PiS uchwalił budżet dzięki posłom Kukiz'15? Partia zaprzecza

Chodzi o dwóch posłów z Kukiz'15: Rafała Wójcikowskiego i Annę Siarkowską.

Obraz
Źródło zdjęć: © Maciej Luczniewski/REPORTER

Dwóch posłów Kukiz'15 przyszło do Sali Kolumnowej Sejmu, gdzie marszałek Marek Kuchciński przeniósł głosowanie nad budżetem z sali plenarnej. Rzecznik partii twierdzi jednak, że nawet bez głosów Kukiz'15 PiS miało kworum i mogło uchwalić budżet.

Chodzi o dwóch posłów z Kukiz'15: Rafała Wójcikowskiego i Annę Siarkowską.

- W Kukiz '15 nie ma dyscypliny partyjnej, dlatego posłowie mogli sami zdecydować, czy chcą głosować - wyjaśnia Jakub Kulesza, rzecznik klubu. - Marszałek miał prawo przenieść obrady do sali kolumnowej, a obowiązkiem posłów jest głosować. Prawda jest taka, że PiS miało kworum bez głosów naszych posłów. Zostało to sprawdzone podczas głosowania technicznego. Gdyby było inaczej, posłowie Kukiz '15 opuściliby sale obrad. Marszałek Kuchciński nie miał jednak prawa blokować wszystkich poprawek budżetowych w dwa głosowania. Dlatego też nasi posłowie jako jedyni głosowali przeciwnie do posłów PiS.

Kryzys w Sejmie rozpoczął się wczoraj przed 16-stą, kiedy Michał Szczerba z PO wszedł na mównicę z kartką z napisem: "Wolne media w Sejmie" i rozpoczął swoją wypowiedź. Marszałek Sejmu chciał, by opuścił mównicę uznając, że złamał regulamin, a gdy to się nie stało, wykluczył go z obrad. Opozycja uważa, że poseł regulaminu nie złamał a działania marszałka uznaje za niedopuszczalne. Następnie posłowie opozycji zablokowali mównicę, odśpiewali hymn narodowy. Skandowali do marszałka "Przywróć Posła!" i "Demokracja!".

Przed 19.00 zajęli też miejsca wokół fotela marszałka Sejmu. Rozległy się okrzyki "Targowica" i "wolne media". Komisja regulaminowa utrzymała karę dla posła PO Michała Szczerby. Został on wykluczony z obrad przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego.

Lider Prawa i Sprawiedliwości zapowiadał podczas konferencji prasowej wyciągnięcie konsekwencji wobec osób, które blokują sejmową salę obrad. Jarosław Kaczyński powiedział, że działania opozycji przybrały charakter "chuligaństwa parlamentarnego", a działania PO, Nowoczesnej i PSL porównał do zachowania posłów Samoobrony sprzed lat i ocenił, że jest to próba zablokowania prac parlamentu. Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego zachowanie posłów to próba zablokowania dwóch ważnych ustaw: budżetowej i dezubekizacyjnej.

Przedstawiciele opozycji zapowiadali, że nie opuszczą mównicy i stołu prezydialnego dopóki Marek Kuchciński nie pozwoli na nowo uczestniczyć w posiedzeniu Michałowi Szczerbie. Parlamentarzyści protestowali również przeciwko zmianom, jakie kierownictwo Sejmu chce wprowadzić w pracy parlamentarnych dziennikarzy. Zdaniem opozycji zmiany ograniczą prawo mediów do informacji i kontroli działań polityków. Politycy PiS mówią, że zmiany dostępie mediów do Sejmu mają uporządkować sytuację w budynku parlamentu.

Wieczorem posiedzenie Sejmu zostało przeniesione do sali kolumnowej. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński poinformował, że głosowanie będzie się odbywało przez podniesienie ręki, a głosy będą liczone przez posłów-sekretarzy. Poseł sprawozdawca projektu ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym służb mundurowych Arkadiusz Czartoryski z PIS przedstawił poprawione sprawozdaniem projektu. Tak samo jak w przypadku ustawy budżetowej, wnioski i poprawki zgłoszone przez opozycję posłowie głosowali łącznie. Sejm przyjął ustawę budżetową na rok 2017 rok oraz ustawę o zaopatrzeniu emerytalnym służb mundurowych.

Opozycja uznaje obrady w sejmowej sali kolumnowej za nielegalne i domaga się zwołania na 20 grudnia dodatkowego posiedzenia Sejmu. Ma wątpliwości, czy podczas głosowania było kworum i czy głosowanie przeprowadzono zgodnie z regułami. Przewodniczący klubów opozycyjnych podważają też legalność "blokowego" głosowania nad budżetem, gdy kolejne poprawki nie były głosowane jedna po drugiej, ale zostały połączone w bloki, nad którymi później głosowano. Ponadto Platforma Obywatelska twierdzi, że posłowie PiS złamali prawo, podpisując listy obecności już po formalnym zamknięciu posiedzenia Sejmu. PiS utrzymuje, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Poseł PiS, Henryk Kowalczyk powiedział dziennikarzom, że było kworum i wszystko odbyło się zgodnie z regulaminem.

Wieczorem pod Sejmem zaczęło gromadzić się coraz więcej osób- przedstawicieli i sympatyków Komitetu Obrony Demokracji. "Wolność słowa" i "wolne media" - takie hasła mają na transparentach uczestnicy manifestacji . Jak poinformował IAR rzecznik stołecznego ratusza Bartosz Milczarczyk, w manifestacji brało udział w szczytowym momencie około 2,5 tysiąca osób. Policja zapowiadała podanie danych na temat liczby uczestników, po zabezpieczeniu terenu. Podczas protestu głos zabierali przedstawiciele opozycji.

Około godz. pierwszej, stołeczna policja zablokowała wszystkie wjazdy i wyjazdy w okolicach Sejmu i zwróciła się do protestujących przez megafony, by osoby postronne opuściły miejsce. Posłowie PiS nie mogli wyjechać poza teren parlamentu, bo ich samochody były blokowane przez grupę demonstrantów. Przed Sejmem doszło do szarpaniny między demonstrującymi a policjantami blokującymi dostęp do samochodów. Protestujący byli skutecznie odsuwani przez policjantów.

Rzecznik prasowy komendanta stołecznego policji Mariusz Mrozek powiedział, że nieprawdziwe są informacje jakoby policja użyła wobec protestujących, gazu łzawiącego. Takie doniesienia pojawiły się w mediach społecznościowych . Dodał, że od strony protestujących została rzucona świeca dymna i race. Uczestnicy protestu z którymi rozmawiała IAR określali akcję policji jako brutalną i nieuzasadnioną. Jednak rzecznik policji utrzymywał, że była konieczna.

Około godz. 3.00, samochody z premier Beatą Szydło i prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim wyjechały z terenu Sejmu.

Kilkunastu przedstawicieli opozycji wciąż jest w sali obrad Sejmu. Osoby te zmieniają się z innymi co 2 godziny.

oprac. Katarzyna Kalus

Wybrane dla Ciebie
Wojna na Bliskim Wschodzie. Ceny gazu w Europie wystrzeliły
Wojna na Bliskim Wschodzie. Ceny gazu w Europie wystrzeliły
Wielkie miasto w USA zagrożone. Ludzie muszą się przenieść
Wielkie miasto w USA zagrożone. Ludzie muszą się przenieść
Oddech na giełdach. Ropa na razie tanieje
Oddech na giełdach. Ropa na razie tanieje
Sądne dni dla kredytobiorców. Co zrobi RPP? "Podwyższona czujność"
Sądne dni dla kredytobiorców. Co zrobi RPP? "Podwyższona czujność"
Nowe ustalenia wokół afery Zondacrypto. "Jest tylko figurantem"
Nowe ustalenia wokół afery Zondacrypto. "Jest tylko figurantem"
Strajk branży hotelarskiej. U progu sezonu w Norwegii wrze. Problem się rozlewa
Strajk branży hotelarskiej. U progu sezonu w Norwegii wrze. Problem się rozlewa
Budowa Portu Zewnętrznego w Gdyni. Kluczowa decyzja coraz bliżej
Budowa Portu Zewnętrznego w Gdyni. Kluczowa decyzja coraz bliżej
Koreański statek uszkodzony w cieśninie Ormuz. Eksplozja i pożar
Koreański statek uszkodzony w cieśninie Ormuz. Eksplozja i pożar
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 05.05.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 05.05.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 05.05.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 05.05.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 05.05.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 05.05.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 05.05.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 05.05.2026