Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
sytuacja w niemczech
20.01.2015 16:49

Niemiecka płaca minimalna nie jest dla polskich kierowców? Komisja Europejska zbada przepisy

Komisja Europejska jeszcze w tym tygodniu ma rozpocząć procedurę przeciwko Niemcom o naruszenie unijnego prawa.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Kris Duda/Flickr)

Chodzi o nowe przepisy dotyczące podwyższenia płacy minimalnej - informują nieoficjalnie współpracownicy unijnej komisarz Elżbiety Bieńkowskiej. Rząd w Berlinie chce zastosować przepisy także wobec zagranicznych kierowców, co wywołuje niepokój polskich przewoźników.

Aktualizacja 20:11

Zakres nowego prawa rozszerzono na wszystkich pracowników i branże. Oznacza to, że na przykład polscy kierowcy ciężarówek jadący tranzytem przez terytorium Niemiec są traktowani jako osoby świadczące pracę w tym kraju. Firmy transportowe będą musiały powiadamiać odpowiednie służby o tym, że ich kierowcy będą przejeżdżać przez Niemcy. Jeśli tego nie zrobią, będą płacić kary od 30 tysięcy do pół miliona euro.

Przepisy wywołały sprzeciw nie tylko w Polsce, bo zaprotestowały przeciwko nim także kraje bałtyckie, Rumunia i Węgry. Wszystkie państwa argumentowały, że jest to naruszenie unijnego prawa, że nie można stosować zasad dotyczących płacy minimalnej wobec kierowców podróżujących po Europie i przejeżdżających przez Niemcy. Współpracownicy polskiej komisarz mówią, że takie też jest przekonanie w Komisji Europejskiej. Dlatego pojutrze ma ona zażądać od władz w Berlinie wyjaśnień.

Co więcej Bruksela będzie domagała się szybkiej odpowiedzi. Niemcy będą miały 2 tygodnie na odpowiedź, a nie 70 dni jak przewidują unijne reguły. Teoretycznie sprawa może zakończyć się pozwem do unijnego trybunału i karami finansowymi nałożonymi na władze w Berlinie, jednak Bruksela chce dać im możliwość wycofania się z przepisów. Nie będzie więc publicznych połajanek, bo Niemcy to duży i ważny kraj w Unii. Komisja, jak można usłyszeć w kuluarach, chce załatwić sprawę szybko i po cichu.

Koalicja rządowa krytycznie o przepisach

Premier Ewa Kopacz po zakończeniu posiedzenia rządu kontynuowała rozmowy z ministrami pracy oraz infrastruktury na temat sytuacji przewoźników, w związku z nowymi przepisami o płacy minimalnej w Niemczech - poinformowała we wtorek rzecznik rządu Iwona Sulik.

_ - Premier rozmawia o sytuacji przewoźników, którzy mogą mieć kłopoty ze względu na prawo, które przyjęli Niemcy _ - powiedziała Sulik. Zapewniła, że _ sytuacja prawna jest dokładnie analizowana pod każdym kątem _. _ Ta kwestia była podnoszona we wtorek na Radzie Ministrów, wymaga ona kontynuacji (rozmów), sytuacja musi być monitorowana; premier Kopacz spotyka się z minister Wasiak i ministrem Kosiniakiem-Kamyszem _ - poinformowała Sulik.

Pytana, jakie działania podjęła Unia Europejska w sprawie przewoźników w Niemczech, rzecznik rządu powiedziała, że _ zostało skierowane pismo do Komisji Europejskiej, która tę sprawę rozpatruje _. _ Z tych informacji, które mamy wynika, że (KE) zwróci się do Niemiec o wyjaśnienie tej kwestii _ - powiedziała Sulik. Rzeczniczka rządu poinformowała, że minister infrastruktury Maria Wasiak i minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz rozmawiali już ze swoimi odpowiednikami w Niemczech.

Według Sulik nie jest wykluczone, iż Wasiak i Kosiniak-Kamysz pojadą do Niemiec na rozmowy w sprawie sytuacji przewoźników. Rząd wysłuchał we wtorek informacji o sytuacji przewoźników w związku z nowymi przepisami o płacy minimalnej w Niemczech. Jak poinformowało PAP we wtorek biuro prasowe MIR, nie ma wciąż terminu spotkania minister infrastruktury i rozwoju Marii Wasiak z federalnym Ministrem Transportu i Infrastruktury Cyfrowej ws. przewoźników.

_ - 16 stycznia br. minister infrastruktury i rozwoju Maria Wasiak wysłała list do federalnego Ministra Transportu i Infrastruktury Cyfrowej w którym znalazła sie propozycja bezpośredniego spotkania w sprawie nowych przepisów o płacy minimalnej w Niemczech. Czekamy na odpowiedź _ - poinformowało PAP rzecznik prasowy MIR Piotr Popa.

Trwają rozmowy

Platforma Obywatelska krytycznie o płacy minimalnej w Niemczech. Europoseł PO Adam Szejnfeld mówił na konferencji prasowej, że to drakońskie przepisy, które mogą być groźne. Dodał, że godzą one w fundament Unii Europejskiej jaką jest swoboda przepływu towarów i usług.

W ocenie Szejnfelda nowe niemieckie przepisy to _ kompletna bzdura - faktyczna i prawna _. _ - W jaki sposób przedsiębiorca w Polsce, który nagle dzisiaj musi wysłać do Francji pracownika, żeby mu załatwił jakąś służbową sprawę, ma wcześniej powiadomić o tym, na odpowiednich drukach w języku niemieckim, określone władze państwa niemieckiego, że wyśle za chwilę tam pracownika? A w jaki sposób, jeśli wysyła pracownika do Francji, Hiszpanii czy wielu innych krajów i tranzytem ten pracownik będzie przejeżdżał przez RFN, ma mu ustalać mu inną płacę w Polsce, a inną w Niemczech? _ - pytał eurposeł PO.

Przypomniał, że w tej sprawie interweniował już rząd Ewy Kopacz, a Komisja Europejska postanowiła wszcząć postępowanie sprawdzające. On sam - jak mówił - zwracał się do kanclerz Angeli Merkel, szefa Komisji Europejskiej Jeana-Claude'a Junckera oraz unijnej komisarz ds. transportu Violety Bulc. Szejnfeld wyraził nadzieję, że kroki podjęte zarówno przez polski rząd, jaki i polskich europosłów, zakończą się anulowaniem niezgodnych z prawem UE przepisów niemieckiej ustawy o płacy minimalnej.

Czytaj więcej w Money.pl
W Niemczech będzie płaca minimalna -_ Stawiamy kamień milowy w polityce socjalnej _ - powiedziała minister pracy Andrea Nahles. Zobacz, co to oznacza dla Polaków.
Niemcy protestują. Domagają się podwyżek Zgodnie z porozumieniem 2,1 mln pracowników urzędów centralnych oraz administracji niższych szczebli otrzyma średnio 3-procentowoą podwyżkę wynagrodzeń.
Tagi: sytuacja w niemczech, niemiecka płaca minimalna, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, najważniejsze, gospodarka polska, wiadmości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz