W Niemczech dawno nie było tak źle. "To nowy chory człowiek Europy"

Niedobrze się dzieje nad Renem. Niemcy zmagają się z poważnymi gospodarczymi problemami, a tamtejsze media nie pozostawiają suchej nitki na działaniach gabinetu kanclerza Scholza. Zachodni sąsiad Polski właśnie zostaje na naszych oczach nowym "chorym człowiekiem Europy" ze wszystkimi tego konsekwencjami.

ScholzPrzemysł w Niemczech znajduje się w wyraźnej recesji
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | 2023 Getty Images

Emanacją wszystkich problemów gospodarczych Niemiec są ostatnie prognozy gospodarcze Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Otóż nasz sąsiad, jako jedyna duża gospodarka Europy, ma w tym roku złapać zadyszkę i skurczyć się o 0,3 proc.

Niby niedużo, ale jeśli porównamy to ze wzrostem Włoch o 1,1 proc., do tej pory uważanych za gospodarczego marudera, albo Francji, borykającej się ze swoimi problemami społeczno-ekonomicznymi (wzrost o 0,8 proc.), to wyraźnie widać, że nad Renem nie dzieje się dobrze. A to tylko wierzchołek góry lodowej.

imf
© Licencjodawca

Niemiecka gospodarka łapie zadyszkę

We wtorek w money.pl pisaliśmy o fatalnym sygnale, który płynie z Niemiec do Polski. Otóż przemysł za naszą zachodnią granicą znajduje się w wyraźnej recesji. Jest targany wieloma problemami - od wzrostu cen energii, po niedostosowanie do zmieniającej się produkcji na świecie (w szczególności cierpi na tym silnik niemieckiej gospodarki - motoryzacja).

Indeks PMI, mówiący o koniunkturze w sektorze, spadł do 38,8 pkt. (przy czym poziom 50 pkt. oddziela wzrost od recesji w branży), czyli do najniższych poziomów od czasu mrożenia aktywności w pandemii z 2020 r.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zakaz aut spalinowych w UE. Ekspertka: chodzi o przesiadkę do autobusów i pociągów

- To są bardzo brzydkie liczby - kwituje krótko najświeższy odczyt PMI dr Cyrus de la Rubia, główny ekonomista Hamburg Commercial Bank. Jak zauważa, spadek popytu na niemieckie towary przemysłowe, mierzony wskaźnikiem nowych zamówień, jest jednym z  największych w ciągu ostatnich 30 lat. - Ryzyko dla całej niemieckiej gospodarki, która popadnie w kłopoty w drugiej połowie roku, wyraźnie wzrosło – mówi de la Rubia.

Z kolei analiza DZ Banku wskazuje przede wszystkim na zagrożenie dla niemieckiego sektora małych i średnich przedsiębiorstw – powszechnie określanego jako "kręgosłup niemieckiej gospodarki". Oprócz cen energii firmy narzekają na brak wykwalifikowanej siły roboczej, ale także na nadmierną biurokrację, wysokie podatki oraz opóźnienia w procesie cyfryzacji. Dodatkowym czynnikiem jest starzejące się społeczeństwo.

Odejście od Chin

Problem mają też producenci aut uzależnieni od dostaw komponentów z Chin. Ostatnia strategia Olafa Scholza w tym zakresie zakłada nie tyle zerwanie więzi gospodarczych z Pekinem, bo to nierealne i skutkowałoby zapaścią niemieckiego przemysłu, ale przede wszystkim rozproszenie łańcuchów dostaw i budowanie relacji ekonomicznych z innymi państwami. Problem w tym, że Chińczycy już wygryzają w wielu aspektach branżę motoryzacyjną, która z opóźnieniem zaczęła się przestawiać na auta elektryczne.

- Strategia kanclerza Scholza skupia się na zredukowaniu ryzyk dot. uzależnienia gospodarczego od Pekinu. Przede wszystkim na eliminacji zagrożeń związanych funkcjonowaniem łańcuchów dostaw – mówił w rozmowie z money.pl prof. Sebastian Płóciennik, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich.

Zmiana będzie następować, ale kłopot w tym, że niemiecki przemysł już odczuwa ostrą konkurencję ze strony innych państw, a sam nie ma jeszcze wypracowanych recept. Wyzwania jednego sektora są więc tylko przykładem znacznie szerszego problemu, który bardzo dobrze widać z lotu ptaka w danych makro.

Między stagnacją a recesją

W drugim kwartale 2023 r. niemiecka gospodarka znajdowała się w stagnacji względem poprzedniego kwartału, choć rynek zakładał minimalną poprawę w tym zakresie (o 0,1 proc.). Niemcy tym samym stały się najgorzej radzącą sobie główną gospodarką strefy euro. "Gospodarki Francji i Hiszpanii rozwijały się w stałym tempie dzięki silniejszemu eksportowi i turystyce" - pisze Reuters.

Carsten Brzeski, globalny szef zespołu ekonomicznego w ING, przekonuje, że słaba siła nabywcza, przerzedzone portfele zamówień, wpływ najbardziej agresywnego zacieśnienia polityki banku centralnego od dziesięcioleci oraz oczekiwane spowolnienie gospodarki USA przemawiają za słabą aktywnością gospodarczą naszego zachodniego sąsiada w dalszej części roku.

Prasa na Starym Kontynencie okrzyknęła już Niemcy nowym "chorym człowiekiem Europy".

Gazety krytykują gabinet Scholza

Polski oddział "Deutsche Welle" cytuje obficie niemiecką prasę, która wskazuje na szereg wyzwań ekonomicznych Berlina oraz krytykuje gabinet kanclerza Olafa Scholza za zbyt małą i spóźnioną reakcję. Niepokojąco wygląda szczególnie rynek pracy.

Jeśli szybko nie uda nam się przyciągnąć większej liczby pracowników do zawodów, w których ich brakuje, powstanie schizofreniczna sytuacja. Niemcy równocześnie doświadczą wzrostu bezrobocia i rosnącego niedoboru wykwalifikowanych pracowników. Sytuacja ta prawdopodobnie jeszcze bardziej pogłębi podział społeczeństwa. W porównaniu z tym wyzwaniem, które wciąż czeka niemiecki rynek pracy, obecna słabość w koniunkturze wydaje się raczej mniejszym zmartwieniem - pisze znana niemiecka gazeta ekonomiczna "Handelsblatt".

Z kolei gazeta "Neue Osnabruecker Zeitung" przypomina, że Socjaldemokraci, Zieloni i liberałowie obiecali przełom w gospodarce, postęp i "nową niemiecką prędkość".

"Na półmetku kadencji obecnej koalicji rządowej niewiele na to wskazuje. Jeśli już teraz przedsiębiorcy krytykują niepraktyczne i zbyt pochopne działania polityczne, rząd powinien mocno wziąć je sobie do serca po wakacyjnej przerwie" - przekonuje.

Przede wszystkim, zdaniem gazety, rząd niemiecki nie spełnił jeszcze dwóch kluczowych obietnic: zmniejszenia biurokracji i szybszej procedury zatwierdzania inwestycji, aby niezbędna rozbudowa i zaległa renowacja infrastruktury w kraju mogły przebiegać szybciej. "Poza tym wygląda na to, że projekt transformacji energetycznej może stać się zabójczy dla gospodarki" - podsumowuje gorzko "Neue Osnabruecker Zeitung"

Z kolei zdaniem "Heilbronner Stimme", nie należy oczekiwać, że koalicja rządowa zareaguje na "wołanie o pomoc" ze strony gospodarki i szybko stworzy odpowiednie impulsy dla nowych inwestycji i dynamiki wzrostu.

"FDP i Zieloni z trudem osiągną porozumienie w kwestii zadłużenia, cięć podatkowych i dotacji. A to, czy ustalenia ws. wzrostu gospodarczego zawarte w umowie koalicyjnej, w tym także premia za inwestycje w ochronę klimatu, rzeczywiście zostaną zrealizowane, jest palcem na wodzie pisane. Przedsiębiorstwom zaleca się zatem poleganie na własnych siłach, aby mogły przetrwać ten kryzys" - czytamy.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady