Afera reprywatyzacyjna w Warszawie. Urzędnicy ratusza zostaną oskarżeni na chwilę przed wyborami

W połowie października prokuratura ma wysłać do sądu akt oskarżenia dotyczący urzędników z warszawskiego magistratu, zamieszanych w aferę reprywatyzacyjną. Zrobi to więc zaledwie na kilka dni przed wyborami samorządowymi, zaplanowanymi na 21 października.

"Ofiarą" afery reprywatyzacyjnej padła m.in. działka przy Sali Kongresowej
Źródło zdjęć: © MARIUSZ GRZELAK/REPORTER/EAST NEWS
Tomasz Sąsiada

Jak pisze czwartkowa "Gazeta Wyborcza", wcześniej jednak sąd zajmie się aktem oskarżenia przeciwko biznesmenowi Maciejowi M. i jego adwokatowi Andrzejowi M. Będzie to pierwszy akt oskarżenia w warszawskiej aferze reprywatyzacyjnej. Sprawą zajmie się 5 września warszawski sąd okręgowy. Obrońcy oskarżonych będą wnioskowali o umorzenie dowodząc, że sprawa nie ma podstaw.

Maciej M. to - jak pisze "Wyborcza" - "pierwsza liga" procederu reprywatyzacyjnego w Warszawie. "Duże pieniądze lokował w roszczenia do nieruchomości przejętych przez komunistyczny rząd na podstawie dekretu Bieruta, potem reprywatyzował". Pomagał mu w tym były sędzia Andrzej M. Biznesmenowi udało się przejęć m.in. działkę przy Sali Kongresowej, na której chciał postawić 220-metrowy wieżowiec.

Zobacz też: Afera reprywatyzacyjna w Warszawie. Jest wyrok ws. działki przy Chmielnej 70 

Urzędnicy z ratusza zamieszani w reprywatyzację poczekają na akt oskarżenia do połowy października. Część z nich została zwolniona dyscyplinarnie z pracy przez prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz, część odeszła z magistratu zanim wybuchła afera.

Di dziś zarzuty usłyszało kilkanaście osób, do aresztu trafił m.in. Jakub R., były wiceszef warszawskiego Biura Gospodarki nieruchomościami.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez * *dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie