Amerykańskie restrykcje objęły dziesięć podmiotów podzielonych na dwie grupy: cztery uznane za "narzędzia represji" oraz sześć wskazanych jako organizacje przynoszące wpływy do kubańskiego budżetu.
Do pierwszej grupy zaliczono Milicje Wojsk Terytorialnych (MTT), opisane jako paramilitarne siły cywilne podległe kubańskiemu ministerstwu sił zbrojnych, a także Stowarzyszenie Kombatantów Rewolucji Kubańskiej, które ma inwigilować dysydentów na zlecenie kubańskiego MSW.
Na liście znalazły się również państwowa firma Antex S.A. oraz Brygady Szybkiego Reagowania, określone jako uzbrojone cywilne grupy parapolicyjne organizowane i szkolone przez rząd.
Państwo robi porządki w B2B. I wybrało najgorszy możliwy wariant [OPINIA]
Cios w kubańską turystykę
Sześć pozostałych podmiotów to państwowe firmy wskazane jako "źródła finansowania reżimu". Wśród nich wymieniono m.in. przedsiębiorstwa energetyczne Enetec i Coreydan, państwową grupę zarządzającą handlem zagranicznym Gecomex oraz ministerstwo turystyki Kuby (Mintur). Departament Stanu określił Mintur jako największego gracza w kubańskiej turystyce poza konglomeratem GAESA, który wcześniej objęto sankcjami.
To może jeszcze mocniej pogłębić problemy Kuby. Niezależne media już wcześniej informowały o zamykanych hotelach przez brak turystów. Tylko w pierwszym tygodniu czerwca zamknięto niemal 100 obiektów zarządzanych przez kilka dużych grup.
Tąpnięcie w kwestii turystów nastąpiło mniej więcej wiosną. Zgodnie z danymi kubańskiego rządu wyraźny spadek miał miejsce w kwietniu, kiedy na Kubę przybyło 30,5 tys. osób. W analogicznym miesiącu 2025 r. turystów miało być pięć razy więcej.
Naciski Waszyngtonu na zmianę reżimu
Nowe sankcje nałożono na podstawie rozporządzenia wykonawczego dwa dni po oświadczeniu sekretarza stanu Marco Rubio, wydanym z okazji piątej rocznicy antyrządowych protestów z 11 lipca 2021 r. i ich brutalnego stłumienia przez kubańskie władze.
"Stany Zjednoczone będą nadal wykorzystywać wszystkie dostępne narzędzia, aby zarówno odpowiadać na zagrożenia bezpieczeństwa narodowego stwarzane przez kubański reżim komunistyczny, jak i wymuszać reformy gospodarcze i polityczne dające Kubie lepszą przyszłość" - przytoczono w komunikacie słowa Rubio.
Nowe restrykcje stanowią kolejny element działań Waszyngtonu, mających zwiększyć presję na Hawanę w celu zmiany reżimu na wyspie.
W efekcie sankcji od stycznia sytuacja gospodarcza Kuby systematycznie się pogarsza po tym, gdy administracja USA wstrzymała dostawy ropy z Wenezueli. Doprowadziło to do pogłębienia kryzysu energetycznego oraz częstych, wielogodzinnych przerw w dostawach energii elektrycznej w całym kraju.