Trump grozi Kubie. "Nie będzie już więcej ropy ani pieniędzy"
Wenezuela nie potrzebuje już ochrony ze strony bandytów i szantażystów, którzy przez tak wiele lat trzymali ją jako zakładnika. Nie będzie więcej ropy ani pieniędzy dla Kuby. Zdecydowanie sugeruję, aby zawarli porozumienie, zanim będzie za późno - oświadczył w niedzielę prezydent USA Donald Trump.
Donald Trump nie zwalnia w ostrej retoryce, jeśli chodzi o politykę zagraniczną na zachodniej półkuli. W niedzielnym wpisie w jego platformie społecznościowej Truth Social prezydent USA dał wyraz swoim emocjom wobec Kuby, kraju, który mocno wspierał wenezuelski reżim Nicolasa Maduro.
Najlepsze biznesy rosną w ciszy. Te branże wygrają 2026 - Paweł Łossowski w Biznes Klasie
Trump dał sygnał poprzez kolejny emocjonalny wpis, że "nie będzie już więcej ropy ani pieniędzy dla Kuby – zero". Stwierdził niniejszym, że dotychczasowy układ Hawany z Wenezuelą przestał obowiązywać. Uzasadnił to tym, że teraz to USA zabezpieczają Wenezuelę po tym, jak pojmali i aresztowali Nicolasa Maduro. "Wenezuela ma teraz Stany Zjednoczone Ameryki, najpotężniejsze wojsko na świecie (…) i będziemy jej chronić" - napisał Trump.
Trump dodał, że Kuba przez lata żyła z dużych dostaw ropy i pieniędzy z Wenezueli, w zamian zapewniając "usługi bezpieczeństwa" kolejnym władzom w Caracas. Stwierdził też, że "większość z Kubańczyków wspierających reżim Maduro jest martwych" po amerykańskim ataku z 3 stycznia.
Kuba. Szef MSZ odpowiada Trumpowi
Minister spraw zagranicznych Kuby Bruno Rodriguez błyskawicznie odniósł się do ultimatum postawionemu jego krajowi przez Trumpa. Oświadczył w serwisie X, iż prawo i sprawiedliwość są po stronie jego kraju, a Kubańczycy mogą importować ropę z każdego państwa.
Rodriguez wyjaśnił, że Kuba nie ma rządu, który "angażuje się w działalność najemniczą, szantaż lub przymus militarny wobec innych państw". Wspomniał, że Hawana "nie otrzymuje i nigdy nie otrzymywała rekompensaty finansowej ani materialnej za świadczenie usług bezpieczeństwa wobec innych państw".
Wpis pojawia się na tle napięć wokół Wenezueli, w tym doniesień o pojmaniu prezydenta tego kraju, co wywołało reakcje międzynarodowe w regionie. Amerykanie utrzymują agresywną narrację - w ostatnim czasie wysunęli ponowne sugestie odkupienia lub innej formy przejęcia Grenlandii. To wywoływało niepokój w Europie i odpowiedzi ze strony Danii. Wcześniej groził też władzom Kolumbii, że ich przywódca może być kolejnym do usunięcia z urzędu w sposób, jaki Amerykanie zaprezentowali w Caracas.
źródło: Truth Social, X.com