Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Damian Słomski
|

Tego nie było na innych rynkach. Pandemia umocniła pozycję Polski w handlu ubraniami

8
Podziel się:

Polska stała się kluczowym krajem pośredniczącym w handlu odzieżą między Azją a Europą Zachodnią. Nasze znaczenie rośnie od kilku lat, ale szczególnie widoczne było w pandemicznym 2020 roku. Wtedy sprzedaż odzieży w Polsce zmalała o 10 proc., ale import zwiększył się aż o 20 proc. Takiej sytuacji na innych dużych rynkach nie było.

Tego nie było na innych rynkach. Pandemia umocniła pozycję Polski w handlu ubraniami
Polska stała się krajem pośredniczącym w handlu odzieżą między Azją a Europą Zachodnią (money.pl, Rafał Parczewski)

W 2020 roku Polska stała się krajem pośredniczącym w handlu odzieżą między Azją a Europą Zachodnią. Wydaje się, że ten status udało się utrzymać również w roku 2021 - ocenia ekspertka PKO BP Karolina Sędzimir.

Z najnowszego raportu banku wynika, że eksport odzieży z Polski w latach 2017-2020 wzrósł o 65 proc., z poziomu blisko 4,6 mld euro do nieco ponad 7,5 mld euro. W tym samym czasie import zwiększył się odpowiednio o 71 proc., z 5,2 mld do prawie 9 mld euro.

Eksperci wskazali, że pomimo pandemii w 2020 roku, nie nastąpiło załamanie obserwowanej w ciągu ostatnich lat tendencji wzrostowej. Co więcej, doszło wręcz do jej istotnego wzmocnienia.

Zobacz także: Money. To się liczy

Pandemia nie zatrzymała importerów

- Wydaje się, że Polska stała się krajem pośrednim. Dużo odzieży zaczęliśmy importować, aby potem wysyłać na eksport. Widać to zwłaszcza w 2020 roku, kiedy w Polsce produkcja spadła - wskazuje Karolina Sędzimir.

Z raportu PKO BP wynika, że w 2020 roku sprzedaż odzieży w Polsce zmalała o 10,4 proc., ale import zwiększył się aż o 20 proc. Na innych dużych rynkach spadkowi sprzedaży towarzyszył spadek importu.

- W 2020 roku polskie firmy weszły do łańcuchów dostaw jako pośrednicy pomiędzy dostawcami z Azji i odbiorcami z Europy Zachodniej. Widać to po wynikach eksportu z Polski. Na przykład w 2020 roku eksport do Holandii czy Szwecji zwiększył się o ponad 85 proc., a do Niemiec - o blisko 27 proc. - wylicza ekspertka.

Jej zdaniem jednym z powodów tego wzrostu eksportu była duża aktywność polskich sprzedawców, którzy m.in. na problemy ze sprzedażą w tradycyjnych kanałach ze względu na lockdowny zareagowali zwiększeniem sprzedaży online. Udział ten wzrósł w 2020 roku do 31,4 proc. z 25 proc. w roku 2019.

Polska znalazła sposób na dostawy

Dodatkowym czynnikiem, który zadziałał na korzyść firm z Polski, mógł być fakt, że część dostaw mogły realizować dzięki liniom kolejowym, łączącym nasz kraj z Azją. W 2020 roku pojawiły się problemy z dostawami z krajów azjatyckich z powodu zamykania portów oraz braku kontenerów.

- Możliwe, że koleje przejęły część dostaw, a następnie towar był rozwożony dalej samochodami i udało się zwiększyć eksport - komentuje sytuację ekspertka PKO BP.

Raport banku sugeruje, że w 2021 roku wartość sprzedaży odzieży wyniosła 10,6 mld euro, a więc była nadal o 11,2 proc. niższa niż przed pandemią. Jednak jest szansa, że udało się utrzymać pozycję naszego kraju w pośrednictwie w handlu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
gospodarka
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(8)
Jarol
4 miesiące temu
Znaczy się staliśmy się największym szmateksem na Świecie ? Zaiste powód do radości
JAK CZYTAM
4 miesiące temu
opinie ekspertów społek należących do skarbu państwa, to mam odruch wymiotny. Z korporacji która przynosi jedynie zysk kaczyńskiemu, należy policja sp z o o, która skutecznie stała się korporacja o charakterze windykacyjnym.
jaśniak
4 miesiące temu
handel to lepszy interes niż inwestowanie w fabryki, zatrudnianie leniwych pracowników etc. Gdyby tylko rząd nie utrudniał prowadzenia biznesu Polskim Nieładem...
Dopytam
4 miesiące temu
Pośrednictwo w handlu badziewiem kogoś cieszy?
adam
4 miesiące temu
Tureckie majtki wystarczały na 10-15 lat, używane 1 dzień dzień w tygodniu. Dzisiejsze przecierają się z przodu po roku, 2, 3 razy droższe, tandeta.