Unijne miliardy w nowej odsłonie. Co czeka polskie regiony?

Polska polityka spójności wchodzi w moment przełomowy. Kolejna perspektywa unijna ma oznaczać nie tylko zmianę sposobu finansowania, ale też nową logikę rozwoju – opartą na odporności gospodarki, innowacyjności i budowaniu przewag konkurencyjnych regionów.

XIX Ogólnopolska Konferencja BGK dla JSTXIX Ogólnopolska Konferencja BGK dla JST.
Źródło zdjęć: © materiały partnera | Rafal Oleksiewicz

Podczas XIX Ogólnopolskiej Konferencji BGK dla JST "Rozwój, finansowanie, bezpieczeństwo" przedstawiciele administracji rządowej, samorządowej oraz Banku Gospodarstwa Krajowego dyskutowali o tym, jak zmieni się europejski model finansowania rozwoju oraz czy polskie regiony są gotowe na nową logikę polityki spójności.

Koniec epoki "wyciskania Brukselki"

Dyskusja "Nowa perspektywa unijna. Doświadczenia z dotychczasowych perspektyw oraz wnioski na przyszłość" szybko wyszła poza rozmowę o podziale środków. Punktem wyjścia stała się diagnoza, że Polska przestała być krajem nadrabiającym cywilizacyjne zaległości. Dziś stoimy przed wyzwaniem, jak utrzymać tempo rozwoju w sytuacji rosnącej konkurencji, nowych zagrożeń geopolitycznych i stopniowego ograniczania klasycznych transferów z polityki spójności.

– Polska wykorzystała swoją szansę w Unii Europejskiej. Musimy jednak przestać myśleć o Wspólnocie wyłącznie jak o źródle transferów i nauczyć się korzystać z nowych instrumentów rozwojowych – zwraca uwagę Jacek Karnowski, sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej.

Dotychczas polska debata publiczna koncentrowała się na bezpośrednich efektach polityki spójności: drogach, dworcach czy inwestycjach komunalnych. Kolejne lata mają należeć przede wszystkim do środków centralnych, funduszy innowacyjnych i projektów budujących przewagi technologiczne.

– Musimy nauczyć się sięgać po środki z takich programów jak Horyzont Europa czy LIFE. Tam będą coraz większe pieniądze, ale przeznaczane na projekty wymagające, konkurencyjne i nastawione na innowacje. Polska nie może pozostać producentem komponentów dla innych gospodarek, musi tworzyć własne technologie i własne marki – podkreśla Jacek Karnowski.
Nowa perspektywa unijna ma zmienić nie tylko sposób finansowania
Nowa perspektywa unijna ma zmienić nie tylko sposób finansowania, ale też myślenie o rozwoju regionów. © materiały partnera | Rafal Oleksiewicz

Polityka spójności nie może być dziś rozumiana wyłącznie jako mechanizm wyrównywania braków infrastrukturalnych. – Dwudziestolecie członkostwa w Unii pokazało, że Polska potrafi skutecznie wykorzystywać środki europejskie. Dziś jednak musimy przejść na kolejny poziom rozwoju. To oznacza inwestowanie w innowacje, przedsiębiorczość i technologie, które będą budować odporność gospodarczą Europy – mówi Piotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego i przewodniczący Komisji Zasobów Naturalnych w Europejskim Komitecie Regionów.

Geopolityka zmienia reguły gry

Myśląc o UE, nie można zapominać o jej wschodniej granicy. Wojna w Ukrainie – jak podkreślają samorządowcy – radykalnie zmieniła ekonomiczne znaczenie granicy z Białorusią i Rosją.

– Jeszcze kilka lat temu nasze położenie było atutem. Budowaliśmy współpracę gospodarczą, relacje między przedsiębiorcami, uczelniami i samorządami. Dziś wiele z tych powiązań zostało zerwanych, co wymaga nowej odpowiedzi ze strony Unii Europejskiej – nie ma wątpliwości Łukasz Prokorym, marszałek województwa podlaskiego, członek zarządu Związku Województw RP.

Regiony wschodniej flanki UE mierzą się dziś nie tylko z konsekwencjami gospodarczymi, lecz także z przyspieszającą depopulacją i odpływem młodych ludzi.

– Prawo do pozostania w miejscu, które nazywamy domem, staje się jednym z kluczowych wyzwań polityki spójności. Mieszkańcy regionów przygranicznych nie mogą być zmuszeni do migracji z powodu ograniczonego dostępu do pracy, usług czy możliwości rozwoju – zaznacza Łukasz Prokorym.

W tym kontekście regiony przygraniczne oczekują dziś nie tylko wsparcia finansowego, ale również zmian legislacyjnych. – Potrzebujemy bardziej elastycznych zasad pomocy publicznej dla firm działających przy granicy z Rosją i Białorusią. To konieczne, jeśli chcemy utrzymać konkurencyjność tych regionów i odbudować ich potencjał gospodarczy – przekonuje marszałek województwa podlaskiego.

Jak silnie położenie może stymulować rozwój i współpracę transgraniczną, widać na zachodzie kraju. I choć regiony potrzebują wsparcia, to trzeba pamiętać o ich specyfice.

– Lubuskie korzysta z bliskości Niemiec i euroregionów, ale mierzy się też z barierami infrastrukturalnymi. To pokazuje, że polityka spójności nie może być projektowana centralnie i jednolicie dla wszystkich regionów – podkreśla Anna Synowiec, przewodnicząca sejmiku województwa lubuskiego, członek Zarządu Związku Województw RP.

Z drugiej strony środki europejskie napędzają dziś rozwój nowoczesnych branż. – W lubuskim rozwijają się park technologii kosmicznych oraz firmy tworzące rozwiązania dla sektora obronnego. To dowód, że fundusze europejskie nie finansują wyłącznie podstawowej infrastruktury, ale coraz częściej wspierają rozwój zaawansowanych technologii i innowacyjnych modeli biznesowych – dodaje Anna Synowiec.

.
Polityka spójności ma w większym stopniu wspierać strategiczne inwestycje, odporność gospodarki i rozwój technologii. © materiały partnera | Rafal Oleksiewicz

Samorządy chcą stabilności, ale wiedzą, że nadchodzi zmiana

Choć przedstawiciele samorządów różnią się w diagnozach i regionalnych priorytetach, w jednym są zgodni: miasta, gminy i regiony nie są gotowe na gwałtowne ograniczenie polityki spójności.

– Najlepiej byłoby, gdyby instrumenty dostępne dziś dla samorządów pozostały niezmienne. Wciąż mamy ogromne potrzeby związane z efektywnością energetyczną, transportem zeroemisyjnym, rewitalizacją czy retencją wody – zauważa Krzysztof Kosiński, prezydent Ciechanowa.

Programy, jak m.in. Polska Wschodnia, nadal odgrywają kluczową rolę. – Wciąż nie rozwiązaliśmy wszystkich problemów rozwojowych Polski wschodniej. Dlatego utrzymanie instrumentów przeznaczonych dla tych obszarów pozostaje niezwykle ważne – podkreśla Krzysztof Kosiński.

Podobnego zdania jest Mariusz Siewiera, burmistrz Łowicza. – Samorządy są gotowe wykorzystywać każde dostępne środki rozwojowe, ale zależy nam na tym, aby tempo inwestycji nie zostało zahamowane. Dotacje nadal pozostają dla wielu gmin podstawowym mechanizmem finansowania transformacji energetycznej, transportowej czy społecznej – mówi.

Jednocześnie – co wyraźnie wybrzmiewało w debacie – model finansowania będzie się zmieniał. Coraz częściej będą pojawiały się wątki związane z instrumentami zwrotnymi, partnerstwem publiczno-prywatnym i większą odpowiedzialnością regionów za definiowanie własnych strategii rozwoju.

– Musimy nauczyć się korzystać nie tylko z grantów, ale również z funduszy zwrotnych i kapitału prywatnego. Środki europejskie powinny coraz częściej działać jak impuls uruchamiający rozwój gospodarczy, a nie jedynie źródło finansowania inwestycji – zaznacza Jacek Karnowski.

Nie ma wątpliwości, że nowa perspektywa unijna wymusi budowanie bardziej dojrzałych strategii regionalnych. – Regiony będą musiały precyzyjniej definiować swoje cele rozwojowe i integrować je z potrzebami lokalnych społeczności, przedsiębiorców oraz uczelni. Nie chodzi już o proste wydawanie środków, ale o budowanie długoterminowej konkurencyjności – zaznacza Piotr Całbecki.

Polityka spójności jako inwestycja w bezpieczeństwo

W tle dyskusji toczącej się podczas konferencji Banku Gospodarstwa Krajowego obecne było jeszcze jedno pytanie: czy w czasach rosnących wydatków na bezpieczeństwo i obronność polityka spójności pozostanie jednym z filarów integracji europejskiej?

Zdaniem ekspertów rozwój gospodarczy regionów oraz bezpieczeństwo Europy przestają być odrębnymi tematami. – Aby Europa mogła skutecznie inwestować w bezpieczeństwo, musi pozostać konkurencyjna gospodarczo. A konkurencyjność budują dziś przede wszystkim przedsiębiorcy, innowacje i silne regiony – przekonuje Piotr Całbecki.

To właśnie dlatego nowa perspektywa unijna ma być dużo bardziej powiązana z odpornością gospodarczą, transformacją energetyczną i technologiami strategicznymi. Samorządy nie kwestionują tego kierunku. Oczekują jednak, że transformacja zostanie przeprowadzona w sposób partnerski i uwzględniający zróżnicowanie regionów.

Polska wchodzi dziś w nowy etap rozmowy o funduszach europejskich. Nie chodzi już wyłącznie o skalę środków, ale o zdolność do budowania własnych przewag konkurencyjnych oraz wykorzystania europejskich pieniędzy jako narzędzia strategicznego rozwoju.

Płatna współpraca z Bankiem Gospodarstwa Krajowego
Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl