Marek Kapica, prezes Zarządu Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich zwraca uwagę, że nie ma jednego powodu problemów branży, lecz działa kilka czynników naraz. Najmocniej odczuwają je mniejsze spółdzielnie, które trudniej rozkładają koszty energii, logistyki, pracy, opakowań, inwestycji środowiskowych i dostosowania do przepisów.
Szczególnie mocno odczuwają to mniejsze spółdzielnie. Duże podmioty łatwiej rozkładają koszty energii, logistyki, pracy, opakowań, inwestycji środowiskowych czy dostosowania do nowych przepisów. Mała spółdzielnia działa często lokalnie (...) To jest jej ogromna wartość, ale jednocześnie taki model jest bardziej wrażliwy na każdy wzrost kosztów i każdy spadek marży - przyznał Kapica, cytowany przez Portal Spożywczy.
Piwo tańsze niż woda. Ujawnia, jak to możliwe
Ekspert wskazuje też na kolejne wyzwania związane ze zmianami środowiskowymi, m.in. w obszarze opakowań, recyklingu i liczenia śladu węglowego. Dodatkowym obciążeniem mają być problemy demograficzne producentów mleka, w tym brak następców w wielu gospodarstwach, co może ograniczać stabilność dostaw surowca.
Problemem są również choroby bydła i ograniczenia sanitarne, które mogą zakłócać produkcję i podnosić koszty rolników. "Rzeczpospolita" podkreśla, że na rynku uprzywilejowane są marki własne dużych sieci.
Źródło: Portal Spożywczy, Rzeczpospolita