Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Energetyka na dnie. Państwowe spółki wyceniane najniżej w historii

Energetyka na dnie. Państwowe spółki wyceniane najniżej w historii

Krzysztof Tchórzewski stoi na czele Ministerstwa Energii. Fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Krzysztof Tchórzewski stoi na czele Ministerstwa Energii.
Za PiS państwowe grupy energetyczne straciły na wartości ponad 16 mld zł. Według ekspertów, problemem jest rząd, który zapomniał, że spółki mają zarabiać. Zamiast tego są narzędziem polityki.

Polska energetyka jest na dnie. Przynajmniej patrząc przez pryzmat wyceny największych państwowych spółek notowanych na warszawskiej giełdzie. Wartość akcji PGE i Tauronu, a więc największych krajowych dostawców prądu, jest na najniższym poziomie w historii. Niewiele lepiej wypadają Enea i Energa.

W ostatnich dniach pojedyncza akcja PGE kosztowała niewiele ponad 8,5 zł. Dokładnie rok temu chodziły po niecałe 15 zł, a bardziej doświadczeni inwestorzy pamiętają, jak były wyceniane powyżej 20 zł.

Na historycznych minimach jest też Tauron. Wyraźnie poniżej obecnych blisko 2 zł za akcję notowania spółki na GPW nie były jeszcze nigdy. Dokładnie 28 sierpnia 2017 roku były dwukrotnie droższe.

Notowania akcji największych państwowych spółek energetycznych

Sytuacja jest niepokojąca i to nie tylko z punktu widzenia wąskiego grona inwestorów giełdowych. Energetyka jest strategiczną gałęzią polskiej gospodarki, od której w dużej mierze zależy bezpieczeństwo kraju.

Poza tym, spadająca wartość akcji PGE, Tauronu, Enei i Energi to wymierne straty dla Skarbu Państwa, a więc także wszystkich obywateli. Tylko w tym roku można je szacować na około 6 mld zł. Wynika to z faktu, że w PGE, Enei i Enerdze ponad połowa udziałów jest w państwowych rękach, a w Tauronie 30 proc.

Łącznie w tym roku wartość tych czterech grup energetycznych spadła o 11,5 mld zł. Przez inwestorów są wyceniane na około 27 mld zł.

Polityczny wirus

Co trapi energetykę? Eksperci rynkowi za sytuację w państwowych spółkach z branży obwiniają polityków, a dokładniej ekipę rządzącą.

- Jest jeden podstawowy powód. Spółki są traktowane przez głównego właściciela bardziej jako organizacje non-profit. Na pierwszym miejscu zamiast zarabiania stawia się cel publiczny. PGE czy Tauron dotują swoją działalnością obywateli, m.in. tanią energią - wskazuje Krzysztof Kubiszewski, analityk Domu Maklerskiego Trigon.

Według Kubiszewskiego, gdyby spółki energetyczne nie były w rękach państwa, miałyby dużo lepsze wyniki, bo bardziej by o nie zabiegały. Oczywiście ludzie musieliby wtedy więcej płacić za energię, ale - jak twierdzi ekspert - ceny te byłyby bardziej urealnione.

Morawiecki: węgiel to podstawa naszej energetyki, nie chcemy z niego rezygnować


 

Kornel Kot, analityk giełdowy, wskazuje też na różnego rodzaju wypowiedzi ministra energii, które wielokrotnie wywoływały burze wśród inwestorów. A nie zawsze miało to odzwierciedlenie w rzeczywistości. Mowa m.in. o zapowiedziach łączenia w pary największych grup.

Nie chodzi tylko o słowa, ale i czyny. Jednymi z pierwszych decyzji za rządów PiS było zaangażowanie spółek energetycznych w ratowanie kopalni. Do tego dochodzi teraz budowa elektrowni atomowej.

Z wcześniejszych wyliczeń wynikało, że od początku roku PGE, Tauron, Energa i Enea straciły na wartości 11,5 mld zł. Biorąc pod uwagę dłuższy horyzont, a więc okres kadencji PiS, okazuje się, że straty są jeszcze większe. Przekraczają już 16 mld zł.

Spadek wartości państwowych spółek energetycznych (w milionach złotych)
spółkaten rokza rządów PiS
PGE -6 525 -9 788
Tauron -1 840 -2 050
Enea -1 324 -1 687
Energa -1 839 -2 493
SUMA: -11 528 -16 018

 

Planowane inwestycje, ale pieniędzy brak

- Spółki nie mają za bardzo dodatnich przepływów pieniężnych po nakładach inwestycyjnych. Z resztą, nikt na razie nie powiedział nawet, jak mają zarobić na nadchodzącą kumulację inwestycji w odtworzenie mocy wytwórczych. Dlatego też nie są za wiele warte, co najdobitniej pokazują notowania na giełdzie - podkreśla Krzysztof Kubiszewski.

- Przykładowo, pójście w atom to niesamowite koszty za ilość mocy, która nie zmienia ogólnej sytuacji. Za tą samą cenę można przebudować cały system w oparciu o gaz i jeszcze zostałyby pieniędzy na farmy morskie - dodaje analityk DM Trigon.

Choć eksperci odpowiedzialnością za sytuację w dużej mierze obciążają rząd, nie oznacza to tylko krytyki obozu PiS. Krzysztof Kubiszewski zauważa, że Platforma Obywatelska zostawiła w spadku dużą część problemów.

Poza tym, jeszcze przed wejściem państwowych spółek energetycznych na giełdę, były one drenowane z pieniędzy. Dlatego też teraz ich nie mają i tym samym zapomnieć o dywidendach mogą inwestorzy, dla których wizja regularnych wypłat części zysków była jedną z głównych zachęt. To w dużej mierze bezpośrednio tłumaczy ostatnie spadki na giełdzie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

akcje, giełda, energetyka, enea, pge, energa, tauron, ena, tpe, eng
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
jjjjj
2018-09-04 15:33
Jeśli od wczoraj w mojej okolicy pieczywo zdrożało o 11-35% !!!!!!, zależnie od asortymentu, i jest to druga tegoroczna podwyżka , to jak CBOS wytłumaczy inflację 2%.
Panenergetyka
2018-09-03 11:41
Nie na dnie, bo muszą utrzymać nierentowne kopalnie węgla, tak zarządził Jarek z Beatą
Paweł Wyczesany
2018-09-01 00:06
Osobiście uważam, że bardzo dobrze. Tzw. kapitalizacja to papierowy zapis, iloczyn liczby akcji i jej ceny(czesto zawyżona i równie często zaniżona na giełdzie), nie ma wielkiego znaczenia dla właściciela wiekszościowego akcji, jesli nie jest zainteresowany ich sprzedażą. Nie widzę nic złego w fakcie, że państwowe spólki nie wypłacają dywidendy, szczególnie, gdy te dywidendy miałyby lądować za granicą. Wolę nawet gdy zyski są reinwestowane, czy nawet używane do ratowania innych firm państwowych w celu ich uratowania. A straty są tylko papierowe, wyimaginowane, jak i pseudo zyki dla głównych akcjonariuszy spółek w trakcie hossy. Co do polityki dywidendowej polecam poczytać o MC donaldzie, a jesli chodzi o kapitalizacje wystarczy się skupić na ostatniej zawierusze wokół imperium agenta Czarneckiego Dziwi mnie tylko, że portal który kreuje się na tzw. ekonomiczny, podejmuje się prymitywnej propagandy .
Pokaż wszystkie komentarze (210)