Ukraina odracza wznowienie tranzytu przez rurociąg Przyjaźń. "Niezrozumiałe"
Ministerstwo gospodarki Słowacji poinformowało w poniedziałek wieczorem, że otrzymało informację z Ukrainy o kolejnym przesunięciu terminu wznowienia tranzytu ropy przez rurociąg Przyjaźń na 25 lutego br. "Przyczyn kolejnego opóźnienia nie podano" - stwierdził resort w komunikacie.
Ministerstwo potwierdziło, że słowacki operator, państwowa spółka Transpetrol, otrzymała od strony ukraińskiej informację o przesunięciu wznowienia dostaw ropy na Słowację na 25 lutego.
"Zaopatrzenie rynku krajowego nie jest zagrożone" - zapewnił dział prasowy resortu gospodarki. "Ministerstwo gospodarki nieustannie monitoruje sytuację i przygotowuje się na nadejście alternatywnych dostaw" - dodano w komunikacie.
"Podejście niezrozumiałe"
Podkreślono, że ukraiński operator nie podał szczegółowego wyjaśnienia kolejnego opóźnienia, co oznacza utrudnienie w dokładnym oszacowaniu, kiedy tranzyt surowca powróci do normalnego trybu. O braku informacji o możliwości wznowienia tranzytu przez rurociąg Przyjaźń poinformowało w poniedziałek także ministerstwo spraw zagranicznych Słowacji.
"Podejście strony ukraińskiej jest dla nas niezrozumiałe. Nie komunikuje się z nami i nie przekazuje nam istotnych informacji, mimo że poprosiliśmy, aby nasi przedstawiciele mogli udać się na miejsce szkody. W tej sprawie zwróciliśmy się również do komisarza Unii Europejskiej Jorgensena (Dana – PAP) z prośbą o wysłanie na miejsce grupy inspekcyjnej, która oceni, czy uszkodzenia są na tyle poważne, że uniemożliwiają dalsze dostawy ropy" – zacytował w komunikacie ministra Juraja Blanara resort dyplomacji.
Ropociąg uszkodzili Rosjanie
Słowacja nie otrzymuje rosyjskiej ropy naftowej przez rurociąg Przyjaźń od 27 stycznia br., gdy rosyjskie naloty uszkodziły część instalacji.
Bratysława uruchomiła swoje rezerwy strategiczne, a premier Fico zarzucił Kijowowi celowe, wrogie wobec Słowacji działania. Powołując się na źródła wywiadowcze twierdzi, że rurociąg jest technicznie sprawny. W odpowiedzi w poniedziałek polecił wstrzymać dostawy energii elektrycznej, stabilizujące ukraińską sieć energetyczną.