W Polsce ceny jak w Londynie. Stać nas jednak na połowę mniej niż Brytyjczyków

Ceny w londyńskim markecie są zbliżone do tych, jakie mamy w polskich sklepach tej samej sieci. Jednak wynagrodzenia Polaków są znacznie niższe i stać nas na mniej niż połowę tego, co Brytyjczyków.

PORTLAND, ENGLAND - APRIL 24: Signs reading, 'Let's celebrate the King's Coronation' are seen in a Tesco store, on April 24, 2023 in Portland, England. The Coronation of King Charles III and The Queen Consort will take place on May 6, part of a three-day celebration. (Photo by Finnbarr Webster/Getty Images)Zakupy w brytyjskim Tesco
Źródło zdjęć: © GETTY | Finnbarr Webster

Koszyk podstawowych produktów w Wielkiej Brytanii będzie tylko niewiele droższy niż w Polsce. "Fakt" porównał polskie ceny wybranych produktów z tymi w Londynie. Za przykład posłużył sklep sieci Tesco.

Okazało się, że za chleb, masło, olej, kotlety wieprzowe, mąkę, cukier, jaja, jabłka, ziemniaki zapłacimy jedynie nieco więcej niż w kraju. Mało tego ceny części z produktów są niemal dokładnie takie jak w Polsce.

Za podstawowy koszyk produktów w londyńskim Tesco dziennikarz "Faktu" zapłacił prawie 55 funtów, czyli ok. 288 zł. Jak dowodzi gazeta, w Polsce za podobne zakupy zapłacimy ok. 200 zł.

Co ciekawe olej, cukier czy marchew w brytyjskim sklepie kosztują tyle, co w polskim. Nieco więcej Anglicy płacą za mięso, jaja, masło czy chleb. Ostatecznie jednak cały koszyk jest droższy o około 88 zł.

Na ile nas stać?

Liczy się jednak siła nabywcza polskiej pensji i brytyjskiej. Jak wskazuje "Fakt", Brytyjczyk zarabiający na poziomie płacy minimalnej, a więc 10,42 funta na godzinę, rozporządza miesięczną pensją równowartości ok. 8750 zł brutto. To oznacza, że stać go na 30 takich koszyków.

Polska płaca minimalna to 2490 zł brutto, a więc wystarczy na zakup zaledwie 12 koszyków biorąc pod uwagę polskie ceny. To oznacza, że Polaka stać na ponad połowę mniej niż borykającego się z drożyzną londyńczyka.

Wybrane dla Ciebie