Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Witold Ziomek
Witold Ziomek
|

TikTok i Facebook zamiast pracy. Tak marnujemy czas w biurach

94
Podziel się:

Średnio godzinę i 18 minut traci przeciętny pracownik na posiłkach, kawie czy przerwach na papierosa. Co siedemnasty połowę dnia pracy spędza na przeglądaniu TikToka, a do załatwienia prywatnych spraw w godzinach urzędowych przyznaje się ponad 50 proc. pracowników. Jak mówią eksperci, lekarstwem na marnowany czas może być redukcja czasu pracy. Bo skoro i tak nie pracujemy non stop, to po co siedzieć w biurze?

TikTok i Facebook zamiast pracy. Tak marnujemy czas w biurach
Przeciętny pracownik marnuje w pracy ponad godzinę. (Getty Images, LUIS ALVAREZ)

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez serwis LiveCareer Polska, aż 58 proc. pracowników przyznaje, że w czasie pracy załatwia przez internet swoje prywatne sprawy.

Robią to zwłaszcza młodsi pracownicy, aż 70 proc. osób w wieku od 18 do 25 lat przyznaje się, że czas pracy poświęca nie tylko na pracę.

Co robimy w biurach, gdy nie pracujemy? 41 proc. badanych czyta i odpisuje na prywatne e-maile. 31 proc. robi zakupy, a 30 proc. respondentów czyta oferty pracy. 44 proc. przyznaje, że zdarza im się pracować nieefektywnie, np. odwlekać zadania, lub ich nie kończyć. I zaledwie 45 proc. z nich ma z tego powodu wyrzuty sumienia.

Zobacz także: Praca czeka. 200 tysięcy nowych miejsc. W jakich branżach?

Pożeracze czasu

Korzystanie z mediów społecznościowych jest najczęściej wymienianą czynnością, która odciąga nas od pracy. Najchętniej korzystamy z: Messengera (48 proc.), Facebooka (43 proc.), YouTuba (31 proc.), WhatsAppa (27 proc.) i Instagrama (20 proc.).

Jednak najwięcej czasu zabiera nam TikTok - wśród 14 proc. użytkowników, którzy korzystają z niego w trakcie pracy, co piąty spędza na nim od 1 do 2 godzin, a co siedemnasty - ponad 4 godziny w trakcie 8-godzinnego dnia pracy.

Iluzja ośmiu godzin

Standardowy, obowiązujący w polskim Kodeksie pracy ośmiogodzinny dzień pracy, zaczęto wprowadzać w zakładach na całym świecie w połowie XIX wieku. W Polsce dekret o ograniczeniu godzin pracy do ośmiu dziennie wprowadzono w 1918 roku.

Dzisiaj gospodarka wygląda jednak zupełnie inaczej niż 103 lata temu i nie jest tak jak wtedy, oparta na produkcji przemysłowej i niewykwalifikowanych robotnikach, wykonujących powtarzalne czynności.

W zawodach kreatywnych 8 godzin pracy non stop, przy pełnym zaangażowaniu, to po prostu iluzja.

- Skoro i tak nie pracujemy non stop, rozwiązaniem problemu może być skrócenie czasu pracy do 6 godzin dziennie albo 4 dni w tygodniu - przynajmniej w niektórych branżach. Doświadczenia takich firm jak Microsoft, Toyota czy Perpetual Guardian pokazały, że taki system zwiększa produktywność i poczucie zadowolenia z pracy, co może prowadzić do wzrostu zysków - komentuje Żaneta Spadło, ekspertka kariery serwisu LiveCareer Polska i autorka badania.

Organizacja czasu

Coraz więcej firm, w tym również polskich, decyduje się na skrócenie czasu pracy i taką jej organizację, by jak najmniej go zmarnować. Na taki krok zdecydowała się np. agencja strategiczno‑kreatywna Kava, gdzie dzień pracy trwa sześć godzin.

- Na początku to był eksperyment, ale okazało się, że tę samą pracę jesteśmy w stanie wykonać w ciągu 6 godzin, więc ta zmiana trwa już trzeci rok i zostanie z nami na stałe - mówi money.pl Szymon Pieczyński, współwłaściciel firmy.

Co istotne, skróceniu uległ tylko dzień pracy. Nie obniżono wynagrodzeń ani przysługujących pracownikom dni urlopowych. Zmieniła się za to organizacja pracy.

- Zauważyliśmy, jak dużo czasu w ciągu dnia pochłaniają nam spotkania, kawy, lunche etc. Zaczęliśmy interesować się zwinnością w organizacji, ograniczyliśmy czas spotkań, daliśmy pracownikom większą decyzyjność i okazało się, że te same projekty można wykonać szybciej - mówi Szymon Pieczyński. - Mało tego, po skróceniu czasu pracy mogliśmy tych projektów przyjąć więcej, co przełożyło się na większe zyski - zwraca uwagę.

Jak przekonuje współwłaściciel agencji, firma co roku notuje wyższe wyniki, a skrócenie godzin pracy nie przełożyło się wcale na większą liczbę sytuacji kryzysowych, czy zawalonych terminów.

Podobne rozwiązanie w 2019 roku wprowadził polski oddział firmy Tradedoubler. Jak przekonuje na firmowym blogu szef oddziału Łukasz Szymula, eksperyment zakończył się sukcesem.

"Efekty są bardzo dobre - wszystkie cele (KPI) zostały praktycznie przekroczone" - informuje Szymula.

Eksperymenty na świecie

Ze skróceniem dnia pracy eksperymentują też duże, globalne korporacje. W 2019 roku 6-godzinny dzień pracy wprowadził japoński oddział Microsoft.

W ciągu roku przychody w przeliczeniu na pracownika zwiększyły się o 40 proc. Ponadto o 23 proc. spadło zużycie energii, a o ponad połowę zmniejszyły się koszty papieru do drukowania.

Systemowo z krótszym dniem pracy eksperymentuje Hiszpania. Do pilotażowego programu zgłosiło się 200 firm. Wyniki eksperymentu poznamy za trzy lata.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(94)
Assl
rok temu
Problem w tym, że osoby dzisiaj pracują powiedzmy 6h przy 8h dniu pracy będą pracować 4h przy dniu 6h.
easy
rok temu
Ronta europejskie licytacje komornicze online polecam sprawdzić w dobie korona kryzysu :)
sertomas
rok temu
W handlu taki system nie wypali. W momencie gdy skonvzysz swoja roboe bedzie ci szef trul bys lecial zrobic cos innego itd. Skonczy sie tak, ze polowa ludzi bedzie pracowac malo za przyzwoite pieniadze a druga polowa bedzie zapierdzielac za najgorsze stawki.
Jadzia
rok temu
A ile pracują polscy uczniowie? To jest dopiero zasuw.
987678
rok temu
A ja pracuję w korpo i jest ok. Mamy pół godziny na lunch. Korpo zapewnia wodę, kawę, herbatę, a nawet soki. Dotowane też są lunche, śniadania i obiady. W biurowcu jest restauracja serwująca te posiłki. Z dotacją cenowo wychodzi bardzo korzystnie. Sporo pracowników je tu nawet śniadania, lunch wszyscy. Nikt też nikogo nie rozlicza z przerwy na papierosa. Teraz takie czasy, że popularniejsze są e- papierosy, czy podgrzewacze nikotyny. A te nikomu nie przeszkadzają, bo nie wydzielają dymu.
...
Następna strona