Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Krzysztof Brejza kontra Kasa Stefczyka. SKOK pozywa posła o sugerowanie powiązań z Amber Gold

Krzysztof Brejza kontra Kasa Stefczyka. SKOK pozywa posła o sugerowanie powiązań z Amber Gold

Fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

SKOK Stefczyka złożyła do sądu w Bydgoszczy pozew przeciwko posłowi Krzysztofowi Brejzie za naruszenie jej dobrego imienia. Domaga się przeprosin w mediach i odszkodowania za ewentualne straty poniesione w związku z wypowiedziami Brejzy. Poseł się broni: wszystko, co powiedziałem, to prawda.

Poszło o pytania, które poseł zadawał podczas posiedzenia komisji ds. afery Amber Gold - pisze portal TVP Info. Brejza pytał twórcę tej piramidy finansowej Marcina P., czy w założeniu biznesu pomagał mu ktokolwiek ze SKOK Stefczyka.

W przerwie posiedzenia komisji poseł mówił, że P. zbierał pieniądze na start biznesu z pożyczek w SKOK-ach. Twierdził też, że jest w posiadaniu poufnych dokumentów SKOK-u Stefczyka, zabezpieczonych w siedzibie Amber Gold w Gdańsku.

Zobacz też: Komisja ds. Amber Gold. Giertych kontra Wassermann

 

 

"W związku z nieuprawnionymi insynuacjami posła Krzysztofa Brejzy oświadczamy, że Kasa Stefczyka składa pozew sądowy przeciwko posłowi Krzysztofowi Brejzie, w którym domaga się opublikowania przez posła przeprosin oraz zobowiązania do zaniechania naruszania jej dóbr osobistych” - oświadczyła Kasa w komunikacie.

Biuro prasowe stwierdziło też, że w razie gdyby SKOK doznał strat finansowych spowodowanych słowami Brejzy, będzie się od niego domagał zadośćuczynienia.

Poproszony przez PAP o komentarz w tej sprawie Brejza podkreślił, że wszelkie słowa, które wypowiedział odnośnie powiązań SKOK-ów z Amber Gold, wynikają "z wnikliwej analizy dokumentów", którymi dysponuje komisja śledcza ds. Amber Gold.

W trakcie posiedzenia komisji śledczej ds. Amber Gold 26 czerwca Brejza dopytywał Marcina P. o związki ze SKOK Stefczyka. Szef Amber Gold początkowo zaprzeczył, by na rozruch spółki wziął środki z tego źródła.

Brejza pytał P. z jakiej instytucji miał środki finansowe na rozruch Amber Gold. Marcin P. odmówił odpowiedzi. - Czy tą instytucją był SKOK Stefczyka? - indagował Brejza. "Nie" - padła odpowiedź.

- A to ciekawe, bo w zeznaniach z 24 września 2012 r. podał świadek, że rodzina zbierała środki na rozruch Amber Gold właśnie w SKOK-u Stefczyka - dodał Brejza. Wtedy szefowa komisji Małgorzata Wassermann (PiS) oświadczyła, że "nie wolno odczytywać zeznań, tylko wyjaśnienia, zgodnie z Kpk".

- Z którego gdańskiego SKOK pochodziły te środki? - dociekał dalej poseł. - Jednego z kilku - odparł P., dodając że nie pamięta lokalizacji.

Według posła, był to SKOK-Olech Kredyty przy ul. Kołobrzeskiej, który potem został przejęty przez SKOK Stefczyka. - Na pewno nie przy ul. Kołobrzeskiej, bo to nie są rejony, gdzie moja rodzina mieszka - skomentował P. Poseł pytał go, czy w organizacji Amber Gold pomagał mu "ktokolwiek ze SKOK Stefczyka". - Nie, nie znam nikogo ze SKOK Stefczyka - odparł P.

- Na wątek sfinansowania początków Amber Gold z pożyczek branych w SKOK natrafiłem wcześniej analizując zeznania świadków. Potwierdzeniem tego są dokumenty, którymi dysponuje komisja śledcza. Dlatego dziwię się posłom PiS, że zaprzeczają istnieniu takich dokumentów - tłumaczył w czwartek poseł.

Według niego komisja śledcza staje się komisją obrony Amber Gold i SKOK-ów, ponieważ - jak ocenił - posłowie PiS przestają docierać do istoty Amber Gold.

- Istotą jest to, kto stał za Marcinem P. Mam kolejne dokumenty świadczące o dziwnych związkach Amber Gold ze SKOK, które odkryłem w materiałach operacyjnych. Odnalazłem korespondencję wewnętrznej w centrali Amber Gold - kilkanaście szczegółowych, wielostronicowych opracowań - dotyczących wewnętrznych procedur SKOK Stefczyk - zaznaczył Brejza.

- Mam nawet nie prawo, ale obowiązek weryfikować fakty. Nie moją winą jest to, że wskazują one na związki Amber Gold ze SKOK. Posłowie PiS wezwali kolejnego świadka - biznesmena Mariusa Olecha, którego mamy przesłuchiwać we wtorek. Ten człowiek, o czym nie wiedzieli posłowie PiS, miał swój własny SKOK o nazwie SKOK Olech w Gdańsku. Potem w tym samym miejscu, w biurowcu tego biznesmena, funkcjonował SKOK Stefczyk - mówił polityk Platformy.

Brejza zaznaczył, że weryfikuje i sprawdza wszystkie powiązania Amber Gold ze SKOK-ami. - Mam święty obowiązek wyjaśnić sprawę Amber Gold. Nie moją winą jest, że środowisko finansowe bezpośrednio związane z PiS, czyli SKOK, pojawia się w tej sprawie - dodał.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
Głos
2017-07-15 21:08
To zrozumiałe że teraz PIS boi się utraty wizerunkowej oraz wiarygodności, bo te właśnie są całym napędem obecnej partii.
Wymienione w treści artykułu parabanki były i są z powołania właśnie tej PIS partii.
Nadmienię jeszcze że skala defraudacji środków finansowych, z upadłych SKOK-ów, na niemożność oczywiście klientów którzy nigdy już ich nie odzyskają, znacząco przekracza te z afery Amber Gold.
Moim osobistym zdaniem afera Amber Gold to odwracanie "kota ogonem" od właśnie wyżej wymienionego śmierdzącego tematu SKOKÓW.
alfa
2017-07-15 13:02
Jako wieloletni członek SKOK im. Fr. Stefczyka z chęcia dołączyłbym się do tego doniesienia. Dość klepania dziobem tego steku bzdur prezz zaprzańców z peło !
gorszy sort
2017-07-15 11:07
Amber gold było wyreżyserowane przez pis i dlatego ta sprawa ciągnie się bez końca przed kamerami, a skazanych brak.
Pokaż wszystkie komentarze (155)