Ustawa incydentalna. Jest zielone światło z Sejmu

Sejm przyjął tzw. ustawę incydentalną Szymona Hołowni, która ma spowodować, że o ważności tegorocznych wyborów prezydenckich nie będzie decydować kwestionowana Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego.

Szymon HołowniaSzymon Hołownia
Źródło zdjęć: © East News | Filip Naumienko/REPORTER

Projekt tzw. ustawy incydentalnej autorstwa Polski 2050-TD dotyczy rozpoznawania przez Sąd Najwyższy spraw dotyczących majowych wyborów na prezydenta i marcowych wyborów uzupełniających do Senatu. O ważności wyborów ma orzekać 15 sędziów najstarszych stażem w Sądzie Najwyższym.

Ustawa incydentalna. Sejm zagłosował za

W przypadku, gdy dwóch lub więcej sędziów posiada taki sam okres służby na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego, to pierwszeństwo do zasiadania w składzie będzie miał ten sędzia, który ma dłuższy staż całej jego służby sędziowskiej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5 

Przewodniczącym trzyosobowego składu, który ma rozstrzygać protesty wyborcze od uchwał PKW, będzie sędzia najstarszy służbą na stanowisku sędziego SN. Przepisy wprowadzone ustawą incydentalną stosuje się także do spraw wszczętych i niezakończonych dotyczących wyborów zarządzonych przed dniem wejścia w życie ustawy.

Obecna ustawa o Sądzie Najwyższym stanowi, że kwestię ważności wyboru prezydenta rozstrzyga Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. Jej status jest jednak kwestionowany m.in. przez obecne władze, które powołują się w tej sprawie na orzecznictwo TSUE i ETPC, dlatego tzw. ustawa incydentalna ma ten problem rozwiązać, by stwierdzenie ważności wyboru prezydenta nie budziło wątpliwości.

Wybrane dla Ciebie