Nowe ustalenia wokół afery Zondacrypto. "Jest tylko figurantem"
- To nie Kral jest rzeczywistym twórcą Zondy - nieoficjalnie informuje Onet, powołując się na źródła z prokuratury. - Przez cały ten czas, od przenosin do Monako, towarzyszy mu "Maniek", który jest rzeczywistym twórcą i szefem giełdy. Kral, tak jak wcześniej Suszek, to wyłącznie jego słup - wynika z ustaleń portalu.
Według Onetu Przemysław Kral, obecny prezes Zondacrypto, "jest tylko figurantem". Portal informuje, że poznał mechanizm wyprzedaży majątku po Suszku, której dokonał Kral.
Rozmawialiśmy z uczestnikami tej operacji, poznaliśmy akty notarialne i korespondencję pokazującą, jak ów majątek został wyprowadzony przy wykorzystaniu tzw. słupów. W dokumentach odnaleźliśmy także nazwisko prawnika Roberta Lewandowskiego - czytamy.
"Przemysł ma się bardzo dobrze". Oto jak Polska umacnia swoją pozycję
To kolejny odcinek śledztwa wokół Zondacrypto. Po tygodniach pracy, analizie dokumentów i rozmowach z kilkunastoma osobami znającymi kulisy sprawy, dziennikarze WP i money.pl ujawnili kluczowe wątki afery.
Sylwester Suszek był twórcą i szefem założonej w 2014 r. giełdy kryptowalut BitBay, która później zmieniła nazwę na Zondacrypto. Zaginął wiosną 2022 r.
Onet: "Maniek" rzeczywistym twórcą giełdy
Jak informuje portal, Suszek po raz ostatni był widziany 10 marca 2022 r. na terenie należącej do Mariana W., bazy paliwowej w Czeladzi w woj. śląskim. - Suszek, zwany królem kryptowalut ze względu na swoją miłość do luksusu, zazwyczaj tam tankował swój helikopter - czytamy.
Przez cały ten czas, od przenosin do Monako, towarzyszy mu 'Maniek', który, wedle ustaleń Onetu, jest rzeczywistym twórcą i szefem giełdy. Kral, tak jak wcześniej Suszek, to wyłącznie jego słup - opowiada źródło portalu w Prokuraturze Krajowej, zaznajomione z kulisami śledztwa.
Na początku stycznia - jeszcze zanim wybuchła afera wokół Zondycrypto ujawniona przez money.pl i Wirtualną Polskę - TVN24 jako pierwszy poinformował o swoich ustaleniach, z których wynikało, że Marian W. - mimo listu żelaznego zobowiązującego go do przebywania na terytorium RP - kieruje biznesem z Monako.
"Marian W. jest też zaangażowany w działalność giełdy kryptowalut. Pracownicy giełdy (...) wskazują, że to Marian W. ma być nowym, nieformalnym właścicielem giełdy" - informował TVN24 w programie "Superwizjer".
Według Onetu, do chwili zaginięcia Sylwester Suszek zgromadził, poza kryptowalutami wartymi dziesiątki milionów złotych, majątek o znacznej wartości. Helikopter i auta biznesmen przechowywał właśnie w bazie w Czeladzi, u "Mańka", którego traktował jako przyjaciela. 10 marca 2022 r. ślad po Suszku zaginął, a śledczy z katowickiego wydziału Prokuratury Krajowej bezskutecznie próbują ustalić, co się z nim stało.
- Większość majątku Suszka zarejestrowana była nie na niego, ale na związane z nim spółki. A zatem po zaginięciu można było przejąć ten majątek - podaje Onet.
Źródło: Onet, TVN24.pl, money.pl, PAP