Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Tomasz Sąsiada
|

Emigracja zarobkowa Polaków. Coraz mniej osób chce wyjeżdżać

9
Podziel się:

Odsetek Polaków rozważających wyjazd do pracy za granicę w ciągu najbliższego roku spadł do 8,6 proc. (ok. 1,6 mln osób) - wynika z raportu "Migracje zarobkowe Polaków IX" publikowanego przez Work Service. Jest to najniższy wynik w historii badań realizowanych przez tę firmę. W marcu było to 11,8 proc.

Jednym z najpopularniejszych kierunków wśród emigrantów zarobkowych jest Wielka Brytania
Jednym z najpopularniejszych kierunków wśród emigrantów zarobkowych jest Wielka Brytania (Jacek Bereźnicki)

Z badania wynika również, że ok. 30,3 proc. Polaków, decydując się na emigrację zarobkową, "zdecydowanie" zabrałoby ze sobą rodzinę wobec 18,8 proc. ankietowanych pół roku temu.

"Przed okresem wakacyjnym tradycyjnie wzrastał odsetek osób planujących wyjazdy zagraniczne do pracy, a jesienią następowała korekta w tym względzie. Jednak tym razem zestawiając wyniki rok do roku możemy zaobserwować spadek o 5,2 pkt proc., co wskazuje, że widoczny trend wydaje się mieć charakter trwały i stabilny" - czytamy w raporcie.

Emigrację najczęściej rozważają osoby młode pomiędzy 35. a 60. rokiem życia (55 proc.). Znaczące zmniejszenie zainteresowania wyjazdami nastąpiło wśród osób w wieku poniżej 24 lat, w tym przedziale wiekowym odnotowano spadek o 15 pkt proc. względem danych z marca 2018 r. Wśród potencjalnych emigrantów wzrósł udział osób z wyższym wykształceniem - do 31 proc. Najczęściej o emigracji zarobkowej myślą Polacy mieszkający na wsi i w miastach do 100 tys. mieszkańców (68 proc.).

- Po raz pierwszy w historii naszych badań odsetek Polaków, którzy rozważają emigrację zarobkową, osiągnął jednocyfrową wartość. Z kolei niemal 1/5 potencjalnych emigrantów chciałaby wyjechać na stałe. Jest to wynik o 4,5 pkt proc. niższy niż w poprzedniej edycji naszego badania. To oznacza, że poza malejącą pulą osób myślących o wyjazdach za granicę, rośnie również udział tych, którzy planują takie działanie krótkoterminowo. Niewątpliwie zawdzięczamy to poprawiającej się sytuacji na naszym rynku pracy. Coraz lepsze warunki zatrudnienia już nie tylko wpływają na spadek zainteresowania wyjazdem zarobkowym, ale również przekładają się na wzrost odsetka Polaków, którzy odrzucają plany migracyjne. Obecnie jest to nieco ponad 90 proc. badanych - powiedział prezes Work Service Maciej Witucki.

Zobacz także: Zobacz też: Nikomu nie zabieram pracy - Ukrainiec o biznesie w Polsce. "Tak to widzę"

"Aktualnie jedynie 3 proc. Polaków rozważa emigrację na Wyspy Brytyjskie. Najpopularniejszym kierunkiem wyjazdów, z wynikiem 23,3 proc., niezmiennie pozostają Niemcy. W pierwszej trójce wyboru polskich emigrantów znalazły się również Norwegia (15,6 proc.) i niespodziewanie po raz pierwszy Szwecja (14,7 proc.). Z drugiego na czwarte miejsce w ciągu ostatnich sześciu miesięcy spadła Holandia, co naturalnie wynika z sezonowej zmiany po zakończeniu okresu letniego" - czytamy w materiale.

Dwa główne powody emigracji pozostają bez zmian: to wyższe zarobki - 68 proc. wskazań i wyższy standard życia i lepsze perspektywy rozwoju zawodowego po 32 proc. wskazań.

- Istotna zmiana zachodzi z punktu widzenia poziomu wykształcenia - dotychczas przeważały osoby z wykształceniem podstawowym - teraz największy udział mają osoby z wyższym wykształceniem. To z pewnością martwi, bo są to pracownicy z doświadczeniem i dalszym potencjałem. To oni w głównej mierze kierują się perspektywami rozwoju zawodowego, miejsc pracy z wysoką kulturą innowacji - ocenił zastępca dyrektora generalnego, Pracodawcy RP Arkadiusz Pączka.

Czytaj też: Przechwyciliśmy dwie trzecie imigrujących do Unii za pracą. Już półtora miliona ma pozwolenie na pobyt

Badanie zrealizowano na próbie N=593 osób pracujących, bezrobotnych, uczących się oraz przebywających na urlopach macierzyńskich i wychowawczych w dniach 19-23 września 2018 roku. Próbę dobrano z ogólnopolskiej reprezentatywnej próby dorosłych Polaków N=1000 (zgodnej ze strukturą populacji pod względem płci, wieku, wykształcenia oraz klasy wielkości i województwa miejsca zamieszkania). Wykluczono z niej: emerytów, rencistów oraz osoby zajmujące się domem.

Wyniki poddano procedurze ważenia na podstawie struktury zmiennych rekrutacyjnych wg danych GUS. Badanie zostało przeprowadzone za pomocą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych w ramach projektu CATIBUS.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez * *dziejesie.wp.pl

praca
giełda
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
ISBnews
KOMENTARZE
(9)
Karolina
4 lata temu
Mhm, ciekawe , przyleciałam w zeszłym tyg do Kanady a więc jednak ludzie wyjezdzają
Krzys
4 lata temu
Jada ci ktorzy chca lepiej dla swoich dzieci!!!!!!!!!reszcie 500+wystarczy!!!!!!!
artur
4 lata temu
tak, tak Polska kwitnie, gospodarka rosnie, a idzcie w diably, pincet plusy wola siedziec w chalupie i nic nie robic niz za granice wyjezdzac i meczyc sie brakiem znajomosci jezyka,no i jeszcze pracowac trza. co to jest 8,6%. napiszcie ile % pincety dostaje i wszystko bedzie jasne. Kurek sie zakreci i beda musieli wyjechac bo wykarmic rodzine z dzieciorami trzeba i tyle
ja
4 lata temu
Wielu myśli że większe zarobki rozwiążą ich problemy. Zarobki są ważne, ale ważniejsze jest to, jak wydajemy pieniądze. Wielu dobrze zarabiających zostało bankrutami. Kiedy źle zarządza się pieniędzmi, każdy majątek można roztrwonić. Patrz przykłady niegdyś sławnych sportowców, aktorów, muzyków itp. Zarabiali miliony i co? Wydawali miliony! Zobaczcie sobie ksiązke „Emery tura nie jset Ci potrzbena” Opisuje jak można skutecznie budować swój majątek i stać się też finansowo wolnymi
Henryk
4 lata temu
Wystarczy przejrzeć ogłoszenie o pracy za granicą. 10% jest może wartościowe: spawacze, hydraulicy, cieśle. Reszta to szukanie frajerów za 10 euro czy 8 funtów BRUTTO, bez gwarancji stałego kontraktu ani godzin. Żeby tam za taką kasę się utrzymać i coś odłożyć, trzeba wegetować o normalnym życiu można pomarzyć. Co za interes wyjechać do Niemiec za 1200 euro na rękę, jeśli za taką kasę starczy na wynajem mieszkania i skromne życie, bo ile można mieszkać na pokoju z obcymi ludźmi. Takie wynagrodzenie to porównywalne do polskiego 2500 zł, co w każdym większym mieście jest zwykła pensją. To jest taki plan, naściągać Polaków bo za 1200 euro czy 1000 funtów do pracy nie pójdzie ani Niemiec, ani Anglik ani uchodźca. Powoli Polska staje się krajem, czy się to komuś podoba czy nie, gdzie też można normalnie żyć, dodatkowo z gwarancją że ktoś cię nie zgwałci z nudów albo głowę ci obetnie maczetą.