Zakaz sprzedaży plastikowych jednorazówek. Unia zaczyna negocjować przepisy
Bruksela zabrała się za pisanie dyrektywy zakazującej sprzedaży plastikowych produktów jednorazowego użytku. Już we wtorek odbędzie się pierwsze spotkanie przedstawicieli Parlamentu Europejskiego, Komisji Europejskiej i rządów państw członkowskich.
Jak pisze "Gazeta Wyborcza", Komisja Europejska szacuje, że tylko dziesięć rodzajów produktów odpowiada za 43 proc. śmieci pływających w morzach i aż 86 proc. zaśmiecających plaże.
Na czarnej liście znajdują się patyczki higieniczne, plastikowe sztućce, talerze, słomki, mieszadełka, patyczki do balonów, torebki i opakowania z oxo-degradowalnego plastiku, a także styropianowe pojemniki na żywność.
Wideo: plastik jest wszędzie
Z raportu organizacji Seas at risk, najczęściej spotykanymi odpadami są niedopałki papierosów. W przypadku Bałtyku ten rodzaj śmieci stanowi aż 57 proc. wszystkich plastikowych odpadów. Za najbardziej niebezpieczne dla środowiska uważa się plastikowe słomki.
O ile w przypadku słomek, mieszadełek czy sztućców można znaleźć zamienniki z drewna, czy innych naturalnych materiałów, na razie nie ma bezpiecznych odpowiedników filtrów papierosowych czy plastikowych butelek.
Instytucje unijne proponują, by koszty zbierania, transportu i przetwarzania po zużyciu takich produktów już od 2021 r. pokrywali ich wytwórcy. Producenci nie chcą jednak pokrywać pełnych kosztów recyklingu i protestują przed wprowadzaniem zakazu używania plastiku.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl