Donald Trump przekazał w czwartek, że rozmowy dotyczące utworzenia bazy armii USA w Polsce posunęły się do przodu. W swoim wpisie w serwisie Truth Social podkreślił znaczenie współpracy Warszawy i Waszyngtonu, wskazując przy tym na prezydenta Karola Nawrockiego.
Trump nie podał jednak, gdzie miałaby powstać baza ani nie przedstawił szczegółów dotyczących jej przyszłego funkcjonowania. Zaznaczył jedynie, że jeśli projekt zostanie zrealizowany, lokalizacja zostanie ogłoszona "bardzo wkrótce".
WSPANIAŁA WIADOMOŚĆ! Dzięki odważnemu przywództwu mojego przyjaciela, Karola Nawrockiego, Prezydenta Polski, czynione są znaczne postępy w kierunku utworzenia bazy US Army w Polsce. Jeśli tak się stanie, lokalizacja zostanie wkrótce ogłoszona - napisał Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social.
DLA CIEBIEMorning Run Club by Opel Astra
W ubiegłym tygodniu w Polsce przebywała delegacja USA, która spotkała się z przedstawicielami Ministerstwa Obrony Narodowej oraz Kancelarii Prezydenta. Jednym z tematów była możliwość stałej obecności amerykańskich wojsk w Polsce.
W grze kilka regionów
Amerykanom przedstawiono potencjalne lokalizacje przyszłych baz. Jak wcześniej informowaliśmy na money.pl, wśród analizowanych miejsc znalazł się Dolny Śląsk, a konkretnie okolice Wrocławia i Oleśnicy. Wśród innych rozważanych regionów wymieniano również Wielkopolskę i Pomorze.
Według wcześniejszych informacji decyzja dotycząca bazy mogła zapaść po zakończeniu prowadzonego przez Pentagon przeglądu rozmieszczenia amerykańskich sił w Europie. W środę minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz mówił, że rozstrzygnięcie może nastąpić w ciągu kilku tygodni.
Minister zapowiadał wcześniej, że rozmowy dotyczą przede wszystkim jednej bazy, choć nie musi ona oznaczać jednego kompleksu w jednej lokalizacji. Infrastruktura ma być przygotowana nie tylko dla żołnierzy, ale również dla ich rodzin.
Polska przygotowuje się na tysiące żołnierzy
Według wcześniejszych zapowiedzi MON stała obecność miałaby objąć około 5 tys. amerykańskich żołnierzy. Dodatkowe 10 tys. wojskowych mogłoby pojawiać się w Polsce rotacyjnie. Koszt infrastruktury po stronie Polski szacowany był przez resort obrony na 15–17 mld zł, a zakończenie inwestycji wskazywano wstępnie na 2030 rok.
Sprawa będzie jednym z tematów rozmów Kosiniaka-Kamysza z sekretarzem obrony USA Pete'em Hegsethem podczas planowanego spotkania w Pentagonie. Równolegle polska dyplomacja zabiega w Waszyngtonie o realizację wcześniejszej deklaracji dotyczącej wysłania do Polski dodatkowych 5 tys. amerykańskich żołnierzy.