Lotnisko w Radomiu do zaorania. Jeśli ma pomóc Warszawie, trzeba je postawić od nowa

Nie Modlin, a Radom miałby wspierać warszawskie Lotnisko Chopina - takie plany ma PLL, czyli właściciel portu na Okęciu. Analiza techniczna wykazuje jednak, że aby radomskie lotnisko obsłużyło planowany ruch, trzeba je gruntownie przebudować.

Wsparciem dla Lotniska Chopina miałby być port w Radomiu lub w Modlinie
Źródło zdjęć: © PAP/Jacek Turczyk
Patryk Skrzat

O lotniskowym zamieszaniu informuje "Puls Biznesu". Jak czytamy, właściciel Lotniska Chopina, od kilku miesięcy prowadzi kampanię przeciwko lotnisku Modlin, w którym ma 30,39 proc. udziałów, i forsuje budowę przejściowego portu w Radomiu. Ten z kolei miałby obsłużyć rosnący ruch do czasu budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Pojawia się jednak poważny problem, a właściwie nie jeden. "PB" dotarł do wyników analizy radomskiego lotniska. Raport miała przygotować brytyjska firma projektowa Arup. Wynika z niego, że port należałoby w zasadzie wybudować od nowa. Autorzy raportu mieli przyznać wręcz, że "szczegółowa analiza stanu technicznego dzisiejszej infrastruktury jest w pewnym sensie bezcelowa".

_ Zobacz także: Port "Solidarność". Polacy o budowie centralnego lotniska _

_ _

_

_
_ _

Co w Radomiu jest nie tak? Droga startowa, drogi kołowania, drogi dojazdowe, terminal i sieci zasilające lotnisko w media. Przejęcie portu miałoby być także niebezpieczne dla PLL ze względu na kapitał aukcyjny spółki. A to jeszcze nie koniec przeszkód, które wylicza "PB".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie