Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. TOS
|
aktualizacja

Sprzedaż obligacji covidowych. Prezes PFR: "nie powinna mieć miejsca"

6
Podziel się:

Pomysł aktywnej sprzedaży obligacji skupionych przez NBP w trakcie pandemii jest tak samo zły jak ten, żeby NBP emitował własne obligacje - uważa prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys. Jego zdaniem w obu przypadkach doszłoby do zaburzenia rynku skarbowych papierów wartościowych i nie powinno mieć miejsca.

Sprzedaż obligacji covidowych. Prezes PFR: "nie powinna mieć miejsca"
Sprzedaż obligacji covidowych. Prezes PFR: "nie powinna mieć miejsca" (East News, Wojciech Strozyk/REPORTER)

Borys zareagował w serwisie X na zapowiedź wywiadu członka RPP Ireneusza Dąbrowskiego dla Gazety Bankowej. Dąbrowski powiedział Gazecie Bankowej, że gdyby pojawił się duży popyt, to NBP będzie musiał rozważyć skrócenie swojej pozycji w obligacjach covidowych i część tych papierów sprzedać na rynku, żeby ściągnąć nadwyżkę pieniądza. Dodał, że sprzedaż tych papierów na rynku oznaczałaby wzrost rentowności obligacji Skarbu Państwa.

Borys skomentował w serwisie X, że "to jest tak samo zły pomysł, jak ten żeby NBP emitował swoje obligacje. Oba prowadzą do zaburzenia rynku obligacji skarbowych i nie powinny mieć miejsca. Skup obligacji z rynku w czasie Covid był uzasadniony zaburzeniami jego normalnego funkcjonowania. Robiły to wszystkie główne banki centralne. Ale wyjście z tych obligacji i zmniejszenie bilansu NBP powinno być stopniowe i następować w momencie zapadalności tych obligacji".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Co nas czeka w 2024 r.? Ekonomista wskazał najważniejsze wyzwanie

Prezes PFR dodał, że oczywiście takie działanie wspiera dezinflację poprzez zmniejszenie podaży pieniądza, ale powinno być rozłożone w czasie.

Potrzeby pożyczkowe budżetu państwa netto w 2024 r. szacowane są na 252,27 mld zł, a brutto na 449,03 mld zł.

Co robić, gdy ustaną "tarcze"

W piątek Dąbrowski powiedział agencji Bloomberg, że jeżeli rząd zrezygnuje z mrożenia cen energii w drugiej połowie 2024 roku i zerowego VAT-u na żywność (na razie jest zamrożony do końca marca), to możliwe do rozważenia mogą być podwyżki stóp lub rozpoczęcie zacieśniania ilościowego.

Decyzje ws. skupu obligacji przez NBP w trakcie pandemii podejmował zarząd banku centralnego. Jak wynika z wypowiedzi członków RPP ubiegłej kadencji, m.in. Łukasza Hardta, w kwietniu 2020 r. Rada udzieliła zgody na prowadzenie skupu aktywów przez bank centralny. Wyników głosowania ws. tej uchwały RPP nigdy nie opublikowano.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(6)
Jake
3 miesiące temu
Ten Borys, to człowiek orkiestra, osłabił dolara, wzmocnił złotówkę, emitował obligacje covidove, teraz twierdzi ze nie można ich sprzedawać, ma parcie na media,
Reparacje
3 miesiące temu
Czy do prezesa NBP można już się zgłaszać po odszkodowanie za inflację?
Roman
3 miesiące temu
Inflacja CPI za 2023, 11,4%, za 4 lata 39%
Victor
3 miesiące temu
Glapiński odpowie za korupcję a dowody już są złożone w prokuraturze.
Bieke
3 miesiące temu
Glapiński odpowie za dwie sprawy. 1. Za podwyższenie stóp procentowych, co spowodowało trudną sytuację kredytobiorców. 2. Za utrzymywanie stóp procentowych poniżej inflacji, co powodowało, że oszczędzający w złotówkach ponosili faktycznie straty.