Notowania

wiadomości
29.12.2016 08:47

PKO BP przeciwko hazardowi. Przelewów do firm bukmacherskich jednak nie blokuje

PKO BP przypomina swoim klientom, że przelewy do zagranicznych bukmacherów są w Polsce niedozwolone. Bank twierdzi jednak, że sam transakcji nie zaczął blokować, choć się nad tym zastanawia. Dla nielegalnych w naszym kraju bukmacherów blokada przelewów nawet z największego polskiego banku niekoniecznie będzie problemem. Ten pojawi się dopiero w połowie 2017 wraz ze znowelizowaną ustawą hazardową.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Bartosz Wawryszuk)

PKO BP przypomina swoim klientom, że przelewy do zagranicznych bukmacherów są w Polsce niedozwolone. Bank twierdzi jednak, że sam transakcji nie zaczął blokować, choć się nad tym zastanawia. Obligatoryjny zakaz przelewów zacznie obowiązywać w lipcu 2017 roku, gdy w życie wejdzie nowelizacja ustawy hazardowej.

"PKO Bank Polski uprzejmie przypomina, że zakazane jest uczestniczenie w grach hazardowych urządzanych przez sieć internet. W związku z tym niedozwolone jest wykorzystywanie do dokonywania operacji związanych z działaniami, o których mowa we wskazanym przepisie - kart płatniczych wydawanych przez Bank oraz innych instrumentów bądź usług płatniczych Banku, m.in. przelewów" - głosi komunikat, jaki opublikował bank.

PKO BP nie zaczął jednak blokować przelewów i transakcji na rachunki niezarejestrowanych w naszym kraju bukmacherów. Takie plany były i są rozważane, ale nie zostały wprowadzone.

- Bank zgodnie z zaleceniami regulatorów rynku podjął działania informacyjne skierowane do klientów – przypominające o uwarunkowaniach zakazu uczestniczenia w grach hazardowych urządzanych przez sieć internet. Trwa dokładna analiza, której wyniki wskażą kierunki ewentualnych dalszych działań w tej kwestii - informuje Grzegorz Culepa z PKO BP.

Na forach internetowych część internautów straszy jednak nie tylko blokowaniem transakcji, twierdzi wręcz, że PKO BP wysyła powiadomienia do służb celnych, informując, którzy klienci próbują przelewać pieniądze na zagraniczne konta. Bank tym informacjom zaprzecza. O blokowaniu przelewów słyszymy też od jednego z bukmacherów. O sprawie rozpisywały się też jeszcze przed świętami portale poświęcone pokerowi i hazardowi.

Jako banki blokujące transakcje wymienia się też na forach internetowych Pekao i BZ WBK. Ten ostatni nie chciał odpowiedzieć na nasze pytanie w tej kwestii.

- Ewentualne blokowanie lub akceptowanie płatności wykonywanych przez klientów na rzecz konkretnych podmiotów wynika ze standardów i procedur oceny ryzyka, których co do zasady nie ujawniamy - przekazała nam Agnieszka Pietrzak z BZ WBK. Pekao zaprzeczył informacjom o blokowaniu transakcji.

Bukmacherzy pieniądze mają od pośredników, a nie z banków

Nawet jeśli banki dziś tego nie robią, to zapewne niedługo będą musiały. Po pierwsze - we wrześniu stanowisko w tej sprawie zabrała Komisja Nadzoru Finansowego. Ta stwierdziła, że realizowanie transakcji do firm bukmacherskich to łamanie prawa skarbowego.

"Dostawcy usług płatniczych, świadcząc wskazane powyżej pośrednictwo
w płatnościach uczestników gier hazardowych w internecie na terenie RP, de facto przyczyniają się do ich funkcjonowania, gdyż proceder ten nie może funkcjonować bez zapewnienia przepływu środków finansowych" - podał KNF w piśmie do banków i firm pośredniczących w przesyle pieniędzy.

Komisja przypomniała też, że firmy hazardowe łatwo rozpoznać. Każda branża ma bowiem swój charakterystyczny kod MCC - na jego podstawie można rozpoznać czy pieniądze wysyłamy do sklepu rybnego, czy kasyna.

Sama blokada transakcji tylko przez banki niewiele bukmacherom zaszkodzi. To właśnie przez pośredników finansowych idzie największy strumień pieniędzy. Liderem jest tu brytyjska firma Skrill. Według danych WP money tylko przez nią przeszło w zeszłym roku ok. 750 mln euro, a więc ok. 4 mld zł. Większość tej kwoty trafiła do internetowych bukmacherów, ale także do kasyn i pokerroomów.

Legalni bukmacherzy czekają na ustawę

Pieniądze - wbrew rekomendacji KNF - wysyłają też polskie Przelewy24 - to marka poznańskiej firmy Dialcom24. Poza tym robi to też Sofort czy dotpay. W sumie szacuje się, że cały rynek e-bukmacherów to ok. 5-6 mld zł. Jedynie kilkaset milionów to pieniądze, jakie trafiają do legalnych bukmacherów, takich jak STS czy eFortuna. Pozostałe miliardy są nieopodatkowane.

Ewentualne zablokowanie transakcji przez kilka banków może mieć więc wymiar jedynie marketingowy - część graczy przestraszy się zagranicznych serwisów lub po prostu dowie, że korzystanie z nich na terenie Polski nie jest legalna.

Serwisy STS czy eFortuna największy przyrost nowych uczestników miały dwa lata temu. Wtedy okazało się, że służba celna dostała dane ok. 20 tys. klientów firm bukmacherskich, którzy przelewali pieniądze z banku Pekao. Choć sprawy trafiły do sądów, to wiele z nich zostało umorzonych. Strach jednak pozostał.

- Wierzymy, że ostatnie decyzje kilku banków oraz działania KNF są zapowiedzią efektywnego przestrzegania prawa w tym obszarze - przekazała nam Marta Kostka ze Stowarzyszenia Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich, które zrzesza przedsiębiorców płacących w Polsce podatki.

Trzeba też pamiętać, że niedługo wejść w życie może nowa ustawa hazardowa. Aktualnie czeka ona na podpis prezydenta. Zakłada ona m.in. utworzenie rejestru serwisów hazardowych, które będą blokowane na terenie Polski. W ustawę wpisano też zapisy wprost zakazujące przelewania środków do zagranicznych kasyn czy bukmacherów.

Nowe prawo hazardowe ma wejść w życie 1 kwietnia 2017 roku, a przepisy o blokowaniu stron trzy miesiące później.

- Znowelizowana ustawa może znacznie przyczynić się do zmniejszenia szarej strefy, ale tylko jeśli będzie skutecznie egzekwowana przez odpowiednie organy i instytucje - dodaje Marta Kostka.

Tagi: wiadomości, gospodarka, podatki, najważniejsze, gospodarka polska, e-biznes
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
29-12-2016

PiotrNiedlugo w naszym "wolnym" kraju bede musial prosic bank o zgode abym mogl wlasne pieniadze wydac np na hamburgera

29-12-2016

wolnyOd gier hazardowych płaci się ogromne podatki i te powinny pozostać w kraju a nie zasilać zagraniczne urzędy skarbowe. Brawo PIS.

29-12-2016

monomoniA przelewanie pieniędzy na konto toruńskiego diabła też będzie blokowana....toż to też hazard.

Rozwiń komentarze (115)