Ten rodzaj paliwa może potanieć w nadchodzącym tygodniu
Między 16. a 20. lutego olej napędowy może potanieć o 2 gr na litrze – prognozują analitycy firmy Reflex. Tankowanie diesla ma kosztować średnio 5,88 zł/l. Nieznacznie tańsza ma być również benzyna.
W nadchodzących dniach, od 16 do 20 lutego, kierowcy mogą liczyć na niższe ceny oleju napędowego, które mają spaść o 2 grosze na litrze. To oznacza, że cena może wynosić średnio 5,88 zł/l. Również ceny benzyny mają odnotować niewielkie spadki.
Eksperci firmy Reflex w swojej analizie podkreślają, że zmienność cen na rynku ropy oraz europejskim rynku paliw pozwoliła na utrzymanie stabilizacji cen hurtowych. "Między innymi dlatego odnotowane na początku lutego podwyżki cen na stacjach nie są kontynuowane" - wyjaśnili w komunikacie.
W mijającym tygodniu ceny oleju napędowego spadły o 3 grosze i niemal osiągnęły poziomy z końca stycznia. Z kolei ceny benzyn i autogazu spadły o jeden grosz na litrze. "Podwyżek nie powinniśmy notować także w kolejnym tygodniu lutego, a średnie ceny detaliczne w kraju mogą nieznacznie spadać" - prognozują eksperci.
Benzyna E5 vs. E10 - bez panikowania oraz propagandy
Według prognoz, kierowcy mogą spodziewać się, że od 16 do 20 lutego benzyna Pb95 będzie kosztowała 5,64 zł/l, co oznacza spadek o 1 grosz na litrze. Natomiast Pb98 ma kosztować 6,39 zł/l. Cena LPG ma pozostać na stałym poziomie wynoszącym 2,72 zł/l.
Co się dzieje na rynku ropy naftowej?
Dodatkowo, zgodnie z informacjami z rynku, ceny kwietniowych kontraktów na ropę Brent spadły na koniec tego tygodnia do poziomu ok. 67 dol. za baryłkę, co stanowi tygodniowy spadek o ok. 1 dol. na tonie. "Ciągle uwaga rynku jest skierowana na geopolitykę. Niepewność wokół negocjacji nuklearnych USA – Iran utrzymuje premię w cenach ropy, ograniczając skalę spadków" - zauważyli analitycy Refleksu.
Rynkową sytuację dodatkowo komplikuje konflikt na Ukrainie, w ramach którego doszło do ataków na rosyjskie rafinerie, co miało miejsce w rafineriach w Uchcie i Wołgogradzie, a skutkowało pożarami i przerwaniem sprzedaży paliw.
Jak przypomnieli specjaliści, kartel OPEC w najnowszym raporcie nie zmienił prognozy wzrostu popytu na ropę na lata 2026–2027, jednocześnie wskazując na zniżkę produkcji w styczniu przez kraje OPEC+. W tym kontekście, Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) również zrewidowała swoje prognozy, prognozując wolniejszy przyrost popytu globalnego.
Źródło: PAP