Trump może wkrótce uderzyć w klientów Rosji. Cła sięgną 100 proc.

Donald Trump ma wkrótce podpisać ustawę, która pozwoli mu nakładać cła sięgające 100 proc. na państwa kupujące rosyjską ropę i gaz. Amerykańska Izba Reprezentantów przyjęła przepisy stosunkiem głosów 262 do 159. Wcześniej ustawa uzyskała poparcie Senatu - podaje kyivindependent.com.

Trump może wkrótce uderzyć w klientów Rosji. Cła sięgną 100 proc.Trump może wkrótce uderzyć w klientów Rosji. Cła sięgną 100 proc.
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Magda Żugier

Nowe przepisy dają prezydentowi USA możliwość nakładania ceł na pięciu największych zagranicznych nabywców rosyjskiej ropy i gazu oraz na pięć państw pomagających Rosji omijać sankcje energetyczne. Maksymalna stawka ma wynosić 100 proc.

Na liście największych odbiorców rosyjskiej ropy znajdują się m.in. Chiny, Indie i Turcja. W przypadku gazu ziemnego istotnymi importerami rosyjskiego surowca pozostają m.in. Unia Europejska, Chiny i Turcja. Lista państw objętych przepisami ma być weryfikowana co 180 dni.

Jak opisuje kyivindependent.com, ustawa przewiduje wyjątek dla państw, które importują mniej niż 15 proc. całkowitego rosyjskiego eksportu gazu i jednocześnie aktywnie ograniczają zakupy tego surowca.


DLA CIEBIE
Morning Run Club by Opel Astra

Izba Reprezentantów już zagłosowała

Izba Reprezentantów przyjęła ustawę 16 września. Za głosowało 262 kongresmenów, przeciw było 159. Przepisy wcześniej przeszły przez Senat, gdzie uzyskały szerokie poparcie.

Teraz dokument trafił na biurko Donalda Trumpa. Według przedstawiciela Białego Domu cytowanego przez "The Kyiv Independent" prezydent ma podpisać ustawę wkrótce.

Ustawa nosi nazwę Lindsey O. Graham Sanctioning Russia and Iran Act of 2026. Jej współautorem był nieżyjący już senator Lindsey Graham, który przez ponad rok zabiegał o zaostrzenie presji gospodarczej na Moskwę.

Nie tylko ropa i gaz

Pakiet przewiduje również sankcje wobec rosyjskich urzędników, dużych instytucji finansowych i państwowych przedsiębiorstw. Wśród wskazanych podmiotów znalazły się m.in. rosyjski bank centralny, Sberbank i Gazprombank.

Przepisy obejmują także firmy i podmioty zagraniczne wspierające rosyjski przemysł obronny, duże projekty energetyczne oraz tzw. rosyjską flotę cieni. Chodzi o sieć statków i podmiotów wykorzystywanych przez Rosję do utrzymywania eksportu ropy mimo zachodnich sankcji.

Rosja krytykuje nowe przepisy

Moskwa już odniosła się do decyzji amerykańskich kongresmenów. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział 17 września, że nowe sankcje USA wobec Rosji utrudnią działania zmierzające do zakończenia wojny w Ukrainie. Określił je jako "nieprzyjazne działania".

Ukraina od początku zabiegała natomiast o przyjęcie ustawy. Wołodymyr Zełenski apelował do amerykańskich parlamentarzystów o jej uchwalenie i wzywał Trumpa do podjęcia dalszych decyzji zwiększających presję gospodarczą na Rosję.

Na razie kluczowa pozostaje decyzja amerykańskiego prezydenta. Jeśli Trump podpisze ustawę, otrzyma nowe uprawnienia do nakładania wysokich ceł na państwa utrzymujące znaczący import rosyjskich surowców energetycznych.

Źródło: kyivindependent.com

Wybrane dla Ciebie