Afera wokół dentobusów. NIK: przetarg ustawiony pod konkretną firmę

Do przetargu na 16 busów, które służą za mobilne gabinety dentystyczne, Ministerstwo Zdrowia wpisało warunek, który wyeliminował z postępowania konkurencję. Zamówienie zostało ustawione pod konkretnego oferenta.

Na razie wprowadzenia dentobusów nie można nazwać wielkim sukcesem.
Źródło zdjęć: © EAST NEWS
Tomasz Sąsiada

Takie są ustalenia Najwyższej Izby Kontroli, do których dotarło Radio Zet. Resort zażyczył sobie, żeby pojazdy, w których chciał urządzić gabinety dentystyczne, miały elektrycznie podgrzewaną przednią szybę. Sęk w tym, że większość producentów nie miało w ofercie takich pojazdów - uznała NIK.

Poza tym Izba stwierdziła, że ministerstwo mocno za maszyny przepłaciło. Wartość zamówienia oszacowało na 24 mln zł. Tymczasem jeden z producentów zadeklarował, że jest w stanie zrealizować zamówienie trzy razy taniej - za 8 mln zł.

NIK podała też, że wyjątkowo krótki był czas na realizację zamówienia. Ministerstwo dawało oferentom tylko 17 dni.


DLA CIEBIE
Morning Run Club by Opel Astra

Co ciekawe, same dentobusy nie cieszą się zbytnią popularnością. Z 16 maszyn wyjechały w Polskę tylko 3, a dodatkowo dentyści nie chcą w nich leczyć. Na razie z usług dentobusów skorzystało około 300 osób.

W ramach kontroli NIK przyjrzał się nie tylko przetargowi na dentobusy, ale też całej działalności MZ. Kontrolerzy skrytykowali też kupienie niepotrzebnych szczepionek i niepowodzenie programu ochrony zdrowia prokreacyjnego.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez * *dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie