Stacje paliw do zamknięcia? Ponad tysiąc przedsiębiorców może nie przetrwać zmiany prawa

Do URE nie wpłynęło ponad tysiąc wniosków o zmianę koncesji na obrót paliwami płynnymi. Właściciele stacji benzynowych dostali na to miesiąc, choć w przypadku odnawiania koncesji otrzymują zwykle półtora roku. Przedsiębiorcy, którzy nie zdążyli tracą koncesję. Za sprzedaż paliwa bez niej grozi 5 lat więzienia i do 5 mln zł kary.

Obraz
Źródło zdjęć: © Jacek Bereźnicki
Krzysztof Janoś

Czy z polskich dróg zniknie ponad tysiąc stacji paliw? Do URE nie wpłynęło aż tyle wniosków o zmianę koncesji na obrót paliwami płynnymi. Właściciele stacji benzynowych dostali na to miesiąc, choć w przypadku odnawiania koncesji otrzymują zwykle półtora roku. Przedsiębiorcy, którzy nie zdążyli tracą koncesję. Za sprzedaż paliwa bez niej grozi 5 lat więzienia i do 5 mln zł kary.

Dane, które otrzymaliśmy od Urzędu Regulacji Energetyki pochodzą z ośmiu oddziałów terenowych. To tam właśnie, odpowiednio do miejsca prowadzenia działalności przedsiębiorcy, powinni składać wnioski. Termin ich dostarczenia minął 16 stycznia, ale można je było przesyłać pocztą, dlatego Urząd zwlekał z podaniem ostatecznej liczby wniosków. Dziś już wiemy, jaki procent firm dopełniło tego obowiązku.

- Do końca stycznia do URE dotarło ok. 85 proc. spodziewanych wniosków, dotyczących głównie dostosowania koncesji do nowych przepisów - mówi Justyna Pawlińska z Urzędu Regulacji Energetyki. Biorąc pod uwagę, że w Polsce działa łącznie 7852 firm z takimi koncesjami, ponad tysiąc z nich może zatem zniknąć z rynku, bo po prostu nie zdążyło na czas.

Eksperci, z którymi rozmawialiśmy na ten temat już na początku stycznia przewidywali, że część firm tylko z tego powodu może zakończyć działalność. Wszystko dlatego, że skompletowanie takiego wniosku jest bardzo trudne i w niektórych przypadkach, po prostu może zabraknąć czasu.

Nowe przepisy zachęcą do ucieczki w szarą strefę?

Istnieje też inne wytłumaczenie tej różnicy w liczbach złożonych wniosków i dotychczasowych koncesjonariuszy. Część z nich już od pewnego czasu nosiła się z zamiarem wycofania się z rynku, a zmiana przepisów spowodowała szybsze odsianie takich "martwych dusz" w obrocie paliwami.

- W tej liczbie na pewno są te firmy, które formalnie nie działały już od dłuższego czasu i były uśpione. Będą tu też i takie, które jednak zostaną na rynku i już bez koncesji na zasadach współpracy z innymi posiadającymi uprawnienia nadal będą funkcjonować - mówi Maksymilian Graś z Kancelarii Kijewski i Graś, reprezentujący też interesy Polskiej Izby Paliw Płynnych

Jak przekonuje prawnik, dopiero kiedy spłyną do Izby bardziej szczegółowe informacje z rynku, będzie można powiedzieć, ile stacji benzynowych rzeczywiście zakończyło działalność. - Mam nadzieje że tego nie będzie na tyle dużo, żeby to utrudniło w znaczący sposób życie klientom - dodaje.

Najmniej pozytywną dla rynku i budżetu państwa ewentualną konsekwencją zmian w prawie może być też ucieczka części przedsiębiorców do szarej strefy. Jest jednak jeszcze za wcześnie żeby próbować nawet oszacować jak wielu z tego ponad tysiąca wybierze tę drogę. Ministerstwo Finansów przygotowując pakiet paliwowy szacowało, że w całej branży paliwowej wartość szarej strefy może nawet przekraczać 10 mld zł.

Rejestr z opóźnieniem

Zgodnie z przepisami tzw. Pakietu Paliwowego na stronie internetowej URE zostały przygotowane wymagane rejestry i wykazy, w tym wykaz podmiotów, które złożyły wnioski o udzielenie, zmianę lub cofnięcie koncesji albo o udzielenie lub zmianę promesy koncesji do czasu ich rozpatrzenia.

Tego rodzaju wykaz ma ułatwić przedsiębiorcom możliwość sprawdzania, który z ich kontrahentów działa na rynku legalnie. Obecnie w serwisie URE figuruje 6289 takich firm. To mniej niż 85 proc. wszystkich posiadających koncesję. Tę różnicę Urząd tłumaczy nawałem pracy.

- Ze względu na bardzo dużą liczbę wniosków, które wpłynęły do Urzędu, wykaz ten będzie stopniowo i w miarę możliwości uzupełniany. Przedsiębiorstwa energetyczne, które złożyły wnioski w terminie wymaganym prawem, do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia w przedmiocie wniosku mogą prowadzić działalność na zasadach dotychczasowych - zapewnia Pawlińska.

Graś potwierdził nam, że rzeczywiście opóźnienie z wprowadzaniem danych jest dość znaczne - Wielu przedsiębiorców będących członkami naszej Izby jeszcze się nie pojawiło w tym wykazie choć wnioski złożyli na grubo przed terminem.

Początek kłopotów

Nowy obowiązek dotyczący wszystkich przedsiębiorców działających w branży paliwowej, jak pisaliśmy w WP money, jest wynikiem nowelizacji prawa energetycznego. Z komunikatu URE z 15 grudnia wszyscy właściciele stacji benzynowych dowiedzieli się, że w ciągu miesiąca muszą zebrać całą masę zaświadczeń i dokumentów.

Choć procedura jest bardzo podobna do tej, która związana jest ze staraniem się o koncesję czy jej odnowienie ustawodawca nie przewidział tu dłuższego czasu na jej zgromadzenie. Jak przekonują eksperci i sami przedsiębiorcy przy takim pośpiechu łatwo o pomyłkę.

Mimo tego wszyscy wnioskodawcy będą mieli tylko jedną szansę na poprawki. Wszystko wskazuje na to, że też będą musieli się śpieszyć. Zgodnie z nowelą teraz to urzędnicy decydować będą ile firmy dostaną na to czasu. Przed zmianą był to kolejny miesiąc, po niej może to być nawet 7 dni, ale i 3 miesiące.

Jak sprawdziliśmy w oddziałach URE urzędnicy sami dokładnie nie wiedzą jak wykorzystać tą dowolność. Z nieoficjalnych rozmów z nimi wynika, że przedsiębiorcy będą dostawać co najmniej 2 tygodnie na skompletowanie wniosku. Inni zapewniali, że nawet i 90 dni jeżeli braki we wniosku będą znaczące.

Nie wiadomo jednak ciągle kiedy (URE nie odpowiedział nam na to pytanie) urzędnicy przeanalizują te tysiące wniosków. Przypomnijmy, że nigdy wcześniej w jednym czasie nie musieli analizować koncesji z całego kraju. Przy ich odnawianiu czy staraniu się nowe przedsiębiorcy składali je w różnym czasie. URE miał dostać środki finansowe na nowe etaty w związku z nowelizacją ustawy tak się jednak nie stało.

W związku z tym i tą kumulacją nie wiadomo jak długo przedsiębiorcy będą trzymani w niepewności. Nie będą mieli jednoznacznej odpowiedzi, że wniosek został przyjęty i mają koncesję. Szybko mogą się też nie dowiedzieć czy konieczne są poprawki.

Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem