"W najgorszym momencie". Cyklon wstrzymał produkcję gazu w zakładach gigantów
Potężny cyklon Narelle wstrzymał produkcję w trzech największych zakładach skroplonego gazu ziemnego (LNG) w Australii Zachodniej. Przerwy w pracy obiektów firm Chevron i Woodside pogłębiają globalny niedobór surowca, wywołany trwającym konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie.
Żywioł trzeciej kategorii wymusił ewakuację personelu oraz wstrzymanie prac na platformach morskich Gorgon i Wheatstone, należących do Chevronu, a także w lądowej instalacji Karratha firmy Woodside.
Koncerny zadeklarowały natychmiastowe wznowienie wydobycia, gdy tylko minie bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa pracowników.
Szkieletowy czy murowany? Daria wybudowała dom za 466tys. w 3 miesiące
To zakłócenie nadchodzi w najgorszym momencie, ponieważ jeszcze bardziej ogranicza dostawy paliwa, które już są mocno nadwyrężone przez wojnę na Bliskim Wschodzie - ocenił analityk rynku gazowego Josh Runciman, cytowany przez agencję AFP.
Sytuacja na światowym rynku LNG jest skrajnie napięta. W wyniku irańskich ataków na instalacje w Katarze i zablokowania strategicznej cieśniny Ormuz w odwecie za izraelsko-amerykańskie naloty, wielkość bliskowschodnich dostaw drastycznie spadła. Ceny surowca w imporcie do Azji wzrosły ponad dwukrotnie od końca lutego. Obecnie Australia jest drugim pod względem wolumenu producentem tego surowca.
Dyrektor Międzynarodowej Agencji Energetycznej Fatih Birol podkreślił, że w obliczu tego kryzysu australijski eksport stał się obecnie "bardziej niezbędny niż kiedykolwiek". Zaznaczył jednak, że sama Australia nie zdoła zrekompensować całego globalnego braku gazu z państw arabskich.