Polska zaczyna grę o miliardy z Unii Europejskiej. Mateusz Morawiecki pojechał w tej sprawie do Brukseli

Wicepremier Mateusz Morawiecki zaczyna walkę o pieniądze z Unii Europejskiej. W poniedziałek w Brukseli będzie przekonywał, że Polska dobrze wykorzystuje unijne środki i nie zgadza się na istotne zmiany w sposobie podziału pieniędzy. Negocjacje będą trwały przez najbliższe kilkanaście miesięcy. Od nich zależy, ile euro będzie miała do wydania Polska po 2020 roku.

Wicepremier Mateusz Morawiecki w Brukseli spędzi tylko kilka godzin. Powoli zaczyna negocjacje unijnego budżetu
Mateusz Ratajczak

Money.pl jest jedną z nielicznych redakcji, które towarzyszą wicepremierowi.

Unijni przywódcy powoli szykują się do wielkiej batalii o budżet. A dokładnie - o miliardy euro w nowych wieloletnich ramach finansowych. To właśnie tam jasno określone są limity wydatków i podział na poszczególne dziedziny. M.in. na nowe autostrady i drogi szybkiego ruchu, innowacyjne inwestycje i dopłaty dla rolników.

Chodzi o plan rozdziału unijnych pieniędzy po 2020 roku. Już dziś pojawiają się głosy, że przyszłe ramy finansowe UE muszą zostać skorygowane. I to znacznie. A warto dodać, że zwykle obowiązują aż przez 7 lat i są podstawą budowania rocznego budżetu. Ewentualny błąd w negocjacjach będzie kosztowny przez lata.

Część unijnych przywódców przekonuje, że więcej środków powinno trafić na programy związane z ekologią, imigracją oraz obronnością. Powstaje jednak pytanie - kosztem czego? Wszak w unijnym budżecie pieniędzy wcale nie przybywa. Chętnych do zgarnięcia jak największej części finansowego tortu jest wielu. A przecież po ewentualnym wyjściu Wielkiej Brytanii z UE pieniędzy będzie mniej.

- To nie musi być zła perspektywa budżetowa - przekonuje wicepremier Mateusz Morawiecki. I argumentuje, że polski rząd ma już plan na zbliżające się wielkimi krokami rozmowy.

Zobacz także: Mateusz Morawiecki o III RP 

Wicepremier Morawiecki w poniedziałek weźmie udział w konferencji pt. "Przyszłość finansów Unii Eruopejskiej" w Brukseli. Morawiecki przedstawi swoją prezentację w panelu dotyczącym przyszłości budżetu UE. I już zapowiada, że wyłoży wprost na stół ważne dla Polski tematy.

Kilka godzin na szukanie pierwszych sojuszników

Rządowy samolot z Warszawy do Brukseli i z powrotem w powietrzu spędzi ponad 4 godziny. Na miejscu z kolei wicepremier będzie zdecydowanie krócej. Na zakulisowe rozmowy i wygłoszenie prezentacji będzie miał mniej więcej 3 godziny. Dlaczego więc wicepremierowi Morawieckiemu zależy na udziale w konferencji?

Bo to już wstęp do trudnych negocjacji dotyczących unijnego budżetu. Negocjacji, które już i tak się opóźniają przez Brexit, którego wciąż nie udało się okiełznać. A to oznacza, że znalezienie sojuszników będzie nieco trudniejsze.

Czym będzie przekonywał do swoich racji Morawiecki? Dotychczasowymi sukcesami Polski. - Polska ma bardzo dobre doświadczenia w kontekście wykorzystania funduszy unijnych. Pokazujemy, że poziom nieprawidłowości, a mówiąc wprost - korupcji w tym zakresie jest u nas na bardzo niskim poziomie. Na jednym z najniższych w Unii Europejskiej. To bardzo ważne, że pieniądze europejskich podatników nie są marnowane i defraudowane - mówił dziennikarzom podczas lotu do Brukseli.

- Z ostatnich danych wynika, że to właśnie w Polsce powstało dwie trzecie wszystkich miejsc pracy w przemyśle. Polska jest prawdziwym centrum reindustrializacji. Trudno mi sobie wyobrazić lepszy argument na to, że dobrze wykorzystujemy środki z UE. Stanowimy 7 proc. ludności, a w ciągu ostatnich 12 miesięcy stworzyliśmy 66 proc. nowych miejsc pracy w przemyśle. Przyciągnęliśmy firmy przez dobrą politykę - podkreślał.

"Wyzwanie na dekady"

Jak podkreśla wicepremier Morawiecki, najbliższy budżet jest szalenie istotny dla całej przyszłości Unii Europejskiej. - To jest wyzwanie na kolejne dekady dla Wspólnoty. Polska podkreśla konieczność podniesienia konkurencyjności, produktywności całej UE. I podobne pomysły mają przedstawiciele Komisji Europejskiej - tłumaczy.

Zdaniem wicepremiera szybszy rozwój całej UE można osiągnąć tylko wtedy, kiedy nie zostawia się niektórych państw w tyle. Środki na badania i rozwój powinny zatem pozostać na wysokim poziomie i wciąż płynąć do krajów, które mają w tym temacie zaległości.

- Jasnym jest, że jak teraz ogłosimy przetarg czy konkurs na jakieś kosmiczne technologie, to najpewniej wygrają go Niemcy, Austriacy, Holendrzy albo Francuzi. Ale my też chcemy brać udział w rozwoju produktów przyszłości. To nasz cel - wyjaśnia.

Wicepremier Morawiecki podkreślił również, że w kwestii funduszy na rolnictwo nie ma miejsc na kompromisy. - Rolnik powinien być równy rolnikowi. Chcemy, żeby dopłaty były na podobnym poziomie dla rolnika z Polski i Francji. To jest ważne dla solidarności europejskiej - tłumaczył.

Spór z Francją?

Jak podkreślił Morawiecki, konferencja w Brukseli to doskonały moment, żeby wspomnieć o innych bolączkach UE. Chodzi między innymi o dyrektywę dotyczącą pracowników delegowanych. Francja forsuje właśnie zmiany, które mogą się okazać dla Polski wyjątkowo kosztowne.

Dlaczego? Bo Polska jest liderem właśnie w delegowaniu pracowników. Wystarczy spojrzeć na statystyki. ZUS wydał już prawie pół miliona zezwoleń na pracę w dwóch krajach jednocześnie. W tej chwili Polacy pracujący w formie delegowania muszą dostawać przynajmniej minimalne wynagrodzenie kraju przyjmującego. Po zmianie przepisów - będą musieli dostawać tyle, ile ich zagraniczni koledzy. Mało tego - takie same będą premie i dodatki. Skończy się zatem konkurowanie wyjątkowo niską ceną. O sprawie pisaliśmy tutaj.

- Doskonale widzimy, że gdy chcemy skorzystać szeroko ze swobody świadczenia usług, to kraje Europy Zachodniej odmawiają nam tego prawa. Popatrzmy z lotu ptaka na wielki kontrakt, który Europa Wschodnia, zdradzona przed wojną i po niej, podpisała ze szczęśliwym Zachodem, gdy wchodziła do UE. Ten kontrakt polega na tym, że otwieramy rynki na wasze dobra i przez to wy przejmujecie w przyspieszonym tempie nasze przedsiębiorstwa i zalewacie nasze rynki dobrami, ale otwieracie wasze rynki na sektor usług. I ten kontrakt jest dziś naruszany - wyjaśniał Morawiecki.

- Dobra krążą bez przeszkód, kapitał unijny pomaga i nam, i wam, ale ten wielki kontrakt podnoszenia jakości całej Unii jest postawiony w stan wątpliwości, jest nad nim wielki znak zapytania - dodał.

- Fundusze są właśnie po to, żeby wyrównać wielkie różnice powstałe w rozwoju krajów po II wojnie światowej. Nie jest tak, że protestujemy przeciwko przesunięciu pewnych akcentów z jednych stron w inne. Uważamy jednak, że zmniejszanie budżetu nie powinno w ogóle występować. I na to jest szansa - dodawał.

Jak Morawiecki chciałby to osiągnąć? Jest przekonany, że Wielka Brytania wciąż będzie dorzucać się do unijnego koszyka. - Wielka Brytania nie ucieknie od partycypacji w budżecie UE. Doskonale świadczy o tym zmiana ich stanowiska w sprawie obowiązującej perspektywy - podkreśla.

Wybrane dla Ciebie
Kuwejt podjął drastyczny krok ws. ropy
Kuwejt podjął drastyczny krok ws. ropy
Enter Air kupuje biuro podróży. Zostanie większościowym udziałowcem
Enter Air kupuje biuro podróży. Zostanie większościowym udziałowcem
"Co najmniej 71 mld dolarów". Tyle ma kosztować odbudowa Strefy Gazy
"Co najmniej 71 mld dolarów". Tyle ma kosztować odbudowa Strefy Gazy
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 20.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 20.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 20.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 20.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 20.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 20.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 20.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 20.04.2026
"Kłamie i manipuluje". Jest reakcja służb na konferencję prezesa PKOl ws. Zondacrypto
"Kłamie i manipuluje". Jest reakcja służb na konferencję prezesa PKOl ws. Zondacrypto
Polityczne kryptoshow w Polsce. Sprawa na kilku płaszczyznach [OPINIA]
Polityczne kryptoshow w Polsce. Sprawa na kilku płaszczyznach [OPINIA]
Odpowiada Brzosce. CEO Kubota mówi, ile firma płaci podatków
Odpowiada Brzosce. CEO Kubota mówi, ile firma płaci podatków
Będzie rewolucja. Szef PIU rezygnuje po 18 latach
Będzie rewolucja. Szef PIU rezygnuje po 18 latach
Kto zbuduje drugą elektrownię jądrową w Polsce? Jasne stanowisko Tuska
Kto zbuduje drugą elektrownię jądrową w Polsce? Jasne stanowisko Tuska