Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
PiS chce, by Unia Europejska dorzuciła się do 500+. Pisze w tej sprawie do Junckera

PiS chce, by Unia Europejska dorzuciła się do 500+. Pisze w tej sprawie do Junckera

Minister Rodziny Elżbieta Rafalska jest twarzą programu "Rodzina 500+" Fot. Andrzej Hulimka/REPORTER
Minister Rodziny Elżbieta Rafalska jest twarzą programu "Rodzina 500+"

Europosłowie PiS chcą, by Unia Europejska współfinansowała sztandarowy program tej partii, czyli "Rodzinę 500+". W liście do przewodniczącego KE piszą, że program obciąża krajowy budżet, a UE może pokazać, że "rzeczywiście popiera programy prorodzinne".

Sprawę opisał portal gazeta.pl. Europosłowie PiS - Jadwiga Wiśniewska, Zbigniew Kuźmiuk i Stanisław Ożóg - napisali pismo do przewodniczącego KE Jean-Claude Junckera. Udostępnili też korespondencję redakcji.

W piśmie zwracają uwagę, że program "Rodzina 500+" to "znaczne obciążenie dla narodowego budżetu". Uważają też, że UE dorzucając się do wypłat 500+ pokazałaby w ten sposób, że "rzeczywiście popiera programy prorodzinne". List trafił do komisarz Marianne Thyssen, odpowiadającej m.in. za politykę społeczną.

Zobacz też: Jarosław Kaczyński w TVP Info: to ja wymyśliłem "500+"

 

 

Odpowiedź jest jednak ogólnikowa. Komisarz wskazała, że "ważne jest inwestowanie w programy społeczne, które są odpowiednie, zrównoważone i efektywne", konkretnej deklaracji nie złożyła. Redakcja gazety nie uzyskała jej też w Komisji Europejskiej ani jej polskim przedstawicielstwie.

O kosztach programu "Rodzina 500+" pisaliśmy w money.pl wielokrotnie. Wiadomo, że rząd przeliczył się, kiedy wprowadzając program szacował, że świadczenie pobierać będzie 3,7 mln dzieci. Okazało się, że jest ich o 100 tys. więcej. W efekcie program pochłonie w tym roku nie 23 mld, jak pierwotnie zakładano, ale ok. 24,5 mld zł.

Zwolennicy programu odpowiadają jednak, że dzięki niemu spadła liczba Polaków korzystających z pomocy opieki społecznej, a dzieci rodzi się więcej, niż przed wprowadzeniem świadczenia.

Czytaj także
Polecane galerie
rozczarowana2
2018-01-13 20:11
Nasuwa mi się jedna myśl ! Chcą bawić się w Boga i decydować czy kobieta w zagrożonej ciąży ma żyć czy też nie ( bo jak uda im się wprowadzić te brednie w życie że zagrażającej kobiecie ciąży nie można usunąć )to będą mieć na sumieniu wiele kobiet skoro tak bardzo ZALEŻY NASZEMU PAŃSTWU NA WIĘKSZEJ LICZBIE DZIECI to zamiast rozdawać pieniądze na prawo i lewo powinni przeznaczyć te pieniądze na specjalistyczną opiekę dla kobiet z zagrożoną ciążą i na ratowanie wcześniaków a nie cho diabła na finansowanie zachcianek rodziców którym często nie chce się iść do pracy lub jak sami twierdzą nie opłaca sie bo na dzieci siedząc w domu dostaną więcej niż jakby zarabiali najniższą krajową ! Natomiast proszenie się UNI o pieniądze to szczyt bezczelności!
Tola
2018-01-13 17:21
Nie widzę żadnego powodu, dla którego unia miałaby dokładać do 500+
Roman B.
2018-01-12 22:13
To się w głowie nie mieści!Jak można mieć taki tupet,taka bezczelność...Obiecywać cuda ,niewidy w kampanii, rzucić jakiś ochłap gawiedzi a potem do znienawidzonej Uni....dajcie!Tfu bydło PiSiate!
Pokaż wszystkie komentarze (179)