USA znów to robią. Chcą, by sojusznicy płacili więcej za krytyczne minerały
Przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer powiedział sojusznikom Stanów Zjednoczonych, że muszą więcej płacić za krytyczne minerały pochodzące spoza Chin – poinformował w środę brytyjski dziennik "Financial Times".
Greer oznajmił, że sojusznicy muszą być gotowi wnieść "opłatę od bezpieczeństwa narodowego" za minerały, które pochodziłyby z zaproponowanej grupy partnerów handlowych, w tym z Europy.
Stany Zjednoczone chcą, że ten klub państw handlował minerałami po ustalonej cenie minimalnej, aby ochronić ich inwestycje w wydobycie i przetwarzanie. Zewnętrzni producenci, tacy jak Chiny, mogliby wówczas zostać obciążeni wysokimi cłami lub w inny sposób skłonieni, by nie obniżać cen.
Sojusznicy zaniepokojeni
Propozycja ta zaniepokoiła niektórych sojuszników – twierdzi "FT", powołując się na osoby zorientowane w "prywatnych rozmowach między Waszyngtonem a zagranicznymi urzędnikami", którzy obawiają się, że wdrożenie tego pomysłu pociągnie za sobą koszty dla przedsiębiorstw i retorsje handlowe ze strony Chin.
Różnice zdań w tej sprawie świadczą o trudnościach w przeciwdziałaniu przemyślanym inwestycjom Chin, prowadzonym od dekad w kluczowych sektorach – pisze brytyjski dziennik.
- Kiedy partnerzy handlowi wyrażają obawy o koszty gospodarcze poziomów lub mechanizmów cenowych, odpowiadam im: mówicie o opłacalności i właśnie dlatego jesteśmy w takiej sytuacji, w jakiej jesteśmy – powiedział Greer "FT".
Kilka osób zorientowanych w rozmowach USA z partnerami handlowymi powiedziało, że wyrażali oni obawy, iż ochrona cen minerałów zwiększy koszty w takich branżach jak obronność, motoryzacja czy czysta energia.
Chiny od dziesięcioleci dominują w światowym sektorze wydobycia i przetwarzania minerałów, co wykorzystują jako swą broń.
Zapewnienie dostaw metali ziem rzadkich i krytycznych minerałów stało się jednym z priorytetów Stanów Zjednoczonych, gdy Chiny w 2025 roku odcięły dostawy metali ziem rzadkich przy użyciu mechanizmów eksportowych.