Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Agata Kalińska
Agata Kalińska
|
aktualizacja

Szturm na sklepy. "Nie ma powodu do paniki, nie zamykamy sklepów"

887
Podziel się:

Brak papieru toaletowego, znika mydło, mleko, cukier, mięso a woda całymi paletami. Polacy ruszyli do sklepów robić zapasy. - Absolutnie nie ma powodów do paniki. Nie zamykamy sklepów, produkcja i dystrybucja żywności też nie jest zagrożona - mówi money.pl prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji Renata Juszkiewicz.

Kolejki do kas i puste półki - oto, co czeka nas w sklepach
Kolejki do kas i puste półki - oto, co czeka nas w sklepach (WP.PL, Martyna Kośka)

"Parking pełen, brakuje wózków i koszyków" - tak sytuację w jednej z gdańskich Biedronek opisuje nasza redakcyjna koleżanka. W sklepie Lidl w Szczecinie kolejka do kasy ciągnie się na pół sklepu. W Pruszkowie miejsc na parkingu pod sklepem dawno zabrakło. Klienci zostawiają auta na trawnikach, szczelnie obstawiają krawężniki.

Schodzi praktycznie wszystko - całe palety wody mineralnej, kilogramy cukru i mięsa. Mydło i inne środki czystości. Mleko, jajka, mrożonki i konserwy. Wszystko w związku z rozprzestrzeniającym się koronawirusem. Rząd zadecydował w środę o zamknięciu od poniedziałku wszystkich szkół, przedszkoli i żłobków na całe dwa tygodnie. O odwołaniu zajęć zdecydowały wyższe uczelnie. Zamknięte będą kina, teatry i biblioteki. Niektórzy obawiają się, że to samo może stać się ze sklepami i wolą nie zostać bez zapasów.

Zobacz także: Zobacz też: Koronawirus doprowadził do zamknięcia szkół. "Musimy podjąć radykalne kroki"

- Chcę zdecydowanie uspokoić i zapewnić: nie ma powodu do paniki. Nie ma ryzyka, że zamkniemy sklepy - zapewnia w rozmowie z money.pl prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji Renata Juszkiewicz. - Jesteśmy w kontakcie z Głównym Inspektorem Sanitarnym i Ministerstwem Zdrowia. Zarówno produkcja, jak i transport i dystrybucja żywności nie są zagrożone - dodała.

Jak wyjaśnia, sytuacja wymaga od właścicieli sklepów wdrożenia szczególnych zasad ostrożności. - Monitorujemy, jak zachowują się konsumenci. Warto przypomnieć, że absolutnie niedopuszczalne jest dotykanie pieczywa, którego nie chcemy kupić. Uczulamy personel, by zwracał na to szczególną uwagę - wyjaśnia Juszkiewicz.

Pytamy, czy pracownicy sklepów będą wyposażeni w maseczki i rękawiczki. Szefowa POHID przyznaje, że z tym jest problem. - Takiego sprzętu brakuje, praktycznie nie jest dostępny na rynku. Staramy się go zdobyć i czasem się udaje, czasem nie. Dlatego szczególny nacisk jest kładziony na higienę wśród pracowników, szczególnie częste i dokładne mycie rąk - wyjaśnia.

O ewentualne zamknięcie zapytaliśmy też przedstawicieli poszczególnych sieci. - Przyjęliśmy, że naszą społeczną odpowiedzialnością jest zapewnienie możliwości dokonywania zakupów spożywczych dla klientów. Dokładamy starań, aby było to stale możliwe - odpowiada Aleksandra Robaszkiewicz z Lidl Polska.

- Firma Lidl Polska opracowała procedury zapewniające możliwość stałej, nieprzerwanej pracy centrów dystrybucyjnych i sklepów. Aktualnie dostępność artykułów spożywczych i przemysłowych niezmiennie odpowiada na bieżące potrzeby naszych klientów - dodaje.

Też zwraca uwagę na zasady higieny dotyczące pieczywa. - Zachęcamy klientów, aby wybierając pieczywo, korzystali z jednorazowych rękawic, które są dostępne przy regałach z pieczywem. Lada moment na przeszkleniach pojawią się dodatkowe naklejki przypominające o obowiązku korzystania z jednorazowych rękawic w trakcie nakładania pieczywa - wskazuje.

Również Żabka przypomina o higienie. "Przygotowano materiały dla klientów, w której sieć podkreśla znaczenia zachowania zasad higieny podczas zakupu produktów sprzedawanych bez opakowania, jak pieczywo, warzywa czy owoce" - czytamy w komunikacie firmy cytowanym przez dlahandlu.pl. Sieć wstrzymała też dostawy produktów z Włoch.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(887)
Lepperowski
rok temu
Hej!!! A co z plandemią Covidową? Już maseczko-głupki odpuścili? Gdzie bohaterski spiskowiec Niedzielski??? Spadł z łopaty? Jakże mi przykro...:)
Ja
3 lata temu
A powinniście zamknąć narażacie sprzedawców i klientów sklepu. Teraz sklep czy market to z zbiorowisko wylęgarnia. Nie stać was na rekompensaty dla przedsiębiorców dlatego sklepy są czynne. Ludzie przecież na każdym produkcie na każdej rączce od koszyka wózka każdej klamce mógł być wirus a wy sobie jaja robicie bo przypominacie sprzedawcom o higienie kiedy oni mają ręce chociaż umyć po klientach po was jak non stop przy kasie albo sprawdzają dostawy albo wykładają je na polki. Żarty ten artykuł to żart. Tylko czekać aż sprzedawcy zaczną chorować wtedy zacznie się panika.
Gorszy sort
3 lata temu
Jak widać zdrowia sprzedawców nikt nie szanuje grunt że konsument nażarty a my co mamy zdechnąć na tego wirusa bo co sklep to nie skupisko bakterii nad klientami nie zapanujemy każdy wszystko dotyka obłapia parszcze kicha przecież to więcej hak pewne że nas zarażą wkoncu a potem my nieświadomi przez dwa tygodnie zarazimy wszystkich klientów sklepu bo będziemy wykładać towar i wydawać pieniądze i sprzątać tymi samymi łapkami brud z podłogi
NO
3 lata temu
MAZOWIECKIE ZARCIA OPÓR, PANIKI BRAK ABY KASA!!!.... POZDRAWIAM
Gość
3 lata temu
Dostałyśmy płyny do dezynfekcji rąk a zwłaszcza kasjerki przy kasach mają. Bez paniki dbamy o klienta żeby mu nic nie zabrakło do jedzenia. Robimy wszystko co w naszej mocy żeby towar był dostarczany na czas. Dziewczyny dają z siebie wszystko aby nic nie zabrakło na półkach. Spokojnie nasi kochani klienci biedronki nikomu nie zabrakie papieru toaletowego , mąki a także makaronu.
...
Następna strona