Stare panele z Niemiec trafiają do Polski. Powstał "czarny rynek"

Dziennikarze "Superwizjera" TVN24 odkryli, że stare panele fotowoltaiczne z Niemiec zamiast do utylizacji trafiają do Polski. To z kolei stało się lukratywnym biznesem, na który pozwoliły zmiany w prawie.

Stare panele z Niemiec trafiają do Polski. Powstał "czarny rynek"Stare panele z Niemiec trafiają do Polski. Powstał "czarny rynek"
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Magda Żugier
oprac.  Magda Żugier

Od momentu wprowadzenia zmiany przepisów dotyczących elektrośmieci, Polska stała się jednym z głównych rynków dla starej fotowoltaiki z Niemiec. Przepisy umożliwiły sprowadzanie starych paneli, które zamiast trafiać do utylizacji, są sprzedawane w Polsce po znacznie niższych cenach, a w niektórych przypadkach są wręcz przekazywane za darmo - ustalił TVN24.

Zgodnie z nowymi przepisami, zamiast być poddane utylizacji, stare panele fotowoltaiczne zostały sprzedane na polskim rynku, a zaopatrzeni w nie zostali przedsiębiorcy, którzy uzyskali je po bardzo niskiej cenie, bądź nawet za darmo.

Do Polski zaczęły przyjeżdżać stare, używane panele, głównie z Niemiec, gdzie panele fotowoltaiczne stały się standardem już kilkanaście lat temu. Zanim doszło do zmiany prawa, Niemcy były zmuszone do utylizacji zużytych paneli, ponieważ kraj nie posiadał odpowiednich rozwiązań w zakresie ich ponownego wykorzystania - wyjaśnia TVN24.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Spór o dom jednorodzinny z 30 pokojami. Deweloper: to jest normalna inwestycja

Oznaczało to konieczność odpłatnego pozbywania się elektrośmieci, co stanowiło dużą kosztowność dla niemieckich firm. Dzięki nowym przepisom produkcja nowych paneli w Niemczech odbywała się na większą skalę, a stare panele mogły zostać sprzedane do Polski, tworząc rynek wtórny fotowoltaiki, gdzie ceny były znacznie niższe - czytamy.

Powstanie "czarnego rynku" w Polsce

Z punktu widzenia niemieckich firm, wymiana starych paneli na nowe za granicą była korzystna finansowo, bo pozwalała uniknąć kosztów utylizacji. W polskim kontekście oznaczało to powstanie "czarnego rynku" paneli, które z technicznego punktu widzenia są sprawne, ale technologicznie przestarzałe. Jak zaznacza profesor Barbara Tora z Akademii Górniczo-Hutniczej, takie panele, choć jeszcze działają, mają o wiele mniejszą efektywność i po kilku latach pracy stają się mniej wydajne.

To może być gigantyczna oszczędność dla osób, które zdecydują się na zakup takich paneli, ale wiąże się to z długofalowymi konsekwencjami dla rynku energii – mówi ekspertka.

Nowe przepisy w dużej mierze zyskali także przedsiębiorcy działający w sektorze odpadowym. Branża odzysku zyskała na oszczędnościach związanych z wymogiem obniżenia poziomów zbierania zużytego sprzętu, a także na możliwości swobodnego handlu starymi panelami.

Mirosław Baściuk, dyrektor zarządzający E-Waste Recycling, zaznacza, że te zmiany przepisów mogą być korzystne dla organizacji odzysku, które wcześniej miały trudności z wywiązywaniem się z narzuconych obowiązków. - Branża odpadowa znalazła sposób na obejście przepisów, by zaoszczędzić na kosztach związanych z utylizacją elektrośmieci – mówi Baściuk.

Polska nie ma infrastruktury

Jednak za tymi oszczędnościami kryje się również zagrożenie dla środowiska. - Masa paneli zainstalowana na dachach i farmach fotowoltaicznych to milion ton – mówi profesor Tora.

W Polsce nie ma wystarczających zakładów do przetworzenia takiej liczby zużytych paneli, co prowadzi do poważnych problemów związanych z nielegalnym obrotem starymi urządzeniami. Przepisy, które miały na celu ułatwienie utylizacji, stały się narzędziem, które wprowadziło chaos na rynku elektrośmieci i niekontrolowaną dystrybucję przestarzałych urządzeń.

Za wprowadzeniem tych zmian stoi również osoba z Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Paweł S., który po wprowadzeniu rozporządzenia przeszedł do jednej z firm zajmujących się elektrośmieciami. Jak wynika z ustaleń dziennikarzy "Superwizjera", urzędnik, który pracował nad zmianami w prawie, po zakończeniu swojej pracy w ministerstwie zaczął pracować dla firmy, która mogła skorzystać na zmianach przepisów.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Kryzys w motoryzacji uderza w Tychy. Setki osób odejdą z pracy
Kryzys w motoryzacji uderza w Tychy. Setki osób odejdą z pracy
Złoto i srebro staniały na potęgę. Takiej korekty nie było od lat 80.
Złoto i srebro staniały na potęgę. Takiej korekty nie było od lat 80.
USA: Senat przyjął budżet, ale shutdown i tak staje się faktem
USA: Senat przyjął budżet, ale shutdown i tak staje się faktem
Dwucyfrowe tąpnięcia. Złoto i srebro dawno tyle nie straciły
Dwucyfrowe tąpnięcia. Złoto i srebro dawno tyle nie straciły
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 30.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 30.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 30.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 30.01.2026
Trump twierdzi, że nie kazał Warshowi, by obniżył stopy. "On chce tego samego, co ja"
Trump twierdzi, że nie kazał Warshowi, by obniżył stopy. "On chce tego samego, co ja"
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 30.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 30.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 30.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 30.01.2026
Trump w kontakcie z władzami Iranu. Twierdzi, że chcą "zawrzeć układ"
Trump w kontakcie z władzami Iranu. Twierdzi, że chcą "zawrzeć układ"
Faktura poza KSeF odbierze prawo do odliczenia VAT? Fiskus wyjaśnia
Faktura poza KSeF odbierze prawo do odliczenia VAT? Fiskus wyjaśnia
Pięć dni blokowali przejścia graniczne z Schengen. Zakończyli protest
Pięć dni blokowali przejścia graniczne z Schengen. Zakończyli protest