Notowania

Czy Kopacz jest zdolna zawetować pakiet klimatyczny?

Samo veto może być wstępem do dalszej dyskusji - twierdzą eksperci. Gdyby na szczycie w Brukseli nie doszło do podpisania pakietu klimatycznego, Unia kolejny raz zajmie się nim w przyszłym roku.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Stanisław Kowalczyk / East News)

Strona polska grozi wetem w sprawie pakietu klimatycznego, ale od razu dodaje - to będzie ostateczność. W Brukseli rozpoczął się dwudniowy szczyt, na którym będą zapadać decyzje dotyczące ambitnego planu Wspólnoty redukcji emisji dwutlenku węgla. Eksperci nie są zgodni do do tego, czy premier Ewa Kopacz odważy się powiedzieć _ weto _.

[Aktualizacja 21:38]

Według propozycji Komisji Europejskiej przedstawionej już w styczniu Unia powinna do 2030 roku zredukować emisję dwutlenku węgla o 40 procent poniżej poziomu z 1990 roku. Ponadto Bruksela zaleciła wiążący na całym obszarze Unii Europejskiej cel w dziedzinie produkcji energii ze źródeł odnawialnych wynoszący co najmniej 27 procent oraz nowe, ambitne cele polityki w dziedzinie efektywności energetycznej.

Jest szansa na to, że fundusz rekompensujący biedniejszym krajom koszty
ambitnej polityki klimatycznej UE będzie na poziomie, jakiego domaga się Polska.

Premier Ewa Kopacz spotkała się w kuluarach szczytu z niemiecką kanclerz Angelą Merkel, prezydentem Francji Francois Hollande'em i szefem Rady Europejskiej Hermanem Van Rompuyem. Według polskich źródeł Francja i Niemcy są skłonne zgodzić się na takie zapisy w dokumencie końcowym szczytu, które spowodują, że mimo ambitniejszego unijnego podejścia do walki ze zmianami klimatu obciążenia dla Polski pozostaną takie, jak w obecnych ramach polityki klimatycznej.

Projekt porozumienia zakłada m.in. zarezerwowanie części pozwoleń na emisje CO2 na stworzenie specjalnego funduszu, który pozwoliłyby innym mniej zamożnym państwom UE finansować konieczne inwestycje w energetyce. Według polskich źródeł zręby kompromisu przewidują, że rezerwa ta ma wynosić 2 proc. wszystkich pozwoleń na emisje, czyli tyle, ile chciała Polska.

Nadal nie ma jednak zgody na to, by przedłużyć system darmowych pozwoleń na emisje CO2 dla sektora elektro-energetycznego. Obecny system ma wygasnąć w 2019 r. Polska chce, by polskie elektrownie mogły z niego korzystać po tej dacie, aby ceny energii elektrycznej nie wzrosły znacząco. "Premier Kopacz walczy o przedłużenie systemu do 2030 r." - powiedziały dziennikarzom źródła zbliżone do negocjacji.

Spotkanie Kopacz, Merkel i Hollande'a opóźniło rozpoczęcie negocjacji w gronie wszystkich państw UE. Nie jest pewne, czy ustalenia z tego spotkania zaakceptują pozostałe kraje - zastrzegły źródła.

Czy veto ma sens?

- _ To nie będą łatwe rozmowy - _ocenił Bartosz Cichocki z Naczelnej Redakcji Publicystyki Międzynarodowej. - _ Polska musi zabiegać o to, żeby nie została w nich osamotniona _ - dodał gość Polskiego Radia 24.

Zdaniem Cichockiego największym wyzwaniem Polski jest zapobieżenie podziałowi Unii na centrum i peryferie. Jak ocenia komentator, dla zamożnej części Europy, polityka klimatyczna jest instrumentem skoku technologicznego. _ - W przypadku Polski, może się to skończyć deindustrializacją, czyli likwidacją przemysłu a nie jego modernizacją _- dodał.

Zdaniem Mateusza Kędzierskiego z Instytutu Sobieskiego, państwom europejskim trudno będzie osiągnąć porozumienie satysfakcjonujące wszystkich. _ - Żeby Polska nie musiała uciekać się do veta, konieczne jest wprowadzenie zapisów, które pozwolą zrekompensować koszty związane z wprowadzeniem ograniczenia emisji CO2 _- stwierdził.

_ - Veto miało by sens, jeśli Polska będzie wspierana przez państwa grupy Wyszehradzkiej, Rumunię i Bułgarię _- ocenia Mateusz Kędzierski. Zdaniem eksperta, samo veto może być wstępem do dalszej dyskusji. - _ Jeśli miałoby posłużyć do renegocjowania mechanizmu kompensacyjnego, to warto go użyć _ - podkreśla Kędzierski.

**Zgodzimy się na kompromis?**

Profesor Andrzej Graczyk z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu nie wyklucza, że na szczycie w Brukseli dojdzie do kompromisu w sprawie emisji CO2. Zdaniem profesora, negocjacje nie zakończą się na tym spotkaniu.

_ - Jeśli nam zaproponują korzystniejsze rozwiązania niż te, które ogólnie są przewidziane dla projektu pakiet klimatyczno-energetyczny, to my prawdopodobnie się na zgodzimy, szukając dla siebie korzyści _- mówi profesor Graczyk.

Jego zdaniem będziemy to tłumaczyć tym, że mamy specyficzną strukturę wytwarzania energii i że będzie to związane nie tylko z kosztami, ale i z bezpieczeństwem energetycznym.

Zdaniem profesora, jeśli zgodzimy się na ewentualne ugodowe rozwiązania, to nie będą one zagrożeniem dla Polski. Ekspert twierdzi, że nasi partnerzy na szczycie rozumieją postawę Polski. Nie jest tak, że każdy okopie się na swoich pozycjach i nie ustąpi, a problem zostanie nierozwiązany - dodaje Andrzej Graczyk.

Zdaniem profesora, negocjacje nowych norm redukcji CO2 nie zakończą się na tym spotkaniu w Brukseli. Na całkowite porozumienie potrzeba będzie kilku miesięcy.

**"Jest kraj który się sprzeciwia. My to rozumiemy, ale..."**

Prezydent Francji Francois Hollande liczy, że uda się osiągnąć. Francji szczególnie zależy na porozumieniu, gdyż w przyszłym roku w Paryżu odbędą się światowe negocjacje klimatyczne i zdaniem wielu krajów Europa powinna na nim prezentować wspólną strategię.

- _ Jeśli nie będzie porozumienia w Brukseli między krajami, które są w tej kwestii najbardziej rozwinięte, to jak mamy przekonać Chiny czy Stany Zjednoczone i kraje mniej rozwinięte do tego, by wzięły na siebie pewne zobowiązania? _ - pytał Hollande.

- _ Francja, Niemcy i Wielka Brytania robią wszystko, żebyśmy dziś mieli porozumienie w sprawie klimatu. Jest wciąż kraj, który się sprzeciwia - i jestem w stanie to zrozumieć - ale mam nadzieje, że dziś osiągniemy europejski, definitywny kompromis w tej sprawie _ - dodał Hollande.

**Co zrobi premier Kopacz?**

_ - Premier Kopacz obiecała Polakom, że zadba o interesy rodzimego przemysłu. Negocjacje na szczycie w Brukseli będą sprawdzianem realizacji obietnic _ - podkreślił Bartosz Cichocki. - _ O losie pakietu zadecydują uwarunkowania polityczne _- podkreśla komentator.

_ - Przed wyborami samorządowymi oraz przyszłorocznymi parlamentarnymi premier Kopacz musi dowieźć, że zapewniła polskiej gospodarce amortyzację w postaci chociażby kompensacji kosztów wprowadzenia pakietu klimatycznego _- ocenia Bartosz Cichocki.

Polska nie jest jedynym krajem, który ma zastrzeżenia do propozycji przygotowanych przez Komisje Europejską. Gdyby na szczycie w Brukseli nie doszło do podpisania pakietu klimatycznego, Unia kolejny raz zajmie się nim w przyszłym roku.

Czytaj więcej w Money.pl
Bezpieczeństwo kraju pod lupą rządu. Zmiany? Rząd na wtorkowym posiedzeniu ma rozpatrzyć przygotowany przez MON, przy współpracy z BBN, projekt strategii bezpieczeństwa narodowego.
Premier zaczęła przegląd resortów. Na początek... Ewa Kopacz rozpoczęła przegląd resortów. Premier spotkała się z kierownictwem ministerstwa finansów.
Kopacz broni Sawickiego. Rolnicy wybaczą? Sawicki powiedział PAP, że jeśli rolnicy czują się urażeni, to ich przeprasza.
Premier do kobiet. Bierzcie się za politykę Premier przypomniała, że obecnie w Sejmie jest 112 kobiet, ale jak zaznaczyła - ma nadzieję, że po następnych wyborach parlamentarnych będzie ich ponad 200.
Tagi: bruksela. pakiet klimatyczny, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, unia, prawo, najważniejsze, gospodarka polska, wiadmości, fundusze unijne, gospodarka światowa
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz