Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. MLU
|
aktualizacja

Victor Orban wyciąga ręce po unijne pieniądze. "Należą nam się"

Podziel się:

Premier Węgier Victor Orban po raz kolejny skrytykował sankcje wobec Rosji, stwierdzając, że obróciły się przeciw Unii, bo spowodowały wzrost cen energii. By Węgry poradziły sobie z kryzysem, zapowiedział przedłużenie życia elektrowni atomowej w Paks i wiele innych inwestycji. Węgry mają to zrobić za pieniądze unijne, choć z tym może być problem, bo część środków została zamrożona z powodu korupcji. Tymczasem kraj ten ma poważne kłopoty gospodarcze w rodzaju bardzo wysokiej inflacji, spadającego kursu forinta, rosnącego długu i widma zbliżającej się recesji.

Victor Orban wyciąga ręce po unijne pieniądze. "Należą nam się"
Vitro Orban (East News, AA/ABACA)

Premier Węgier Victor Orban stwierdził w poniedziałek, że Węgry muszą przygotować się na długą wojnę w Ukrainie i po raz kolejny skrytykował wprowadzenie sanki, które wini za wywołanie kryzysu energetycznego w Europie. Jego zdaniem zmiana władzy we Włoszech, gdzie w weekend wybory wygrała koalicja partii prawicowych i skrajnie prawicowych w tym kontekście nie dziwi. Jego zdaniem "Europa biednieje z powodu sankcji, a Rosja nie padła na kolana". Węgry "chcą pytać na arenie unijnej, jak długo będą trwały sankcje i dyskutować ten problem z USA".

Orban chce rozwiązać kryzys energetyczny za unijne pieniądze

Węgry mają wydać pieniądze na inwestycje niezbędne, aby wydłużyć życie elektrowni atomowej w Paks i dokonać ponad 30 innych inwestycji w celu radzenia sobie z kryzysem energetycznym. Wszystkie te pomysły sfinansować ma Unia.


– Jeśli europejscy biurokraci nie dadzą nam pieniędzy, które nam się należą, będziemy szukać ich gdzie indziej – stwierdził Orban, nie precyzując, skąd miałyby te środki pochodzić.

To odniesienie do problemów, jakie mają Węgrzy z powodu blokady unijnych środków. Unia zdecydował się na ten krok ze względu na stwierdzoną korupcję przy ich wykorzystywaniu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Węgry bez funduszy. "To ostatni dzwonek dla Polski"

Węgry potrzebują unijnych pieniędzy, a Unia – węgierskiej zgody na sankcje

Jak zauważa "Financial Times", mimo krytyki Unii przez rząd Orban, małe Węgry są największym beneficjentem Unii, jeśli porównamy skalę unijnej pomocy do wielkości PKB danego kraju. Orban szczególnie teraz bardzo potrzebuje pieniędzy z Unii, gdy boryka się z wysoką inflację oraz widmem recesji. Węgierski forint leci w dół, a zadłużenie rośnie w galopującym tempie. Nawet jednak, jak podkreśla "Financial Times", jeśli 7,5 miliarda euro pozostanie zamrożone, to Węgry otrzymają do 2027 r. dwie trzecie przyznanej im puli środków.

Eksperci wskazują, że Orban może próbować targów z Unią na zasadzie, że Węgry będą bardziej przychylne sankcjom wobec Rosji, jeśli dostaną więcej pieniędzy. Ponieważ sankcje wprowadzane są jednomyślnie, węgierskie weto może być problemem. Tymczasem Unia ma finalizować prace nad nowym pakietem sankcji, które mają być odpowiedź na eskalację konfliktu ze strony Rosji. Władimir Putin próbuje przyłączyć do swojego terytorium kolejne części Ukrainy i ogłasza mobilizację.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl