdzie do postępowania sądowego, będziemy mogli mówić o ówczesnym i obecnym stanie wiedzy osób, które podejmowały w tej sprawie działania - stwierdził.

Polityk wyjaśnił też, w jakim kierunku jego zdaniem powinna podążać transformacja energetyczna. - W moim przekonaniu Polska powinna prowadzić taką politykę, która zapewni nam solidną podstawę energetyczną. Musi być ona oparta na różnych źródłach. Trzeba podejmować takie działania, które zmierzają do zapewnienia Polsce bezpieczeństwa energetycznego. Przez ten pryzmat należy postrzegać decyzje dotyczące wszelkich inwestycji w energetykę - stwierdził przedstawiciel PiS.

Blok elektrowni w Ostrołęce wyburzony. "Mamy prawo"

Blok energetyczny C w Ostrołęce miał być ostatnią w Polsce dużą elektrownią węglową. Zakładano, że zostanie uruchomiony w 2024 r. i posłuży co najmniej 40 lat.

Inwestycja miała stanowić element bezpieczeństwa energetycznego dla wschodnich województw. Miała być też jedną z największych inwestycji rządowych. Realizacja tego pomysłu pochłonęła 1,5 miliarda złotych. Nie wliczają się w to koszty budowy bloku gazowego w miejscu węglowego.

O powodach porzucenia inwestycji mówił w 2021 roku Daniel Obajtek. - Mamy prawo wycofywać się z inwestycji, których rentowność jest zagrożona i kontynuować inne, korzystne - mówił prezes PKN Orlen.

Finansowaniem budowy elektrowni Ostrołęka zajmowały się dwie grupy energetyczne, z większościowym udziałem skarbu państwa: Energa i Enea. Budowę elektrowni obiecał podczas kampanii w 2015 r. Andrzej Duda. Pomysł ówczesnego kandydata na prezydenta poparł premier Morawiecki, który jesienią 2018 r., zapewniał, że budując tę elektrownię węglową, "przeciwstawiamy Polskę mocy Polsce niemocy".

Robert Kędzierski, dziennikarz money.pl

Wybrane dla Ciebie
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Węgry wściekle na Ukrainę. Poszło o dostawy ropy
Węgry wściekle na Ukrainę. Poszło o dostawy ropy
Polacy ofiarami serii zatruć w Norwegii. Media: nikt ich nie ostrzegł
Polacy ofiarami serii zatruć w Norwegii. Media: nikt ich nie ostrzegł
"Sibir" na Bałtyku. Rosyjski atomowy lodołamacz ściągnięty z Arktyki
"Sibir" na Bałtyku. Rosyjski atomowy lodołamacz ściągnięty z Arktyki