Afera reprywatyzacyjna w Warszawie. Urzędnicy ratusza zostaną oskarżeni na chwilę przed wyborami
W połowie października prokuratura ma wysłać do sądu akt oskarżenia dotyczący urzędników z warszawskiego magistratu, zamieszanych w aferę reprywatyzacyjną. Zrobi to więc zaledwie na kilka dni przed wyborami samorządowymi, zaplanowanymi na 21 października.
Jak pisze czwartkowa "Gazeta Wyborcza", wcześniej jednak sąd zajmie się aktem oskarżenia przeciwko biznesmenowi Maciejowi M. i jego adwokatowi Andrzejowi M. Będzie to pierwszy akt oskarżenia w warszawskiej aferze reprywatyzacyjnej. Sprawą zajmie się 5 września warszawski sąd okręgowy. Obrońcy oskarżonych będą wnioskowali o umorzenie dowodząc, że sprawa nie ma podstaw.
Maciej M. to - jak pisze "Wyborcza" - "pierwsza liga" procederu reprywatyzacyjnego w Warszawie. "Duże pieniądze lokował w roszczenia do nieruchomości przejętych przez komunistyczny rząd na podstawie dekretu Bieruta, potem reprywatyzował". Pomagał mu w tym były sędzia Andrzej M. Biznesmenowi udało się przejęć m.in. działkę przy Sali Kongresowej, na której chciał postawić 220-metrowy wieżowiec.
Zobacz też: Afera reprywatyzacyjna w Warszawie. Jest wyrok ws. działki przy Chmielnej 70
Urzędnicy z ratusza zamieszani w reprywatyzację poczekają na akt oskarżenia do połowy października. Część z nich została zwolniona dyscyplinarnie z pracy przez prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz, część odeszła z magistratu zanim wybuchła afera.
Di dziś zarzuty usłyszało kilkanaście osób, do aresztu trafił m.in. Jakub R., były wiceszef warszawskiego Biura Gospodarki nieruchomościami.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez * *dziejesie.wp.pl