Firmy budowlane na krawędzi. Brakuje pracowników, pensje szybują
W ciągu roku pensje w budowlance wzrosły nawet o 18 proc., ale chętnych do pracy i tak brakuje. Firmy budowlane ostrzegają, że sytuacja w branży coraz bardziej przypomina kryzys związany z EURO 2012.
Jak pisze "Puls Biznesu", na ostry niedobór rąk do pracy nakłada się szybki wzrost cen materiałów budowlanych i zaostrzenie polityki kredytowej banków.
- Obecnie brak rąk do pracy jest jedną z największych barier blokujących działalność firm budowlanych - mówi gazecie Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.
Wideo: m ieszkanie zamiast lokaty. Polacy inwestują w nieruchomości
Choć firmy starają się kusić fachowców coraz wyższymi wynagrodzeniami, odzewu praktycznie nie ma. Jak Piotr Kledzik, prezes grupy PORR, wielu fachowców wyjechało za granicę, a pracownicy ze Wschodu nie są w stanie ich zastąpić.
Kledzik stwierdza, że pracownicy coraz bardziej cenią sobie stabilne godziny pracy i zatrudnienie blisko miejsca zamieszkania, a tego firmy budowlane nie są w stanie im zapewnić. Kolejny problem to brak chętnych do nauki zawodu w szkołach.
Wzrost wynagrodzeń i kosztów materiałów budowlanych przekłada się na wzrost cen nowych mieszkań. Dariusz Blocher, prezes Budimeksu, prognozuje podwyżkę cen o 7-10 proc.
Kolejny problem to zamówienia publiczne - kosztorysy budowy dróg czy remontów infrastruktury kolejowej są przekraczane, a przetargi coraz częściej nie są rozstrzygane.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl