Donald Trump jak komiwojażer. Polska aż chce kupować [FELIETON]

- Do Polski przyjechał komiwojażer, który skutecznie sprzedaje swój towar ludziom, którym w zamian obiecuje perkaliki - tak politolog i były europoseł Marek Migalski komentuje wizytę Donalda Trumpa w Polsce. Trudno się nie zgodzić.

Obraz
Źródło zdjęć: © Rafal Oleksiewicz/REPORTER
Agata Kalińska

Wizyta prezydenta Stanów Zjednoczonych w Polsce jest niewątpliwie sukcesem polskiej dyplomacji. Można się spierać, czy Donald Trump przyjeżdżając do naszego kraju kieruje się sympatią, czy na zimno skalkulowanym interesem politycznym. Można ironizować, że Polska jest celem miłej wycieczki, a prawdziwa próba sił odbędzie się w Hamburgu na szczycie G20. Ale to właśnie od Warszawy zaczyna wizytę w Europie. To dobrze.

Zobacz też: Wszytko co chcielibyście wiedzieć o Donaldzie Trumpie, ale boicie się zapytać

Wizyta przebiega w miłej atmosferze, pogoda dopisuje, obie strony nie szczędzą sobie miłych słów. Sielanka. Ale jeśli zeskrobać tę pozłotkę, to bilans dla Polski wygląda mniej korzystnie.

Dlaczego? Przyjrzyjmy się bliżej. Godzina 7.30 rano. Minister obrony Antoni Macierewicz informuje, że przedstawiciele Polski i USA podpisali memorandum w sprawie kupna systemu rakietowego Patriot. Rząd amerykański zgadza się na sprzedaż broni do Polski, Polska się cieszy. Wydamy na nią nawet 30 mld zł.

Przenieśmy się na Zamek Królewski. godzina 10.30, konferencja prezydenta Trumpa i prezydenta Andrzeja Dudy. Prezydent Duda mówi, że chciałby długoterminowego kontraktu gazowego. Innymi słowy, chcemy kupić amerykański gaz. Żaden problem. - Umowę możemy podpisać nawet w 15 minut - żartuje Trump.

Zatem jeszcze przed południem znacznie przybliżyły się dwa wielkie kontrakty, o wartości miliardów złotych. Kupować, a więc i płacić, ma Polska. Mało tego, Polska się cieszy, że może kupić gaz, może kupić Patrioty. Z jednej strony to dobrze. Skoro uznajemy, że rakiety są nam potrzebne i skoro chcemy zagrać Gazpromowi na nosie, to proszę bardzo.

Problemem jest tylko brak wzajemności. Może opinia publiczna czegoś nie wie, ale nie pojawiły się informacje, że Polska też ma Amerykanom coś do zaproponowania. Efekt jest więc taki: Donald Trump przyjechał do Polski, a w nagrodę Polska może kupić amerykańskie Patrioty i amerykański gaz.

Wzajemność na razie pojawia się w warstwie symbolicznej. Prezydent Trump chwali naszego polskiego niezłomnego ducha. Docenia nasze zaangażowanie w misjach pokojowych na całym świecie. Zachwyca się krajobrazami, chwali polską gościnność. Miło się tego słucha. Ale kiedy pada pytanie o obecność amerykańskich żołnierzy na terenie Polski, prezydent zbywa je, kwitując, że takiego tematu nie ma w agendzie.

- Do Polski przyjechał komiwojażer, który skutecznie sprzedaje swój towar ludziom, którym w zamian obiecuje perkaliki - komentuje Marek Migalski na antenie tvn24. Brutalne? Niestety trudno się nie zgodzić.

Jutro, kiedy emocje związane z wizytą nieco opadną, a ruch w Warszawie wróci do normy, przyjdzie czas na podsumowanie zysków i strat. Na razie to głównie Amerykanie są na plusie.

Wybrane dla Ciebie
Będzie rewolucja. Szef PIU rezygnuje po 18 latach
Będzie rewolucja. Szef PIU rezygnuje po 18 latach
Kto zbuduje drugą elektrownię jądrową w Polsce? Jasne stanowisko Tuska
Kto zbuduje drugą elektrownię jądrową w Polsce? Jasne stanowisko Tuska
Premier Słowacji chce przez Polskę lecieć do Moskwy. Jest wniosek
Premier Słowacji chce przez Polskę lecieć do Moskwy. Jest wniosek
Alarmujące dane. Zadłużenie przekroczyło 2 biliony złotych i rośnie
Alarmujące dane. Zadłużenie przekroczyło 2 biliony złotych i rośnie
"Totalnie się myli". Trump o słowach sekretarza energii ws. cen benzyny
"Totalnie się myli". Trump o słowach sekretarza energii ws. cen benzyny
PKOl nie zerwie umowy z Zondacrypto. Piesiewicz mówi o "zmasowanej nagonce"
PKOl nie zerwie umowy z Zondacrypto. Piesiewicz mówi o "zmasowanej nagonce"
Cła Trumpa do zwrotu. 166 mld dol. trafi do firm z USA. Są wnioski
Cła Trumpa do zwrotu. 166 mld dol. trafi do firm z USA. Są wnioski
Cudzoziemcy przyjeżdżają do Polski. Rekordowe zainteresowanie
Cudzoziemcy przyjeżdżają do Polski. Rekordowe zainteresowanie
Niemcy stają się fabryką broni. Zmieniają plan dla gospodarki
Niemcy stają się fabryką broni. Zmieniają plan dla gospodarki
Co piąty inżynier Renault straci pracę. Jest decyzja koncernu
Co piąty inżynier Renault straci pracę. Jest decyzja koncernu
UOKiK zbada sprawę Zondacrypto. "Znacznie poważniejsze nieprawidłowości"
UOKiK zbada sprawę Zondacrypto. "Znacznie poważniejsze nieprawidłowości"
Chiny zmieniają podejście. Nowa strategia paliwowa Pekinu
Chiny zmieniają podejście. Nowa strategia paliwowa Pekinu