Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Marek G. odwołany ze stanowiska przewodniczącego RN Grupy Azoty

Marek G. odwołany ze stanowiska przewodniczącego RN Grupy Azoty

CBA zatrzymało w poniedziałek sześć osób. Wśród aresztowanych jest przewodniczący rady nadzorczej Grupy Azoty. Fot. ROBERT STACHNIK/REPORTER
CBA zatrzymało w poniedziałek sześć osób. Wśród aresztowanych jest przewodniczący rady nadzorczej Grupy Azoty.

"Skarb Państwa odwołał w poniedziałek Marka G. ze składu rady nadzorczej Grupy Azoty" - podała spółka w komunikacie. G. pełnił funkcję przewodniczącego RN.

Marek G. został powołany w skład rady nadzorczej Grupy Azoty w lipcu 2016 roku. W grudniu tego samego roku został przewodniczącym rady nadzorczej.

CBA zatrzymało w poniedziałek sześć osób. Oskarżenie dotyczy żądania 40 mln zł łapówki w zamian za wpływy w spółkach Skarbu Państwa. Aresztowany został także przewodniczący rady nadzorczej Grupy Azoty.

Zatrzymany w poniedziałek przez CBA Marek G. awansował na szefa rady Grupy Azoty, odkąd Mateusz Morawiecki przejął nadzór nad spółką. W poniedziałek odwołano go ze stanowiska. Gdyby Skarb Państwa nie odwołał Marka G., aresztowany wciąż miałby prawo do pobierania wynagrodzenia. A jest ono niemałe - wynosi 18 tys. zł brutto miesięcznie.

Kim jest Marek G.?

Jak pisaliśmy w poniedziałek w money.pl, Marek G. trafił do rady nadzorczej Grupy Azoty pod koniec stycznia ub.r., czyli na początku fali wymiany w spółkach Skarbu Państwa kadry menadżerskiej i nadzorczej przez Prawo i Sprawiedliwość.

Był tam wiceprzewodniczącym aż do grudnia. Wtedy nadzór nad spółką przejęło Ministerstwo Rozwoju, kierowane przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Wraz z nowym zwierzchnikiem Marek G.dostał posadę przewodniczącego rady nadzorczej.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
Rym
2017-10-11 03:00
Od czasu do czasu muszą rzucić na pożarcie jednego ze swoich żeby ciemny lud uwierzył w prawo i sprawiedliwość , a w tym czasie parę tysięcy misiewiczów robi swoje w spółkach państwowych
Grzegorz Olejak
2017-10-10 11:27
Koesie z PO mysleli ze bez konca beda mogli krasc
bankierr
2017-10-10 10:52
Wzorcowe działanie rządu - jest podejrzenie = jest dymisja. POstkomuna nigdy tak nie robiła. Dobra zmiana.
Pokaż wszystkie komentarze (14)