Wenezuela chce złota. Apeluje do króla Karola III

Władze Wenezueli apelują do króla Karola III o odblokowanie złota zdeponowanego w Banku Anglii. Chodzi o ok. 30 ton kruszcu objętego sankcjami. Tymczasowa prezydent Wenezueli Delcy Rodriguez przekonuje, że pieniądze są potrzebne na odbudowę kraju po tragicznym trzęsieniu ziemi.

 Tymczasowa prezydent Wenezueli Delcy Rodriguez Tymczasowa prezydent Wenezueli Delcy Rodriguez
Źródło zdjęć: © Getty | Jesus Vargas
Malwina Gadawa

Wenezuela znów domaga się dostępu do złota przechowywanego w Wielkiej Brytanii. Tym razem władze w Caracas argumentują, że kruszec jest potrzebny do odbudowy kraju po tragicznym trzęsieniu ziemi, które pod koniec czerwca nawiedziło północną część państwa.

Tymczasowa prezydent Wenezueli Delcy Rodriguez poinformowała w środę, że zwróciła się bezpośrednio do króla Wielkiej Brytanii Karola III z prośbą o odblokowanie wenezuelskiego złota objętego sankcjami. Chodzi o ok. 30 ton kruszcu, który kraj trzyma w Anglii od lat 80.


WIDEO
Chaos i kryzys gospodarczy. Jak bogactwo zniszczyło Wenezuelę


Od 2018 r. Caracas nie może sprowadzić złota z powrotem do kraju, po tym jak USA objęły je sankcjami, by wywrzeć presję na ówczesnego przywódcę Wenezueli - dziś przebywającego w amerykańskim więzieniu - Nicolasa Maduro. Ani Stany Zjednoczone, ani Wielka Brytania nie uznawały go za demokratycznie wybranego lidera. Decyzja została podjęta w trakcie pierwszej kadencji prezydenta Trumpa. Brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zgodziło się zablokować transfer złota na prośbę Stanów Zjednoczonych.

- (Złoto zdeponowane w Banku Anglii - red.) należy do naszego narodu. Potrzebujemy go, aby poradzić sobie ze skutkami trzęsienia ziemi - powiedziała Delcy Rodriguez w czwartek w telewizyjnym oświadczeniu.

Szef MSZ Wenezueli Yvan Gil zaapelował także o odblokowanie wenezuelskich aktywów objętych sankcjami na całym świecie.

Spór o złoto przechowywane w Wielkiej Brytanii trwa od kilku lat. Caracas wielokrotnie domagało się zwrotu kruszcu, ale bez skutku. O dostęp do tych rezerw zabiegał wcześniej Nicolas Maduro, obalony w styczniu przez USA prezydent Wenezueli.

Tragiczny bilans trzęsienia ziemi

Do katastrofy doszło 24 czerwca na północy Wenezueli. W odstępie niespełna minuty odnotowano dwa silne wstrząsy o magnitudzie 7,2 i 7,5. Według ostatnich danych zginęło ponad 3,8 tys. osób, a ponad 16,7 tys. zostało rannych.

Zniszczenia są rozległe. Wstrząsy uszkodziły budynki i infrastrukturę m.in. w stolicy kraju Caracas oraz w nadmorskim stanie La Guaira. To właśnie ten region należy do najmocniej dotkniętych skutkami żywiołu.

Skala tragedii sprawia, że władze Wenezueli szukają dodatkowych źródeł finansowania. W ocenie Caracas sankcje i zamrożenie aktywów utrudniają reakcję państwa na kryzys oraz odbudowę zniszczonych terenów.

Wybrane dla Ciebie