Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Tarcza antykryzysowa. ZUS: odraczamy firmom składki na trzy miesiące

Prezydent i premier przedstawili w środę "tarczę antykryzysową", czyli pakiet osłonowy dla gospodarki. Ma zawierać m.in. odroczenie składek ZUS. - Przedsiębiorcy, którzy stracili płynność finansową z powodu szerzenia się epidemii koronawirusa i nie stać ich na terminowe wpłaty obowiązkowych składek - będą mogli skorzystać z trzymiesięcznego odroczenia tychże płatności – precyzuje Grzegorz Baczewski, wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej ZUS i dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Tarcza antykryzysowa zakłada odroczenie składek ZUS o trzy miesiące (Fot: Marcin Bielecki)

Tarcza antykryzysowa - tak rząd nazywa pakiet pomocowy dla gospodarki. Przedsiębiorcy, którzy stracili płynność finansową z powodu szerzenia się epidemii koronawirusa i nie stać ich na terminowe wpłaty obowiązkowych składek z ZUS, będą mogli skorzystać z trzymiesięcznego odroczenia tychże płatności. Chodzi o składki za luty, marzec i kwiecień.

By móc skorzystać z tej formy wsparcia, która jest kwalifikowana jako pomoc de minimis, będzie trzeba złożyć odpowiedni wniosek w ZUS. Ważne by był on złożony przed upływem terminu kolejnej obowiązkowej wpłaty. W odpowiedzi na otrzymany formularz, ZUS prześle przedsiębiorcy do podpisu umowę oraz wydruk z SUDOP (informacja o wielkości otrzymanej pomocy w okresie ostatnich 3 lat).

Bez odsetek

ZUS zobowiązuje się również do wstrzymania od wszelkich egzekucji zadłużenia, które powstało w okresie od lutego 2020 r. pod warunkiem, że na koniec stycznia 2020 r. nie zalegali oni z płatnościami. W przypadku składek za luty 2020r., których termin płatności już upłynął w marcu, nie będą wyciągane żadne konsekwencje i również będzie można uzyskać bezkosztowe odroczenie (na maksymalnie 3 miesiące).

- Składki zostaną odroczone do czerwca, później możliwa będzie spłata ratalna - precyzował podczas konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki.

Koronawirus. Pakiet antykryzysowy. "20 proc. obniżki pensji, ale nie dla wszystkich"

To szczególnie ważne w przypadku opłacania dobrowolnej składki chorobowej. Warunkiem skorzystania ze świadczeń, które daje ta składka, jest m.in terminowa jej wpłata. ZUS zapowiada, że pomimo jej braku, nie pozbawi przedsiębiorcy świadczenia i zachowa on ciągłość ubezpieczenia. Kolejna istotna informacja z ZUS jest taka, że nie będzie on naliczał od odroczonych składek (jak było do tej pory) tzw. opłaty prolongacyjnej, czyli ustawowych odsetek za każdy dzień zwłoki w płatnościach.

Ale to już było

Rozwiązania te pomogą głównie dużym firmom oraz tym, które w chwili obecnej mają przymusowe krótkotrwałe przestoje, np. związane z wprowadzoną 14-dniową kwarantanną i ogólnie ich sytuacja na rynku jest dobra. Gorzej z firmami, które za kilka miesięcy w dalszym ciągu nie będą miały dochodów, zatem również możliwości opłacenia odroczonych składek.

Jak podaje ZUS, tylko w lutym tego roku przybyło mu aż 11 tys. nowych dłużników. Są to głównie firmy z sektora turystycznego, organizatorzy imprez, hotelarze i mała gastronomia. W przypadku tych firm, najrozsądniejszym rozwiązaniem jest zawieszenie działalności, które co prawda zwalnia z opłat do ZUS, ale pozbawia też prawa do świadczeń.

Przypomnijmy, że przedsiębiorcy płacący obecnie za siebie tzw. duży ZUS (czyli od przeciętnego prognozowanego wynagrodzenia 5227 zł brutto) mają składkę miesięczną w wysokości 1431,48 zł (wliczona składka zdrowotna i dobrowolna chorobowa), a 186 tys. nowych firm, które korzystają z 2-letniej ulgi, opłaca tzw. mały ZUS w kwocie 609,14 zł miesięcznie (policzona obowiązkowa składka zdrowotna, nie ma składki chorobowej w tej opcji).

W przypadku tego sektora realną pomocą byłoby utrzymanie świadczeń z ZUS pomimo zawieszenia działalności. Taką pomoc otrzymali m.in. mali przedsiębiorcy francuscy, którym rząd na przetrwanie oferuje nie tylko zapłatę obowiązkowych składek i opłat za media oraz czynsze do odwołania, ale też oferuje pakiet 1500 euro miesięcznie pod warunkiem wykazania wymaganej straty. Z kolei we Włoszech osoby samozatrudnione otrzymają miesięczne wsparcie w wysokości 600 euro.

Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, apelował do rządu, by składki na ZUS opłacane za samych przedsiębiorców (nie za pracowników), były dobrowolne. – Ten pomysł spotkał się z ogromnym entuzjazmem całego środowiska przedsiębiorców. Każdy jest dorosły i odpowiada za siebie. Jeśli nie wpłaca na emeryturę, to zabezpiecza się na starość w inny sposób – mówi Abramowicz.

Dodaje, że nie widział jeszcze projektu ustawy z konkretnymi rozwiązaniami i nie była ona jeszcze z nimi konsultowana. Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, partnerzy społeczni otrzymają projekt dopiero w czwartek i będą mieli na zaopiniowanie go tylko dwa dni.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
18-03-2020

luuukaszczyli za 3 miesiace zaplace 4500zl ZUSU......, a firma mi upada, bo klientow zero. ehh :/ a innym daja za nic 500zl, nie rozumiem naprawde.Jest juz po … Czytaj całość

18-03-2020

JamNiech ktoś sprostuje i powie że to żart... bo nawet nie wiem jak to skomentować.

18-03-2020

kkkkkkkkkWytłumaczcie mi jedno . Prowadzisz biznes w branży która jest zamknięta obowiązkowo np jakiś punkt w galerii . NIE MOŻESZ ZARABIAĆ - więc dlaczego … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (541)