Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Tak źle nie było od lat. Tylko 410 tys. euro za konie na aukcji Pride of Poland w Janowie Podlaskim

729
Podziel się:

Sześć koni za łączna kwotę 410 tys. euro sprzedano w niedzielę na 48. aukcji koni arabskich Pride of Poland w Janowie Podlaskim. Za najwyższą cenę 150 tys. euro sprzedana została klacz Prunella, którą wylicytował nabywca z Czech. Powodów do radości organizatorzy jednak nie mają. To najsłabszy wynik od kiedy licytuje się w euro. Od 2003 roku aukcja zawsze przynosiła prawie dwa razy wyższy zysk.

Tak źle nie było od lat. Tylko 410 tys. euro za konie na aukcji Pride of Poland w Janowie Podlaskim
(PAP/Wojciech Jargiło)

W 2016 roku - 1,2 mln euro. W 2015 roku - 4 mln euro. W 2014 roku - 2 mln euro. A w tym roku? Zaledwie 400 tys. euro. Pod względem przychodów, aukcja Pride of Poland dawno nie miała tak niskiego. W ciągu ostatnich 14 imprez, polskie stadniny zarabiały za konie nie mniej niż 770 tys. euro.

źródło: Pride of Poland, podsumowanie aukcji w latach 2003 - 2016. Wynik z 2017 roku byłby na ostatnim miejscu

Skąd słaby wynik? Na 25 wystawionych konii, aż 19 nie znalazło kupca. W ich wypadku cena nie osiągnęła wymaganego minumim, sprzedaży nie było. Już w ubiegłym roku organizatorzy tłumaczyli się z gorszych wyników. Wtedy argumentowali, że mniejsza liczba sprzedanych konii nie jest problemem. Dlaczego? Bo wynika to ze zmiany strategii. "Sprzedać konie, ale nie za wszelką cenę" - pisali w informacji do mediów pod wiele mówiącym tytułem "Katastrofa finansowa czy sukces".

I w tym roku padają podobne argumenty. - To nas nie martwi, że tak mało zostało sprzedanych koni, natomiast te, które zostały sprzedane, to w zupełnie dobrych cenach, jak Prunella czy Anawera - powiedział prezes stadniny w Janowie Podlaskim Sławomir Pietrzak.

Pietrzak podkreślił, że oferta koni wystawionych na aukcję była dobra, a kiedy kilku kupców licytowało, to ceny były znacznie wyższe. - Gdy zainteresowany był jeden kupiec, to próbował na nas wymusić zupełnie niską cenę. A my sobie nie możemy pozwolić na to, żeby takie konie sprzedawać za 10 tys. euro - powiedział.

źródło: Pride of Poland, średnia cena za jednego konia w latach 2003 - 2016

W ubiegłym roku organizatorzy podkreślalili, że średnia cena za konia nie odbiegała wcale od wyników z ostatnich lat. Jak będzie teraz? W tym roku średnia wyniesie około 63 tys. euro za jednego sprzedanego konia. To daje w sumie 10 miejsce w historii imprez.

Dlaczego w tabelach podaje się informacje o wynikach aukcji tylko do 2003 roku? Od tego momentu płaci się w euro na licytacjach. Wcześniej licytowano w dolarach.

Tylko kilka sprzedanych sztuk

3-letnia siwa Prunella, ubiegłoroczna czempionka Polski klaczy młodszych, wyhodowana została w Janowie Podlaskim. Z kolei za 110 tys. euro sprzedana została siwa pięcioletnia klacz Anawera z Janowa Podlaskiego, źrebna aktualnym czempionem świata ogierem Eks Alihandro. Wylicytował ją nabywca z Rumunii.

Na aukcji Pride of Poland wystawiono 24 klacze i jednego ogiera - ze stadnin państwowych w Janowie Podlaskim, Michałowie i Białce oraz z hodowli prywatnych. 19 koni nie osiągnęło na licytacji zakładanej przez właścicieli ceny minimalnej i nie zostało sprzedanych. Nie sprzedano m.in. 10-letniego siwego ogiera Albano - zdobywcy ubiegłorocznego tytułu czempiona Polski ogierów starszych oraz najlepszego konia 38. Narodowego Pokazu Koni Arabskich Czystej Krwi.

Prezes Sławomir Pietrzak tłumaczy, że konkurencja jest duża. - Jest nadprodukcja koni arabskich, aukcji jest coraz więcej. Taka jest sytuacja rynkowa - zaznaczył. Przypomniał, że w historii aukcji w Janowie Podlaskim też "nie zawsze było różowo".

Natomiast prezes stadniny w Michałowie Maciej Grzechnik powiedział, że niezadowalający wynik niedzielnej aukcji, to "efekt nadpodaży" koni na rynku.

- Nie jesteśmy do końca zadowoleni z ilości sprzedanych koni, wiadomo, że chcielibyśmy więcej. Niestety na rynku zrobiło się tak, że aukcji się narobiło i w Polsce, i w Europie, czego wcześniej nie było. W związku z tym oferta jest dosyć duża. Kraje Bliskiego Wschodu również sprzedają swoje konie - powiedział.

Grzechnik dodał, że w Polsce "mamy do sprzedania kilkaset koni" co roku, a "aukcja jest najlepszym systemem na sprzedaż". - Zrobiliśmy jak najlepszą promocję. Co do kupców, to nie mamy na nich wpływu - zaznaczył.

"Katastrofa"

Były prezes stadniny w Michałowie Jerzy Białobok powiedział, że tegoroczna aukcja była najgorsza z tych, które się do tej pory odbyły, bo sześć koni sprzedanych na 25 oferowanych "to katastrofa". Zaznaczył, że łączny utarg - 410 tys. euro - to kwota, jaką płacono w przeszłości za niektóre pojedyncze konie. - Miała być superpromocja, szczególnie w krajach arabskich, które nie odpowiedziały zupełnie na tę promocję - dodał.

Jego zdaniem konie "były całkiem niezłe", ale oferta nie była do końca przemyślana, bo m.in. "było za dużo klaczy po jednym ogierze". - To są autorskie pomysły. Sądzę, że to co się dzisiaj stało, będziemy odbudowywać, polscy hodowcy, latami - dodał.

Podczas tegorocznej aukcji po raz pierwszy zastosowano elektroniczny system licytacji. Klienci każde postąpienie w licytacji, oprócz podnoszenia numerka, potwierdzali przyciśnięciem odpowiedniego przycisku w terminalu, który był na stoliku. Konkretne postąpienie wyświetlało się na telebimie.

Do rekordów daleko

W ubiegłym roku podczas aukcji Pride of Poland z wystawionych 31 koni sprzedano 16 za łączna kwotę 1,271 mln euro. Pozostałe konie nie osiągnęły na licytacji zakładanej przez właścicieli ceny minimalnej i nie zostały sprzedane. Za najwyższą cenę 300 tys. euro sprzedana została klacz Sefora z janowskiej stadniny.

Rekordowa kwota licytacji na Pride of Poland padła w 2015 r. Wówczas za 1,4 mln euro - nabywcy ze Szwajcarii - sprzedana została 10-letnia siwa klacz Pepita, wyhodowana w Janowie Podlaskim. Podczas całej aukcji sprzedano 24 konie za niemal 4 mln euro.

W 2014 r. roku także sprzedano 24 konie, ale za niższą kwotę - blisko 2,1 mln euro. Najwyższą cenę - 305 tys. euro - wylicytował wtedy nabywca z Arabii Saudyjskiej za dwuletnią ciemnogniadą klacz Piacolla wyhodowaną w stadninie w Michałowie.

Poprzedni rekord aukcji padł w 2008 r., kiedy to nabywca ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich wylicytował 1,125 mln euro za klacz Kwestura, wyhodowaną w Michałowie. Cała aukcja przyniosła wówczas ponad 3 mln euro.

Wśród największych sukcesów finansowych polskiej hodowli arabów było też sprzedanie w 1981 r. za 1 mln dolarów ogiera El Paso, a w 1985 r. za 1,5 mln dolarów, na aukcji zorganizowanej w USA, sprzedana została klacz Penicylina.

Aukcja Pride of Poland była głównym akcentem Święta Konia Arabskiego trwającego od piątku w Janowie Podlaskim. Licytację poprzedził 39. Narodowy Pokaz Koni Arabskich Czystej Krwi.

W poniedziałek będą jeszcze sprzedawane konie na Aukcji Letniej - Summer Sale. Wystawionych zostało na nią 29 klaczy. W ubiegłym roku na Letniej Aukcji sprzedano 18 koni za 409 tys. euro.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(729)
emerson
6 miesięcy temu
Przy pisuarskim zarządzaniu wszystko pada na pysk, ciekawe ile rozkradli w tym Janowie
ola
5 lata temu
po takich aferach co tam były ...zdziwieni ?!
obi
5 lata temu
TO jest EFEKT dobrej zmiany barany znaja sie na wszystkim no I mamy wielkie G.
sekretarka sz...
5 lata temu
przecież utrzymanie tej "stajni" kosztuje więcej niż te "przychody"...czym wy się podniecacie? 2, może 3 mln Euro za ileś tam koni...prezesi firm więcej zarabiają
Soroka
5 lata temu
Na gacie i sznurowadła dla wodzów "dobrej" zmiany wystarczy. A koniom na obrok i siano - też.
...
Następna strona