Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Agnieszka Zielińska
|

Świadczenia rodzinne. Rząd chce zamrozić zasiłki na kolejne trzy lata

66
Podziel się:

Inflacja szaleje, koszty życia rosną. Tymczasem opiekunowie osób starszych i niepełnosprawnych dzieci nie mogą liczyć na podwyżki świadczeń rodzinnych, bo rząd chce je zamrozić na kolejne trzy lata. Część rodzin może w ogóle utracić państwowe dofinansowanie.

Świadczenia rodzinne. Rząd chce zamrozić zasiłki na kolejne trzy lata
Opiekunowie osób starszych nie mają szansy na wzrost świadczeń rodzinnych (East News, Wojtek Laski)

Propozycja rządu została już przekazana do Rady Dialogu Społecznego. Zgodnie z nią do końca października 2024 roku specjalny miesięczny zasiłek dla opiekuna dorosłej osoby niepełnosprawnej (który, żeby dostawać te pieniądze, nie może pracować) ma dalej wynosić tylko 620 zł, a pielęgnacyjny 215,84 zł.

Ten drugi przysługuje niepełnosprawnemu dziecku, osobie niepełnosprawnej powyżej 16. roku życia, jeśli legitymuje się orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności, a także seniorom powyżej 75. roku życia. Może go dostać także osoba niepełnosprawna w wieku powyżej 16. roku życia, legitymująca się orzeczeniem o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności, jeżeli niepełnosprawność powstała w wieku do ukończenia 21. roku życia.

Brak waloryzacji tzw. świadczeń rodzinnych strona rządowa uzasadnia m.in. funkcjonowaniem programu 500+ (pieniądze te są wypłacane w ramach świadczenia wychowawczego). Według rządu poprawia on na tyle sytuację materialną wielu rodzin, że waloryzacja świadczeń rodzinnych nie jest już potrzebna.

Zobacz także: Zmiany w zasiłkach w Unii Europejskiej zachęcą Polaków do powrotu?

Problem w tym, że ta decyzja dotyka opiekunów osób starszych, którzy nie korzystają z programu 500+, a także rodziców dzieci o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności. Brak podwyżek świadczeń to dla nich prawdziwy dramat.

- Mam 620 zł specjalnego zasiłku opiekuńczego na niezdolną do samodzielnej egzystencji mamę. Nie mogę pracować, a nasz dochód na osobę nie może przekroczyć 764 zł - denerwuje się w rozmowie z money.pl pani Małgorzata, która z powodu opieki nad chorą matką zrezygnowała z pracy.

Wpis w tej sprawie, który umieściła na Twitterze, wywołał lawinę komentarzy od osób, które są w podobnej sytuacji. Uważają one, że rząd nie przejmuje się ich losem. "Politycy uważają nas za opiekunów drugiej kategorii, mamy ochłapy, bo opiekujemy się tymi, którzy stali się niepełnosprawni jako dorośli, a nie dzieci!" - napisała nasza rozmówczyni na Twitterze. Przypomnijmy: opiekun niepełnosprawnego dziecka otrzymuje świadczenie pielęgnacyjne w miesięcznej wysokości 1971 zł.

Świadczenia prawie głodowe

Według Magdaleny Rynkiewicz-Stępień, dyrektor Miejskiego Centrum Świadczeń w Opolu, świadczenia rodzinne, jeśli zostaną zamrożone, nie będą spełniały swojej roli.

Jej zdaniem są one od jakiegoś czasu traktowane po macoszemu z powodu istnienia programu 500+. - Wiele rodzin, które kiedyś korzystało ze świadczeń rodzinnych i one były dla nich podstawowym wsparciem, w tej chwili ma 500+. Może dlatego rola zasiłku rodzinnego jest obecnie nieco marginalizowana - ocenia nasza rozmówczyni.

Jak dodaje, sytuację komplikuje także fakt, że wiele osób z uwagi na wzrost średniego wynagrodzenia przestanie spełniać dochodowe kryteria, konieczne do wypłaty świadczeń. - Jeżeli te osoby przekroczą próg dochodowy, wiele z nich po prostu pomocy nie dostanie - wyjaśnia.

Zamrożenie świadczeń rodzinnych przez rząd negatywnie ocenia także Tomasz Przybyszewski, sekretarz redakcji portalu Niepełnosprawni.pl.

- Z perspektywy osób z niepełnosprawnością i ich opiekunów, czytelników naszego portalu oraz magazynu "Integracja", nie wygląda to dobrze. Wiemy przecież, jak bardzo w ostatnim czasie rosną ceny. Skoro już weryfikujemy co trzy lata świadczenia rodzinne, to zamrażanie ich jest ryzykownym pomysłem. Zwłaszcza że nawet ceny podstawowych produktów rosną bardzo szybko - komentuje.

Jego zdaniem jest to tym bardziej trudne do zaakceptowania, że świadczenia są i tak niskie, niemalże głodowe. - Można sobie wyobrazić, co te 620 zł miesięcznie oznacza. Do nas trafiają ludzie, dla których problemem jest wydanie czasami na coś 5 lub 10 zł. Dla nich każda zmiana z kwoty niższej na wyższą ma znaczenie - komentuje.

Posłanka pyta

Na problem braku waloryzacji świadczeń rodzinnych zwróciła także uwagę Hanna Gill-Piątek, posłanka Polski 2050. Jej zdaniem nie może być tak, że płaca minimalna i inflacja idą w górę, a zasiłki pozostają bez zmian - i to aż do 2024 roku. Przypomniała jednocześnie, że ostatnia waloryzacja świadczeń rodzinnych miała miejsce w 2015 roku.

"Przyznanie większości środków należących do grupy tak zwanych świadczeń rodzinnych uzależnione jest od spełnienia kryterium dochodowego. Wysokość dochodu, która uprawnia do uzyskania pomocy w przypadku niektórych zasiłków jest bardzo niska" - napisała w swojej interpelacji poselskiej.

Jej zdaniem problemem jest zwłaszcza podwyższanie płacy minimalnej przy braku waloryzacji świadczeń, i to w momencie, gdy mamy do czynienia z wysoką inflacją. W tej sytuacji może się więc okazać, że nawet najbiedniejsze rodziny przestaną spełniać dochodowe kryterium.

Poprosiliśmy ministerstwo rodziny i polityki społecznej o komentarz w tej sprawie. Chcieliśmy się m.in. dowiedzieć, czy planowana jest jakaś dodatkowa pomoc dla rodzin z dorosłymi osobami niepełnosprawnymi. Małgorzata Czerepak, rzecznik prasowy ministerstwa, poinformowała nas, że sprawa nie jest jeszcze oficjalnie przesądzona, na odpowiedź ministerstwa musimy jednak zaczekać do poniedziałku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(66)
64012558021
9 miesięcy temu
Jestem Bożena jolanta Jurewicz proszę o
xxx
10 miesięcy temu
Tylko że taki stary człowiek miał całe życie żeby przygotować się na starość. Mógł założyć rodzinę, zdobyć majątek, wypracować emeryturę aby na stare lata było łatwiej. Opiekę nad starszą osobą można rozdzielić na jej potomstwo, ewentualnie małżonka. Nie można zatem porównywać i podobnie wspierać niepełnosprawności starszych osób z poważną niepełnosprawnością dzieci. Większość ludzi na starość jest niedołężna i należy się im znaczny stopień niepełnosprawności. Gdyby przyznawać ich opiekunom świadczenia podobne do opiekunów dzieci to takie świadczenia trzeba by wypłacać w co drugiej rodzinie. Rzeczywiście w tych sprawach związanych z orzeczeniami trzeba zrobić porządek, bo są sytuacje naprawdę różne. Wypadkom i chorobom ulegają dorosłe dzieci, ojcowie rodzin, więc trzeba znaleźć jakieś rozwiązanie. Na chwilę obecną system orzeczeń jest u nas tak zorganizowany że identyczne orzeczenie dostaje dziecko całkowicie sparaliżowane jak i 90 letnia babcia która robi się już niedołężna ze starości.
Kazimierz
rok temu
Za rządów Szydło obiecała ona wyrównanie świadczeń i tym samym wyłudziła głosy wyborcze. uważajcie bo PIS zrobi to samo obieca a gdy wygra wybory wypnie się na was.
Hania
rok temu
Elo coś tu nie tak madkom dają tyle kasy i jeszcze dadzą jej więcej a na starszych nic zero? Nie pobieram żadnych świadczeń ale mi to pedofilią zalatuję.
Bez nazwy
rok temu
Bo rząd chce żeby niepełnosprawnych sami sobie radzili im pieniądze nie są potrzebne tylko żeby rząd miał dla siebie więcej bo oni mają podwyżki co jakiś czas a niepełnosprawnych mają naprawdę gdzieś im się nie należy dawać bo i tak niepełnosprawnych ich nie wyda
...
Następna strona