Starlinki na usługach rosyjskiego wojska w Ukrainie. Ujawniono szczegóły operacji
Ukraińscy hakerzy i analitycy ujawnili szczegóły operacji wykrycia przeszło 2,4 tys. Stalinków, używanych przez rosyjskie wojsko, które od 2022 r. prowadzi inwazję na Ukrainę. Wykorzystano w trakcie akcji m.in. komunikator Telegram oraz boty.
"256. CyberSzturmowa Dywizja razem z InformNapalm i Militian zgromadziły dane 2420 rosyjskich Starlinków i ustaliły dokładne pozycje wroga, proponując Rosjanom rejestrację ich terminali w Ukrainie, aby obejść zakaz (używania niezarejestrowanych urządzeń – red.)" – napisał portal Meża, należący do sieci medialnej Ukrainska Prawda.
Autorzy operacji działali przy użyciu komunikatora Telegram i botów, oferując Rosjanom rejestrację urządzeń w Ukrainie w celu obejścia blokady. Celem nie było faktyczne aktywowanie Starlinków, lecz pozyskanie danych.
Jak informuje InformNapalm, po wdrożeniu ograniczeń technicznych, zauważono, że rosyjska armia poszukuje obywateli Ukrainy gotowych do aktywowania urządzeń za kryptowaluty.
Tak wojna Putina uderzyła w gospodarkę Rosji. "Dwa miliony wakatów"
Dane identyfikacyjne osób gotowych współpracować z Federacją Rosyjską zostały przekazane ukraińskim służbom. InformNapalm ostrzegł, że próby obchodzenia ograniczeń mogą prowadzić do ujawnienia lokalizacji i tożsamości osób zaangażowanych po stronie wroga.
„Ograniczenia Starlinka były dopiero początkiem. Pole walki nie ogranicza się do okopów czy dronów. Obejmuje sieci, dezinformację, dane i presję psychologiczną” – podkreślili uczestnicy operacji.
Rozmowy o pokoju w Ukrainie
Rosja, Ukraina i USA przeprowadzą w przyszłym tygodniu kolejną rundę rozmów pokojowych w formacie trójstronnym - poinformował w piątek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Rosjanin nie sprecyzował jednak miejsca spotkania. Według agencji RIA Nowosti rozmowy odbędą się 17-18 lutego w Genewie.
Byłoby to kolejne spotkanie trzech delegacji, mające na celu zakończenie wojny, która za ponad tydzień wkroczy w piąty rok. Poprzednie dwie rundy rozmów w formacie trójstronnym odbyły się 23–24 stycznia oraz 4–5 lutego w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Były to pierwsze takie negocjacje za prezydentury Donalda Trumpa.
Choć rozmowy w Abu Zabi nie przyniosły przełomu w kwestii zakończenia wojny, zaowocowały wymianą jeńców wojennych. W ocenie sekretarza stanu USA Marco Rubio kwestie terytorialne i status Zaporoskiej Elektrowni Atomowej pozostały głównymi drażliwymi punktami podczas tych spotkań.
Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski przekazał, że nadchodzące rozmowy mają dotyczyć kwestii terytorialnych, a przede wszystkim amerykańskiej propozycji utworzenia wolnej strefy ekonomicznej w częściowo okupowanym przez Rosję Donbasie. Prezydent ocenił jednak, że Kijów i Kreml sceptycznie podchodzą do tej inicjatywy.
Tymczasem w ocenie zachodnich urzędników Rosja straciła w styczniu o 9 tys. więcej żołnierzy, niż była w stanie zrekrutować, jak przekazał Bloomberg. Agencja dodała, że według ekspertów wzrost liczby poległych rosyjskich żołnierzy jest efektem rozwoju ukraińskich możliwości dotyczących walki z użyciem dronów.
Źródło: PAP