USA chcą zwiększenia wydobycia ropy w Wenezueli. Ma zasilić amerykańskie rafinerie
Stany Zjednoczone planują ożywienie sektora naftowego w Wenezueli, aby zwiększyć produkcję ropy. Inicjatywa ma wesprzeć amerykańskie rafinerie oraz zrównoważyć wpływy Rosji i Chin w regionie - wskazuje Bloomberg.
USA prowadzi rozmowy z firmą Chevron oraz innymi producentami ropy i dostawcami usług naftowych, aby szybko zwiększyć produkcję w Wenezueli - podaje Bloomberg.
Celem jest wykorzystanie amerykańskiego know-how do naprawy wenezuelskiej infrastruktury energetycznej. Dzięki temu wenezuelska ropa mogłaby ponownie zasilić amerykańskie rafinerie, specjalizujące się w przerobie ciężkiej, wysokosiarkowej ropy.
"Na tym się zarabiało poważne pieniądze". Biznesmen mówi o swoich pierwszych krokach
Chevron, jako jedyna duża amerykańska firma naftowa działająca w Wenezueli na specjalnej licencji, prowadzi negocjacje o rozszerzeniu swojego udziału w rynku.
Istnieje możliwość, że uzyska szerszą licencję, co pozwoli na większy eksport do rafinerii i sprzedaż innym odbiorcom.
Mimo to inwestorzy pozostają ostrożni, domagając się długoterminowych gwarancji stabilności i korzystnych warunków fiskalnych przed podjęciem znaczących inwestycji.
Odbudowa efektywności wenezuelskiego sektora naftowego będzie wymagała znaczących nakładów, sięgających nawet 100 miliardów dolarów. Produkcja spadła z 2,5 miliona baryłek dziennie w 2016 r. do poniżej miliona w 2024 r.
Choć poprzednia administracja zniosła część sankcji, powrót do szczytu wydajności zajmie wiele lat. Kluczowe będą dogodne warunki inwestycyjne dla międzynarodowych firm.
Wenezuela posiada potwierdzone rezerwy naftowe na poziomie 303 mld baryłek ropy, co przekłada się na 17,5 proc. światowych zasobów tego surowca - wynika z raportu EBSCO.
Źródło: Bloomberg