Notowania

budownictwo
02.11.2018 12:54

"Mieszkanie+" nie działa tak, jak zakładano. Rządowy program mógł wyglądać inaczej

Częste zmiany koncepcji nie pomogły w rozwoju programu "Mieszkanie+". Wygląda na to, że ambicja i chęć zaoszczędzenia pieniędzy wzięła górę nad najprostszymi rozwiązaniami. Po ponad dwóch latach można się już pokusić o podsumowanie rządowego pomysłu.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News/ARKADIUSZ ZIOLEK)
Od 1 do 30 września 2018 r. krajowi deweloperzy rozpoczęli budowę 11 231 mieszkań.

Na początku czerwca 2016 r. ówczesna premier ogłosiła założenia nowego programu „Mieszkanie+”, który miał stać się głównym elementem polityki mieszkaniowej rządu. Od tamtego wydarzenia upłynęły już ponad dwa lata. Jak podkreślają eksperci portalu RynekPierwotny.pl, trudno ukryć fakt, iż program „Mieszkanie+” w dalszym ciągu nie osiągnął zapowiadanej skali działania.

W budowie mieszkań czynszowych dla statystycznego Polaka nie pomagały częste zmiany koncepcji oraz ambitne założenia (dotyczące np. poziomu ustawowych czynszów). Rodzi się pytanie, czy lepszym i łatwiejszym do wdrożenia rozwiązaniem nie byłoby np. zmniejszenie obciążeń podatkowych dla nabywców lokali oraz domów.

Aktualny bilans rządowego programu to kilka nowych inwestycji Podsumowanie ponad dwuletniej aktywności programu "Mieszkanie+", sprowadza się do dwóch głównych wniosków. Po pierwsze, wspomniana inicjatywa rządu wzbudziła ogromne zainteresowanie. W 2016 r. i 2017 r. "Mieszkanie+" pod względem medialnego rozgłosu zaczęło usuwać w cień program "Mieszkanie dla Młodych", który wówczas dawał jeszcze szansę na otrzymanie sporej dopłaty. Pod względem marketingowym, nowy program z pewnością odniósł więc pewien sukces (przede wszystkim w pierwszym roku).

Bardziej materialne efekty opisywanego programu przedstawiają się gorzej. Od samego początku był widoczny brak spójnej i precyzyjnej wizji dotyczącej „Mieszkania+”. Świadczy o tym m.in. pierwsza prezentacja nowego programu z czerwca 2016 roku. Mogliśmy w niej znaleźć bardzo niewiele konkretnych informacji.

Późniejsze zmiany koncepcji sugerują, że program nie był do końca dobrze przemyślany. Trzeba przypomnieć, że po pewnym czasie od medialnego debiutu „Mieszkania+”, rząd dość nieoczekiwanie ogłosił budowę mieszkań w ramach dwóch ścieżek. Chodziło o ścieżkę komercyjną (wspieraną przez BGK w ramach pilotażu programu) oraz ścieżkę regulowaną z limitami czynszów i jednolitymi zasadami wykupu mieszkań na własność. Ta druga (wiodąca) ścieżka miała być realizowana przy pomocy Krajowego Zasobu Nieruchomości (KZN). Na potrzeby opisywanego programu uchwalono nawet specjalną ustawę o KZN (ustawę z dnia 20 lipca 2017 r. o Krajowym Zasobie Nieruchomości). Obecnie większość rozwiązań ze wspomnianej ustawy jest de facto martwa.

Kryzys na horyzoncie. Pod koniec roku budowlanka "pod wodą"

Bieżący rok przyniósł kolejną zmianę koncepcji. Rząd słusznie uznał, że limity czynszu zaproponowane w ramach ścieżki regulowanej są za niskie. Dlatego postawiono na realizację inwestycji z wyższym czynszem (w ramach ścieżki komercyjnej) i dopłaty czynszowe dla mniej zamożnych najemców. Grono beneficjentów takich dopłat będzie się ograniczało tylko do osób korzystających z „Mieszkania+”. To gwarantuje niewielkie wydatki dla budżetu w 2019 r. i 2020 r., bo bilans inwestycyjny wspomnianego programu na razie jest bardzo skromny.

Na stronie dotyczącej komercyjnej ścieżki „Mieszkania Plus”, znajdziemy informacje o ośmiu projektach, które są w realizacji albo już się zakończyły. Chodzi o inwestycje z:

o Białej Podlaskiej (186 mieszkań);

o Gdyni (171 mieszkań);

o Jarocina (366 mieszkań);

o Katowic (509 mieszkań);

o Kępna (36 mieszkań);

o Kępic (42 mieszkania);

o Pruszkowa (329 mieszkań);

o Wałbrzycha (215 mieszkań).

W ramach porównania warto dodać, że tylko od 1 do 30 września 2018 r. krajowi deweloperzy rozpoczęli budowę 11 231 mieszkań.

Do wyboru były prostsze organizacyjnie rozwiązania...

Na podstawie ponad dwuletniej historii „Mieszkania+” można wysnuć wniosek, że wybrano do realizacji ambitny program mieszkaniowy. Ze względu na niewielką skalę działania i dotychczasowe niepowodzenia, trudno go jednak nazwać sukcesem. Realizacja ambitnych programów mieszkaniowych wymaga zdolności koncepcyjnych i organizacyjnych, których tym razem zwyczajnie zabrakło.

Z perspektywy ponad dwóch lat można zadać sobie pytanie, czy lepszym rozwiązaniem nie byłby wybór koncepcji mniej wymagającej organizacyjnie, którą udałoby się wdrożyć w większym stopniu. Przykład stanowi wznowienie powszechnego zwrotu VAT za materiały budowlane albo zwolnienie zakupu pierwszych mieszkań z podatku od czynności cywilnoprawnych (rynek wtórny) oraz podatku VAT (rynek pierwotny). Wspomniane pomysły mają niestety zasadniczą wadę. Mianowicie ich realizacja skutkowałaby o wiele większym obciążeniem budżetu państwa niż program "Mieszkanie+" w obecnej skali działania.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez * *dziejesie.wp.pl

Tagi: budownictwo, mieszkanie plus, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
02-11-2018

EKSPERTPO CO TA ZLOSLIWOSC !!!!!!!!!!!!! NIK !!!!!!!!!!!!! W POLSCE POWINNO SIE BUDOWAC TANICH MIESZKAN OK. 100000 TYS. ROCZNIE MIN. PO CO … Czytaj całość

02-11-2018

ballantinesTo moze sukcesem jest przekopanie Mierzei ? ciekawe, kopie sie juz? a moze sukcesem sa samochody elektryczne tak szumnie zapowiadane przez Szydlo i … Czytaj całość

02-11-2018

srgeCzego się spodziewać po PISowskiej ustawie? Przecież niczego nie potrafią dobrze zrobić. Ale kiedyś przyjdzie czas i na nich.

Rozwiń komentarze (9)