Rada gołębi czy jastrzębi? Analitycy zabierają głos ws. nadchodzącej decyzji RPP

W piątek poznaliśmy dane GUS dotyczące inflacji w styczniu – wyniosła ona 2,2 proc. To z jednej strony mniej niż w grudniu (2,4 proc.) i mniej niż cel inflacyjny NBP (2,5 proc.), ale więcej od rynkowych oczekiwań, które zakładały odczyt na poziomie 1,9 proc. Czy RPP uzna, że inflacja jest na tyle niska, by w marcu ściąć stopy procentowe?

Co ze stopami kredytowymi?Co ze stopami procentowymi?
Źródło zdjęć: © East News | ARKADIUSZ ZIÓŁEKREPORTER, Andrzej Iwańczuk, ZipZapic.com
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Piątkowe dane Głównego Urzędu Statystycznego dotyczące inflacji stały się tematem analiz w biurach maklerskich i departamentach ekonomicznych banków. Kluczowe pytanie, jakie stawiają sobie analitycy i kredytobiorcy, brzmi: jak wyższy od oczekiwań odczyt wpłynie na marcową decyzję Rady Polityki Pieniężnej?

Styczniowy spadek inflacji wpisuje się w trend spadkowy, który obserwujemy od końca 2024 roku. Warto przypomnieć, że w grudniu RPP zdecydowała się na szóstą obniżkę stóp procentowych, argumentując to właśnie wyraźnym spadkiem inflacji poniżej celu NBP. Obecne dane potwierdzają, że ten proces trwa, choć jego tempo może być wolniejsze, niż oczekiwano.

"Nie mają w życiu żadnego znaczenia". Psycholog zabiera głos ws. stopni w szkole

Inflacja w cieniu zmiany metodyki

Interpretację styczniowych danych utrudnia istotna zmiana techniczna wprowadzona przez statystyków. GUS przeszedł na nową klasyfikację wydatków, co sprawia, że obecne wyliczenia mają charakter wstępny i są obarczone większą niż zazwyczaj niepewnością.

Kwestię tę szeroko omawia Krystian Jaworski, starszy ekonomista Credit Agricole Bank Polska. W komentarzu przesłanym redakcji money.pl zwraca uwagę na ograniczone możliwości wyciągania twardych wniosków w tym momencie.

Dane o styczniowej inflacji są niepełne i mają charakter wstępny ze względu na coroczną rewizję wag w koszyku inflacji, co ogranicza możliwości wnioskowania na podstawie danych. Pełne dane o zmianach cen w poszczególnych kategoriach w styczniu i lutym bieżącego roku, w tym zrewidowany wskaźnik inflacji w styczniu, zostaną opublikowane w marcu – wyjaśnia Jaworski.

Ekspert podkreśla, że nowa klasyfikacja ma precyzyjniej odzwierciedlać aktualne wzorce konsumpcji Polaków, wprowadzając bardziej szczegółowy podział towarów i usług. To właśnie przesunięcia między kategoriami mogły wpłynąć na to, że prognozy analityków "rozjechały się" z rzeczywistym odczytem GUS. - Korekty te mogą znacząco zmieniać obraz inflacji. Przykładowo w 2025 r. styczniowy wskaźnik został zrewidowany w dół o 0,4 pkt. proc. – przypomina ekonomista Credit Agricole.

Paliwa tanieją, prąd drożeje

Analizując strukturę cen, widać wyraźny podział na kategorie, które ciągną inflację w dół, oraz te, które wciąż generują presję wzrostową. Głównym motorem napędowym spadków były stacje benzynowe. Ceny paliw obniżyły się o 7,1 proc. w ujęciu rocznym, co jest wynikiem znacznie głębszym niż w grudniu, gdy spadek wynosił 3,1 proc.

Z drugiej strony nasze portfele wciąż obciążają koszty utrzymania domu, bo wzrosty cen odnotowano w kategorii nośników energii. Tutaj dynamika przyspieszyła z 2,8 proc. w grudniu do 3,4 proc. w styczniu. Na ten wynik złożyły się przede wszystkim podwyżki cen energii elektrycznej, które weszły w życie z początkiem roku, choć zostały one częściowo skompensowane przez obniżki cen gazu.

Ceny żywności i napojów bezalkoholowych utrzymały w styczniu dynamikę z grudnia, czyli 2,4 proc. Choć w niektórych kategoriach, takich jak mięso czy tłuszcze, widać presję na obniżki, to statystyczny efekt bazy sprzed roku nie pozwolił na głębszy spadek wskaźnika.

Od strony ekonomicznej wśród źródeł zaskoczenia inflacją w górę są silniejsze od oczekiwań wzrosty cen żywności i nośników energii oraz, prawdopodobnie, cen w kategoriach bazowych – czytamy w analizie PKO BP.

Czy RPP obniży stopy w marcu?

Mimo że odczyt na poziomie 2,2 proc. jest wyższy od rynkowego konsensusu (1,9 proc.), to jednak inflacja drugi miesiąc z rzędu znalazła się poniżej celu NBP, który wynosi 2,5 proc. z dopuszczalnym odchyleniem o jeden punkt procentowy w górę lub w dół. Może to być silny argument dla "gołębiej" części Rady Polityki Pieniężnej za obniżką stóp procentowych w marcu.

Bardzo optymistycznie na sytuację patrzą ekonomiści ING Banku Śląskiego.

Styczniowe dane o inflacji nie powstrzymają Rady Polityki Pieniężnej przed obniżką stóp procentowych w marcu, ponieważ procesy dezinflacyjne są silnie zakorzenione w gospodarce – oceniają w swoim komentarzu Rafał Benecki i Adam Antoniak z ING BSK.

W ich opinii nawet jeśli odczyt jest nieco wyższy od prognoz, ogólny obraz gospodarki pozostaje bez zmian. Co więcej, eksperci ING przewidują, że nadchodząca marcowa projekcja NBP pokaże jeszcze korzystniejszą ścieżkę inflacji niż ta z listopada (NBP przygotowuje takie projekcje trzy razy w roku: w marcu, lipcu i listopadzie).

"W efekcie docelowy poziom stóp procentowych, który wg większości Rady jest obecnie oczekiwany na poziomie 3,50 proc., może w praktyce okazać się niższy. W naszej ocenie stopy procentowe mogą być w tym roku obniżone do 3,25 proc. lub nawet poniżej" – prognozują analitycy ING. Przypomnijmy, że obecnie stopy procentowe są na poziomie 4 proc.

Głosy ostrożności

Nie wszyscy jednak podzielają hurraoptymizm analityków z ING. Nieco bardziej wstrzemięźliwe stanowisko prezentuje Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego. W komentarzu dla money.pl zwraca ona uwagę, że choć argumentów za obniżką stóp w marcu nie brakuje, to zamieszanie metodologiczne w danych może skłonić decydentów do chwili zwłoki.

"Opublikowany dziś wstępny szacunek inflacji będzie niewątpliwie przedmiotem dyskusji RPP podczas marcowego posiedzenia. Z jednej strony wskaźnik CPI kolejny miesiąc z rzędu obniżył się i plasuje się w dolnym paśmie odchyleń od celu NBP. Poziom inflacji 2,2 proc. to wartość najniższa od grudnia 2020 r. Jest to niewątpliwie argumentem za obniżką stóp procentowych. Z drugiej strony dokonana zmiana metodologiczna przez GUS oraz korekta styczniowego wskaźnika w związku z aktualizacją wag w koszyku inflacyjnym może skłaniać Radę do wstrzymania się z decyzją o obniżce stóp do kwietnia" – wskazuje Monika Kurtek.

Jej zdaniem kluczowa będzie marcowa projekcja NBP. Jeśli dokument ten przekona członków Rady, że zejście inflacji do celu jest trwałe, wówczas obniżka o 25 punktów bazowych w marcu stanie się faktem.

Podobny ton, choć z nieco innej perspektywy, przyjmują analitycy Santander Bank Polska. W ich ocenie wyższy odczyt styczniowy nieco zmniejsza prawdopodobieństwo szybkiego obniżenia stóp procentowych, choć nadal pozostaje to ich scenariuszem bazowym.

"Podtrzymujemy nasze stanowisko, że cykl obniżek stóp procentowych zatrzyma się w II kwartale br. ze stopą referencyjną NBP na poziomie 3,50 proc." – czytamy w komentarzu Santander BP dla PAP. Eksperci banku dodają, że styczniowy wynik inflacji na poziomie 2,2 proc. zmniejsza szanse na to, by wskaźnik cen konsumpcyjnych zszedł poniżej 2 proc. w nadchodzących miesiącach.

Marcowa projekcja będzie kluczowa

Członkowie RPP wskazywali wcześniej, że marcowa projekcja inflacji NBP będzie momentem przełomowym, który pozwoli na "większą spekulację" dotyczącą dalszych obniżek. To właśnie ten dokument może przesądzić, czy Rada zdecyduje się na kontynuację cyklu łagodzenia polityki monetarnej, czy też przyjmie bardziej ostrożne podejście "wait and see" (zaczekajmy i sprawdźmy, co się stanie - przyp. red.), o którym coraz częściej mówią analitycy rynkowi.

Warto też pamiętać, że w lutym RPP utrzymała stopy procentowe bez zmian, sygnalizując, że każda kolejna decyzja będzie uzależniona od napływających danych makroekonomicznych i projekcji inflacyjnych - tę poznamy właśnie na początku marca. Marcowe posiedzenie Rady może zatem przynieść przełom – albo w postaci wznowienia obniżek, albo przedłużenia pauzy w działaniach, co bezpośrednio przełoży się na koszty kredytów dla milionów Polaków.

Robert Kędzierski, dziennikarz money.pl

Wybrane dla Ciebie
Niemcy zaciskają pasa. Oto czego sobie odmawiają
Niemcy zaciskają pasa. Oto czego sobie odmawiają
USA łagodzą sankcje na Wenezuelę. Giganci mogą wznowić eksploatację złóż ropy i gazu
USA łagodzą sankcje na Wenezuelę. Giganci mogą wznowić eksploatację złóż ropy i gazu
Chiny nałożyły cła na produkty mleczne z UE. Jest odpowiedź Brukseli
Chiny nałożyły cła na produkty mleczne z UE. Jest odpowiedź Brukseli
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 13.2.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 13.2.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 13.2.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 13.2.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 13.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 13.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 13.2.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 13.2.2026
Przepustowość profilu zaufanego zwiększona. MF przygotowuje się na falę rozliczeń PIT
Przepustowość profilu zaufanego zwiększona. MF przygotowuje się na falę rozliczeń PIT
Adam Góral rezygnuje z kilkuset milionów złotych. Mówi o "interesie spółki"
Adam Góral rezygnuje z kilkuset milionów złotych. Mówi o "interesie spółki"
"Karpatka" zrobiła piruet. Maszyna TBM szykowana do drążenia tunelu na S19
"Karpatka" zrobiła piruet. Maszyna TBM szykowana do drążenia tunelu na S19
Ten rodzaj paliwa może potanieć w nadchodzącym tygodniu
Ten rodzaj paliwa może potanieć w nadchodzącym tygodniu
Starlinki na usługach rosyjskiego wojska w Ukrainie. Ujawniono szczegóły operacji
Starlinki na usługach rosyjskiego wojska w Ukrainie. Ujawniono szczegóły operacji